*** Iron Maiden - "Fear Of The Dark" ***


Po średnio udanym No Prayer For Dying (1990) w 1992 roku Iron Maiden wydało swój 9 album studyjny. Był to zarazem dobiut w Ironach Janicka Gers'a - następcy Adriana Smith'a, który rozpoczął karierę solową. Warto dodać, że okładkę do tego alumu narysował jeden z fanów Żelaznej Dziewicy. I jest ona IMHO jedną z najlepszych okładek IM.

Utwory są dosyć różne. Od szybkich, mocno zakręconych jak otwierajacy Be Quick Or Be Dead od spokojnych ballad w stylu Afraid To Shoot Strangers, Wasting Love czy tytułowego Fear Of The Dark. Ten album jest wyjątkowym, właściwie każdy album poza dosyć nie typowym The Apparition mógł być hitem. Najlepszymi piosenkami na tym longplayu są Afraid To Shoot Strangers - chyba każdy zna ten utwór, do którego nakrętono świetny teledysk, ale w wykonia ... Blaza, a nie Bruce'a!!! Kolejna perełką jest Childhoods End - ze świetnym refrenem, wspomniany Wasting Love (polecam przeczytać sobie tekst), Judas Be My Guide i Fear Of The Dark. Poziom tekstów stoi na wysokim poziomie. Oprócz już poleconego Wasting Love warto zjażeć do liryków Afraid To Shoot Strangers, Childhoods End i Weekend Warrior.

Fear Of The Dark jest albumem, który można polecić każdemu. Jest to taka płyta, która dziś jest dla mnie uważana za kultową. A znajdą się tacy co podzielą moją opinię. I mogę się założyć, że będzie ich więcej niż tych którym się on nie spodobał. Co prawda jeśli chcesz zacząć znajomość z Ironami i nie możesz się zdecydować na zakup tej jednej płyty, która wprowadzi Ciebie do krainy Harrisa i spółki. To poleciłbym raczej The Number Of The Beast lub Brave New World, bo Strach Przed Ciemnością jest albumem specyficznym.

Ocena: 9


© =8 PeneTraToR 8=