MACHINE HEAD - SUPERCHARGER (2001)
| 01. Declaration 02. Bulldozer 03. White-Knuckle Blackout! 04. Crashing Around You 05. Kick You When You`re Down 06. Only The Names 07. All In Your Head 08. American High 09. Brown Acid 10. Nausea 11. Blank Generation 12. Trephination 13. Deafening Silence 14. Supercharger |
![]() |
|
Po "Supercharger" oczekiwalem czegos zupelnie innego... Oczekiwalem w pewnym sensie drugiego "Burn My Eyes". A tym czasem ku mojemy zdziwieniu (i chyba nie tylko mojemu) zespól zaoferowal bardzo meloyjny material. Po tych wszystkich zapowiedziach w prasie, telewizji itp. mialem pewna nadzieje, ze Machine Head zagra tak jak kiedys... Jeszcze po wysluchaniu "Bulldozer" myslalem, ze bedzie "bosko" a tym czasem dalsze kompozycje bardziej przypominaja to co graja teraz te wszystkie grupy nu metalowe (czasami nawet sam MH jest nazywany grupa z tych kregów...). "Bulldozer" moim zdaniem mydli nam oczy i zmienia nasze podejscie do plyty. Sam do utworu nie mam nic, jest to jeden z najlepszych utworów na plycie... szkoda, ze nie ma tu takich wiecej... Co prawda sa tu ciekawe kompozycje takie jak chociazby "Nausea" czy genialny "Crashing Around You", lecz moim zdaniem "wyrózniajacych" utworów tu brakuje... Nie zebym jakos nie lubil melodyjnych utworów, ale "Supercharger" wydaje mi sie denny i pusty :(. Plyta badz co badz nie najlepsza, ale zostaly na niej zawarte elementy charakterystyczne dla MH jak glos Robba i ostre gitary. Wszystkim jednak polecam wczesniejsze plytki MH - "Burn My Eyes" oraz "Burning Red", które moim zdaniem sa najlepsze w dyskografii zespolu. Podsumowujac: typowy sredniak , mozna posluchac, ale nie ma sie czym zachwycac :(.
|