Pisanie recenzji

Czyli jak napisać dobrą recenzję


Oczywiście dobrze to pojęcie względne, dlatego z góry zaznaczam - dobra wg mnie. Aby nie było niepotrzebnych niedomówień dodam jeszcze, że ten tekst jest znakiem, że żyję ;).

No i dobra. Z początku styl - sztywny czy luzacki. Moim zdaniem najlepiej jest połączyć angielską klasyczność i duńską komedię :). Wiecie o co chodzi? Kiedy trzeba pisać zwięźle, a kiedy można troszkę odsapnąć napisać jakieś porównanie, może być śmieszne :).

No więc dobrze. Mamy wybrany styl, teraz tytuł i podtytuł recenzji. Tytuł najlepiej podać w całości, a podtytuł może być takim połączeniem pomiędzy treścią książki i autorem.

Emc2
"Albert Ajsztajn i elektromagnetyzm"

Proste? W każdym razie można zawsze napisać recenzję a następnie dodać podtytuł. Tak można wpaść w nałóg i wymyślać podtytuły do podtytułów ;)

Kolejnym etapem przy tworzeniu recenzji jest przedstawienie początku książki. Nie ma być to streszczenie, a tylko wstęp, który ma zachęcać do przeczytania książki. Ja, jako mniej wytrawny streszczacz staram się wcisnąć to i owo w mini opowiadania, których zapewne nikt nie czyta. Są one po to, aby przedstawić serce książki lub jakieś ważne zdarzenie, po prostu zawalacz miejsca :).

Ja tu ple ple, a Wy zapewne ziewacie tak, iż monitory prawie łykacie ;). Fakt, trudniej jest pisać o pisaniu niż w ogóle pisać. I dlatego powiedzmy że napiszecie sobie recenzję i podeślecie Phnomowi, a on ewentualnie was pouczy :D. Bez obaw, nie wręcza mandatów więc można łamać przepisy w dowolnych miejscach :).

Co do dalszej treści to najlepiej napisać co się wam spodobało, a co nie i tak będziecie brnąć, aż dojdziecie do końca - podpisania się pod własnym dziełem.
I ja to robię :)

Splatch

splatch@wp.pl - ewentualne pytania ślijcie do mnie, aby nie zajmować zbytnio Bossa ;).