Lej na młodość! Zestarzejmy się! Właściwie po co być młodym? Żeby się zestarzeć i potem odejść z tego brutalnego (oj, jak to brutalnie brzmi:)) świata? Nie! Postawny sprawę jasno: Nie chcemy być młodzi! OK podobno mówi się łatwo, ale trudniej to wykonać... Hej! Czy ktoś tu mówi o tym, że ja nie potrafię czegoś zrobić?! Niech ja go do... Ee... To nie tan tekst. Więc na czym skończyliśmy? Aha, na tym jak by tu zrobić aby się zestarzeć. Hmm... Jednym z niewielu skutecznych pomysłów na zestarzenie się jest nerwowe życie. Tylko jak tu żyć nerwowo? Podam kilka sposobów. 1. Codziennie, najlepiej co około 2-3 godziny brać działkę trawki (uwaga! nikogo do niczego nie nakłaniam i nie odpowiadam za szkody wyrządzone na czyimś zdrowiu!;)), palić jakiś tytoń (paczka za paczką ma się rozumieć) i powiedzmy zaciągnąć kredyt na tak duża sumę, że będziemy go spłacali powiedzmy 10 lat. Aha! I radzę wybrać jakieś wysokie oprocentowanie!! No to czekamy z 10 lat. Spłaciliśmy już kredyt, ale nadal bierzemy narkotyki, wchłaniamy alkohol i wypalamy kilka paczek papierosów dziennie. Jesteśmy siwi, na naszej twarzy widać wyraźne zmarszczki i postanawiamy się... ODMŁODZIĆ! Taaak. (Poniższa część poradnika może być przeznaczona dla osób uzależnionych lub pragnących się (jak wcześniej pisałem) odmłodzić). No więc jedziemy.:) Najlepiej zacząć od ustabilizowania sobie życia. Powinno ono wyglądać mniej więcej tak: 7:00 - pobudka, 7:05 do 7:30 - poranna toaleta, 7:30-7:50 - przygotowanie i pochłonięcie śniadania, 7:50 - wyjazd do pracy, 8:30 - zaczynamy pracę (zachowujemy się w niej bardzo swobodnie, spokojnie, jesteśmy uprzejmi dla innych, skupiamy się na wykonywanych czynnościach i myślimy, że wykonywana przez nas praca sprawia nam przyjemność), 16:00 - kończymy pracę i wracamy do domu, 16:30 - jesteśmy w domu, 16:30 - 17:00 - pożywiamy się (zdrowo!), 17:00-18:00 - czas na rozrywkę (komputer, telewizja lub muzyka - jak kto woli), 18:00 - 19:00 - wychodzimy na dwór i biegamy, 20:00 - powrót do domu, 20:00 - 20:20 - pożywiamy się, 20:20 - 21:00 - wieczorna toaleta, 21:00 - 22:00 rozrywka (komp, tv, muza), 22:00-xx - zasypiamy. No chyba już wszystko.:) Ewentualnie można sobie pozwolić na dłuższe relaksowanie się w nocy (od godziny 22:00), a w weekendy już nie wspominając.:) Aha. Powyższa wersja jest wersją dla samotnych. Wersję dla towarzyskich opracuję kiedy indziej. Eee... Przypomniało mi się coś. Praca. Powinna ona być w miarę lekka nie przeciążająca zbytnio naszych mięśni i umysłu (ludzie pracujący w robotach publicznych przy młocie pneumatycznym out!:))). Dobra mamy już ustabilizowany plan dnia. Teraz pora na... rozważania! Hmm.. Myślę, że nikt tego textu nie potraktował poważnie, ale jeśli tacy śmiałcy się znaleźli to nie ma dla nich pomocy.:) Wiem - jestem p(reklama-Sunday)nięty, ale cóż począć? Na koniec jedna WAŻNA sprawa (poważnie). NIE MARNUJCIE SWOJEJ MŁODOŚCI, bo życie trwa zbyt krótko.
| Author: | E-mail: |
| Gonzo | gonzo60@interia.pl |