FAITH NO MORE

Początki grupy sięgają początku lat 80, jednak najczęściej datę powstania grupy określa się na rok 1984. W 1981 roku powstała grupa Sharp Young Man założyli ją Billy Gould oraz Mike Bordin. Po wydaniu pierwszego singla w 1982 roku do zespołu dołącza klawiszowiec Roddy Bottum, a następnie wokalista Chuck Mosely i gitarzysta Jim Morris. Ciekawostką dla niektórych z pewnością będzie to, że wokalistką zespołu była przez pewien czas... Courtney Love. Także w takim składzie zespół w 1984 roku zmienia nazwę na Faith No More. Początki grupy były bardzo trudne ponieważ wszyscy ze sceny San Francisco nie wiadomo dlaczego ignorowali młody Faith No More. Jednak zespół na przekór wszystkim zaczął koncertować. Pierwszy krążek grupy wydano w 1985 roku. Wydanie tej płyty to istny przypadek. Otóż przyjaciel grupy posiadał sklep muzyczny, w którym pewnego dnia do urządzenia odtwarzającego płyty wrzucił właśnie Faith No More! Grupą zainteresowała się Ruth Schwartz, która podpisała z zespołem kontrakt. Muzyka jaką prezentuje krążek to połączenie rapu, funky oraz thrash metalu. W 1987 roku już nakładem Slash wychodzi płyta "Introduce Yourself". Na płycie znalazł się m.in. odświeżona wersja utworu "We Care A Lot" pochodzącego z pierwszej płyty zespołu. Płyta ta była podobnie jak poprzednia bardzo melodyjna. Jednak płyta miała jeden poważny minus, był nim wokal, który niezbyt dobrze szedł obecnemu wokaliście, który w gruncie rzeczy jest tylko klawiszowcem… po wydaniu albumu zespół podziękował za prace Chuckowi, powodów było dużo, m.in. zasypianie na koncertach... Na miejsce Chucka przyszedł genialny moim zdaniem wokalista - Mike Patton, wówczas wokalista Mr. Bungle. W 1989 roku już z nowym wokalistą zespół wydaje kolejny krążek - "The Real Thing". Na tym krążku znalazła się chyba najsławniejsza piosenka Faith No More - "Epic". Po wydaniu albumu zespół zaczyna koncertować, między innymi z takimi grupami jak: Metallica czy Soundgarden. Zespół z dnia na dzień robi się sławniejszy, a wytwórnia Slash korzystając z tego wydaje koncertowy album, który został zarejestrowany podczas występu na Brixton Academy. Jednak mimo wszystko materiał ten nie spełniał oczekiwań… W 1992 roku zespół wydaje kolejny longplay - "Angel Dust". Cała płyta jest niesamowicie spójna, przez co słucha się ją bardzo dobrze. Na tym albumie wszystkie szczegóły charakterystyczne dla muzyki Faith No More zostały przy szlifowane co dawało niesamowitą muzykę. Album ten został przez niektórzy uznany za najlepszy w dyskografii zespołu. Doskonałe oceny w prasie przyniosły występy z Guns`N`Roses oraz Metallica. Faith No More także trafił do Polski, gdzie 11 czerwca`93 roku zagrał koncert w Zabrzu. Niestety po czasie świetnych koncertów z zespołu odchodzi gitarzysta Jim, który swoim odejściem tłumaczył złą kondycję psychiczną. Jego miejsce zajął niejaki Trey Spruance. Kolejny krążek ukazał się w 1994 roku, tytuł jaki nosił to "King For A Day, Fool For a Lifetime". Dla niektórych płyta "Angel Dust" była "nie do przejścia" i chyba faktycznie coś w tym było ponieważ na "King…" zdecydowanie czegoś brakowało... Przed wydaniem "Album Of The Year" z zespołu odchodzi gitarzysta Trey, jego miejsce zastępuje Dean Menta. Ale mimo wszystko ostatecznie na "Album…" gitarę obsługuje John Hudson. Płyta ta jest o wiele spokojniejsza od poprzednich… Jednak coś nie było tak... atmosfera w grupie nie była już taka jak kiedyś... rok 1998 był ostatnim w działalności grupy. Muzycy postanowili kontynuować swoją karierę we własnych projektach... ale mimo wszystko odeszli kiedy byli gwiazdą światowego formatu... ja wszystkim serdecznie polecam dwie płyty FNM - "The Real Thing" oraz "Angel Dust".

Autor: Groovcio
http://www.groovcio-metal.prv.pl
http://www.bloody-roots.prv.pl