Recenzje kilku książek #6


Zdrastfujcie

Kurczę, już połowa sierpnia, jak ten czas leci. Niestety, gdy Wy będziecie to czytać to będzie już dawno po wakacjach. Dzisiaj mam odcinek sponsorowany głównie przez naszych wschodnich sąsiadów, znaczy się naszych towarzyszy. Więc zaczynajmy!

Michaił Bułhakow "Mistrz i Małgorzata" - Muszę szczerze przyznać, że jest to jedna z najlepszych książek, jakie dotąd przeczytałem. Powieść ta przedstawia nam przygody pana Wolanda (który tak naprawdę jest … a jednak wam nie powiem ;-P) i jego świty, którzy to muszą zorganizować wielki bal, a z kolei w tym celu muszą znaleźć Małgorzatę, Wszystko to dzieje się w Moskwie, a co tego wynikło - klękajcie narody. W książce pojawia się także historia Heroda i "pewnego żydowskiego mężczyzny". Całość jest po prostu niesamowita, czyta się jednym tchem. Utwór przepełniony jest wspaniałym humorem, tak sytuacyjnym jak i słownym. Długo będziecie pamiętać wyczyny Korowiowa i Behemota. To arcydzieło w doskonały sposób ukazuje specyfikę życia i przeróżne "uroki", jak dobrze nam znanego (może bardziej naszym rodzicom), systemu komunistycznego. Z całą pewnością do dziś są aktualne wady ludzkie ukazane w utworze; spotykamy więc chytrych urzędników, zazdrosnych mężów, etc. Pomimo, że napisany prawie sto lat temu i dzisiaj dostrzegamy, że wokół nas jest mnóstwo takich zachowań, a ludzie tak naprawdę mało się zmieniają. To jest po prostu książka, którą trzeba przeczytać, i już. Behemot rulez!!!

Ilja Ilf & Eugeniusz Pietrow "Dwanaście krzeseł" - I oto przedstawiam państwu kolejną książkę z kraju zwanego czasem "krasnaja Rassija". Tytułowe dwanaście krzeseł to część majątku zagrabionego byłemu marszałkowi szlachty, towarzyszowi Worobianowi. Lecz co jest takiego specjalnego w tych krzesłach, zapytacie. Otóż w jednym z nich jest ukryta ocalona reszta majątku, w postaci klejnotów i innych kosztowności. Schowane zostały one tam przez ciotkę Worobianowa, która sekret ten zdradziła na łożu śmierci. Pech chciał, że była to pobożna kobieta i przed śmiercią się wyspowiadała. A ksiądz jak to ksiądz, nawet prawosławny, pieniędzy wiele nie ma ;-P Worobianow jako pomocnika znajduje sobie drobnego cwaniaczka Bendera i zaczyna się wielkie szukanie krzeseł. A śmiechu przy tym, co niemiara. Perypetie naszych bohaterów mogą przyprawić czytelnika o kliniczne "spadnięcie z krzesła". Niektóre pomysły Ostapy Bendera przywróciłyby chyba nawet samego Makiavellego o zawrót głowy. Przy okazji wszystkich tych wojaży mamy okazję zwiedzić wraz z bohaterami ładny kawałek Moskwy, jak i samej Rosji (właściwie ZSRR). W trakcie czytania obserwujemy też różne ciekawe aspekty życia w porewolucyjnej Rosji.

Tom Clancy "Dług Honorowy" - Ostatnia dzisiejsza książka to już przedstawicielka imperialistycznego zepsucia ;-P Jest to pierwsza książka pana Clancy'ego, którą przeczytałem. Mówi się pierwsze śliwki robaczywki, ale tu się to nie sprawdziło w najmniejszym stopniu. Fabuła z początku może się wydawać mało oryginalna, ot kolejny raz Stany Zjednoczone stają w obliczu zagrożenia, które może zmienić oblicze świata, lecz utwór został tak skonstruowanym, że wszystko wydaje się takie prawdziwe. Powoli poznajemy wszystkie elementy układanki (od słabości marynarki U.S.A. po imperialne zapędy Japonii), które to układają się w naprawdę realistyczną całość. Dzięki talentowi pisarza zgłębiamy nawet podstawowe zasady rządzące giełdą i gospodarką, i nie są to jakieś wciskane na siłę wykłady, wręcz przeciwnie wszystko jest powoli i delikatnie nam tłumaczone. Nawet się nie obejrzysz i już wszystko wiesz ;-) Co to dużo pisać, jest to po prostu kolejna doskonała książka mistrza swego gatunku.

Dzisiaj chciałem przede wszystkim Was zachęcić do czytania nie tylko literatury zachodniej, lecz sięgnięcia także po coś innego. Uwierzcie mi, książki te w niczym nie ustępują tym z zachodu. A więc przejrzyjcie biblioteczkę domową ( z pewnością się coś znajdzie ), a tymczasem

Paka

Qbuś
jnqbus@poczta.onet.pl