W AM chyba nikt jeszcze nie podjął tematu Królów Metalu. Więc zaczynajmy.

Gdyby nie Black Sabbath, prawdopodobnie nigdy by nie powstali. I nie chodzi tu o to, że od Sabbath zaczął się metal. Po prostu założyciele grupy poznali się podczas koncertu. Joey DeMaio był ich technicznym, opiekował się basem Butlera, a koncert Sabbs w Newcastle supportowała lokalna grupa Shakin Street, w której gitarą zajmował się Ross the Boss. Panowie poznali się po koncercie i postanowili stworzyć grupę. Zaangażowali wokalistę Erica Adamsa i perkusistę Donny'ego Hamzika. Ten skład nagrał w 1982 roku płytę "Battle Hymns". Na tej płycie znalazły się np: "Dark Avenger" z mówionym fragmentem w wykonaniu Orsona Wellesa czy "Williams Tale", uwertura z "Wilhelma Tella" zagrana na basie. Ogólnie muzyka to rycerski, barbarzyński, epicki heavy metal. Płyta jednak przeszła bez zbytniego echa, a grupa została uznana za muzycznych dziwolągów. Jednak znaleźli się fani, dzięki którym grupa nagrała następny album.

W 1983 roku wyszedł "Into Glory Ride". Przed jego nagraniem Odszedł Donny Hamzik, za garami zasiadł Scott Columbus (w moim rankingu najlepszych jest na drugim miejscu, pierwsze zajmuje Dave Lombardo znany głównie ze Slayera). Muzycznie płyta jest zbliżona do debiutu.

W 1984 roku pojawił się "Hail To England", zawierający taką samą muzykę jak poprzednicy. Ten Manowar jest już łatwo rozpoznawalny. Mocne, rycerskie teksty, ciekawe riffy, charakterystyczny bas. Najbardziej znane utwory to "Blood Of My Enemies" i "Kill With Power".

W 1985 roku wydano "Sign Of The Hammer". Muzyka lekko się zmieniła, stała się bardziej przebojowa (na szczęście to mała zmiana). "All Men Play On 10" brzmi podobnie do amerykańskiego metalu. "Thor (The Powerhead)" brzmi jak utwór Iron Maiden. Podczas trasy promującej tą płytę grupa dostała się do Księgi Guinessa, jako najgłośniejszy zespół.

W 1987 roku ukazał się "Fighting The World". To dzięki tej płycie grupa wreszcie zdobyła sławę. Grupa promowała go koncertami prawie dwa lata. Publiczność zwróciła dzięki tej płycie uwagę na wcześniejsze płyty, które zaczęły się dobrze sprzedawać. Najbardziej znane kawałki to "Fighting The World", "Blow Your Speakers", "Defender" (znowu mówiona partia) i "Black Wind, Fire & Steel". "I'm Fighting For Metal Cause It's Here To Stay" czy "Play It Loud Don’t Play It Low / Blow Your Speakers With Rock And Roll" to sztandarowe cytaty Manowaru. Jest tu też mój ulubiony kawałek, "Carry On".

Wreszcie, w 1988 roku nadeszli "Kings Of Metal", najlepsza płyta Manowar, jedna z najlepszych (IMHO, obok "The Number Of The Beast", "Master Of Puppets" i "Reign In Blood") płyt w historii metalu. Kawałek tytułowy "We’re The Kings Of Metal", "Other Bands Play Manowar Kill" to też sztandarowe cytaty. Lubię też "The Crown And The Ring" czy "Hail And Kill". Jest tu "The Warrior Prayer", utwór całkowicie mówiony (ale nie ma nic wspólnego z rapem). Pozwolę sobie przytoczyć fragment przedstawiający tytułową modlitwę: "Gods Of War I Call You / My Sword Is By My Side / I Seek A Life Of Honor Free From All False Pride / I Will Crack The Whip With A Bold And Mighty Hail / Cover Me With Death If I Should Ever Fail / Glory Majesty Unity / Hail Hail Hail". Robi wrażenie. Jednak w "Hail And Kill" trochę przesadzili: "Rip Their Flesh Burn Their Hearts / Stab Them In The Eyes / Rape Their Women As They Cry / Kill Their Servants Burn Their Homes / Till There’s No Blood Left To Spill / Hail And Kill".

Następny album nagrali i wydali dopiero w 1992 roku. Jednak stało się. Odeszli Ross the Boss i Scott Columbus. Zastąpili ich David Shankle i Rhino. "The Triumph Of Steel" brzmi inaczej, ciężej. Bliżej tu do thrashu niż do heavy. Na dodatek to album koncepcyjny. "Achilles, Agony And Ecstasy in Eight Parts" trwa 28 minut. Znane są też "Metal Wariors", "The Power Of Thy Sword", "Master Of The Wind", "The Demon's Whip". "Heavy Metal Or No Metal At All / Wimps And Posers Leave The Hall". Płyta podbiła listy przebojów, bez promocji w Niemczech znalazła się na ósmym miejscu. Podczas jednego z koncertów pobili własny rekord, uzyskując głośność 129,5 dB.

W tym samym roku postanowili wydać składankę "The Hell Of Steel - Best Of". Jednak znalazły się tam utwory tylko z "Fighting The World", "Kings Of Metal" i "The Triumph Of Steel"

W 1996 roku w sklepach znalazł się "Louder Than Hell", który jednak nie zdobył popularności. Może dlatego, że wtedy klasyczny metal nie był w modzie. Mimo to takie utwory jak "Brothers Of Metal" czy "The Gods Made Heavy Metal" są dość znane.

W 1997 roku nadeszła koncertowa "Hell On Wheels", a w 1999 roku "Hell On Stage - Live". Muzyka jak zwykle bez zmian, klasyczny heavy.

Nareszcie, od niedawna (piszę to w sierpniu) można kupić "Warriors Of The World". Pierwszy singiel, utwór tytułowy trochę namieszał na metalowych listach przebojów. Nic dziwnego, gdyż to jedna z najlepszych piosenek grupy. Ciekawie brzmi "Nessun Dorma" z operowym śpiewem Erica. Jest to fragment opery Tosca autorstwa Pucciniego. "An American Trilogy" to jakby hołd dla Elvisa, a "Wagner's March" dla Wagnera.

Manowar by nie istniał, gdyby nie fani. Wprawdzie tak jest z każdym zespołem, ale "Mamy najlepszych fanów na świecie" (Scott). Fani są im bardzo oddani. Często grupa dostaje np. zdjęcia tatuaży z grafiką z jakiejś ich okładki. Pewien fan przebył ponad 1000 mil zza koła arktycznego, aby dotrzeć na koncert. Trzeba przyznać, że zachowanie grupy też nie należy do typowych. Przed pierwszymi koncertami sporo ćwiczyli, często na koncerty wychodzą z mieczami zamiast gitar. Wprawdzie wiele zespołów (głównie ze skandynawskiego black) tak robi, ale zaczęło się od Manowar. Pierwszy kontrakt grupa podpisała własną krwią.

I dla porządku podaję dyskografię:
"Battle Hymns" 1982
"Into Glory Ride" 1983
"Hail To England" 1984
"Sign Of The Hammer" 1985
"Fighting The World" 1987
"Kings Of Metal" 1988
"The Triumph Of Steel" 1992
"The Hell Of Steel - Best Of" 1992
"Louder Than Hell" 1996
"Hell On Wheels Live" 1997
"Hell On Stage - Live" 1999
"Warriors Of The World" 2002

Polecam stronę www.manowarkingsofmetal.com. Stamtąd czerpałem materiały do tego artu. To by było na tyle. Stay heavy.

Aha! Jak nikt nie pokręci, to w tym numerze macie txt i tłumaczenia "Fighting The World" i "The Hell Of Steel", a obok okładkę "The Hell Of Steel".

© Mithrandir