EmperoR
Prometheus (The Discipline Of Fire and Demise)



"Jak odejść, to w wielkim stylu...".
Powiedział Franek z serialu Lokatorzy (super serial - Plebania też). Ale Ihsahn, Samoth i Trym nie mieli zamiaru się robierać (ciekawe, czy ktoś widział ten odcinek :-)), ino stworzyć epitafium swojej muzycznej "kariery". 9 świetnych, klimatycznych i ... po prostu GENIALNYCH kawałków. Rozpoczynając podróż od wspaniałego "The Eruption" kończąc na "Thorns On My Grave" odpłynąłem do świata mrocznej, acz pięknej Norwegii. Gdyby nie to, że wielbie wszystkie DZIEŁA Emperora, wliczając w to nawet "Thorns vs Emperor" i "Wrath of Tyrant", to byłaby to moja ulubiona kaseta.

A teraz zastosuje znaną metodę S_NicK'a i ocenię po kolei każdy utwór:

  • The Eruption - 100/10 (tak, to nie pomyłka!!!)
  • Depraved - 9/10
  • Empty - 9+/10
  • The Propeth - 10/10
  • The Tounge of Fire 8+/10
  • In the Wordless Chamber - 11/10 :)
  • Grey - 8/10
  • He Who Sought The Fire - 9/10
  • Thorns On My Grave - 10/10


    Jak widać i jak pisałem wcześniej, niema złych piosenek.
    Jeszcze aby was zachęcić do kupna prometeusza, dodam, że każdy (oprócz dupków w spodniach, w które zmieściłaby się 5-o osobowa rodzina :-)) kto wcześniej nie znał textów Ihsachna (jak zwykle głębokie, poruszające i trudne w odbiorze, co nie Pałownik), czytając te z "Prometheusa" zaślini się ze szczęścia czytając liryki.
    Weźmy na przykład pare takich pod nóż:

    Refren "The Eruption":

    And he beheld the ruins
    Of an empire torn apart
    Yet, no grief nor rage did bind him
    Just silent and bewildred
    By the empitness
    He stumbled off hid throne


    Lub wspaniały dialog (?) w "He, Who Sought The Fire":

    "Do not despair", said the mystery
    "You will always have a friend in me
    Until the day you break my code
    Then I will be gone and you are free...
    ...to manifest another.


    W końcu pozna potęgę Imperatora i zacznie kupować inne dzieła tejże hordy, aż po dzień, gdy zbierze wszystkie i stanie się wielkim i oddanym maniakiem poke... tzn. Emperora (jak na przykład ja...). Tak więc paszoł won :) do muzycznego i błagać o ten album !!!
    Każdy metalowiec powinien mieć ten "kawałek plastiku", bez wyjątku, czy jesteś oddany heavy, blackowi, deathowi czy rockowi!!!.

    Ocena: 11/10

    Ponury Grabarz < maciekmalicki@interia.pl >

    (Np: podczas trzaskania HTML'a EmperoR - "Prometheus", a podczas pisania recki, Pidżama Porno - "Outsider" i "Do nieba wzięci").

    PS. Ci co uczyć się będą o mitologii Greckiej niech uważają na lekcjach... bowiem album opowiada o dziejach Prometeusza, a do przesłania dojdźcie sami.