|
POWRÓT GODZILI Do filmu "Powrót Godzili" podszedłem dość sceptycznie, żeby nie powiedzieć z niechęcią. Dopiero jakiś miesiąc po zakupieniu magazynu CD-Action z tym właśnie filmem zdecydowałem się na jego obejrzenie. Kiedy zaczęła się projekcja nastawiałem się na szmirowate "dzieło" kinematografii japońskiej. Ale już jakieś dwie godziny później stwierdziłem, że to, co widziałem było dobre, a wręcz świetne. Zacznijmy jednak od… początku (szok, co nie?). "Powrót Godzilli" opowiada o … Godzilli (znowu szok, co?), która tym razem walczy z przybyszem z kosmosu. Ów stwór przyleciał na Ziemię 60mln. lat temu, ale miała pecha, gdyż wylądowała na dnie oceanu tuż koło wybrzeży … Kto zgadnie jakiego kraju? Japonii? Brawo! Wygrał pan w sweterku, w nagrodę uścisk dłoni prezesa. Wracając do naszego "gościa" jego pech był na tyle duży, że hej (a nawet hej-ho). Otóż jego statek potrzebował energii słonecznej, aby się wydostać na powierzchnie. Po jakimś czasie (ok. 60mln. lat) pojazd kosmiczny odnajdują naukowcy, którzy, myśląc, iż jest to meteoryt wyciągają go na powierzchnie. Wtedy nasz obcy "ożywa" i odlatuje. Kieruje się do Tokio, aby wykraść z komputerów dane na temat Godzilli. Są mu one potrzebne do … Tu przerwę, bo nadszedł czas na reklamę: Kup mydło! Wygraj drugie! Po reklamie. W filmie pokazany jest również drugi wątek, który opisuje losy … na loterię. Just kidding! Opisuje on, bowiem przygody dziennikarza Szinody; jego córki; pani dziennikarz Yuki i Katogirego, dowódcy Agencji Wojskowej. Szinoda broni naszego kochanego, zmutowanego legwana, a Katogiri chce go za wszelką cenę zabić. Tego wątku jednak nie opiszę, chcę żebyście sami obejrzeli "Powrót Godzilli" i mam nadzieje rozbudzić w was ciekawość. Od strony technicznej film jest nierówny. Muzyka nie jest rewelacyjna, ale nie jest też słaba. Co do efektów specjalnych to zaskoczyły mnie pozytywnie. Daleko im w prawdzie do hollywoodzkich produkcji, ale maja swój urok i są dość dokładnie wykonane. Gra aktorska jest dobra. Przynajmniej mi się spodobała, lecz znawcą nie jestem. Podsumowując "Powrót Godzilli" to niezły film, zasługujący na obejrzenie. Nawet mimo dość banalnej fabuły (dwa walczące potwory i masa wojska usiłująca je powstrzymać) i dla niektórych (nie dla mnie) żałosnych efektów specjalnych, to ma on w sobie coś. Polecam. Shei P.S. w trakcie pisania słuchałem: -świerszcza -samochodów -psa sąsiadów. Szczerze mówiąc to mi się trochę nie chce wierzyć, że komuś udało się obejrzeć 'to coś' bez kufelka w ręce, chipsów i kilku znajomych z którymi można się ponabijać z filmu :) Ten film to po prostu zupełnie niewyważona kiczowata japońska produkcja... została stworzona z takim zamierzeniem [przynajmniej taką mam nadzieję, bo jeśli było inaczej to współczuje reżyserowi :)] i tylko w taki sposób powinno się o niej opowiadać... To mówiłem ja.... troyrząbek >>Powrót do AMFILM<< |