10 najgorszych postaci w muzyce

Właściwie to ten tekst mógł się ukazać w KM.Jednak ten wstęp piszę już po ukończeniu całej 10 i myślę,że mogę nabić nim AC.Tekst ten napisałem po przeczytaniu podobnego w Machinie,jednak w znacznym stopniu go zmieniłem.Oto lista 10 najgorszych postaci w muzyce,głównie rockowej(choć jest też blues czy metal)ustawionych kolejno(tzn.numer 1 jest najgorszy).

10.Jim Morrison(1943-1971)
W młodości już dało się u niego zauważyć talent do pisania wierszy.Potem założył zespół The Doors i został zapamiętany do dziś jako wspaniały poeta.Głównie dlatego,że umarł młodo(jeden z wielu znanych muzyków,którzy umarli w wieku 27-28 lat;poza nim np.Jimi Hendrix,Janis Joplin i Kurt Cobain).A przez te 28 lat ćpał dużo,pił alkohol i krew.Do tego obnażał się i lubił dziwny seks.Sama jego śmierć też była tajemnicza.Podobno na atak serca,ale ciało oprócz doktora widziała tylko jedna osoba.Być może Jim(podobnie jak Elvis)nadal żyje?

9.Merzbow(1956-20xx)
U nas mało znany,w Japonii najbardziej bulwersujący muzyk.Na koncertach w tle wyświetla filmy pornograficzne,na okładkach przedstawia nagie dziewice związane,zamknięte w klatkach,itp.(jeden z wielu głupich wynazalków Japończyków,nazwany bondage).

8.Robert Johnson(1911-1938)
Właściwie to mogłoby tu go nie być.Jedynym powodem jest to,że niby sprzedał duszę diabłu.A jak wiadomo,ktoś kto sprzeda duszę diabłu,dostanie za życia coś w zamian.Johnson dostał talent do gry na gitarze.Był mniej więcej tym dla bluesa,czym Hendrix dla rocka.I też umarł w wieku 27 lat(patrz dwa punkty wcześniej).On z kolei otruty środkiem na szczury przez męża jego kochanki.

7.Elvis Presley(1935-1977)
Wywołał rewolucję w muzyce,w latach 50-tych.Wtedy też zbulwersował media swoimi charakterystycznymi ruchami biodrami.W tamtych czasach to wystarczało.Dzieciaki go pokochały.A obecnie,ćwierć wieku po jego śmierci,obecne dzieciaki uważają tamto za śmieszne,a ci,którzy wtedy uznali jego piosenki za wulgarne i mające zły wpływ,sami się pewnie z tego śmieją.Zaraz,zaraz,napisałem śmierci?Elvis żyje!

6.Ozzy Osbourne(1948-20xx)
Pod koniec lat 60-tych stworzył grupę Black Sabbath,która stworzyła gatunek muzyki nazwany metalem,obecnie uważany za mający najwięcej powiązań z Szatanem.Sami prekursorzy także.Poczynając od nazwy,poprzez odgryzanie przez Ozzy'ego główek nietoperzom i gołąbkom,piosence N.I.B.,kończąc na tym,że inny członek grupy pomalował sobie mieszkanie całe na czarno.Obecnie jednak Ozzy zgredział,choć muzyka nadal świetna i język ciągle pełen wulgaryzmów,to bierze udział w reality showie i bez żadnych ekscesów wystąpił na imprezie z okazji urodzin angielskiej królowej.

5.Varg Vikernes(1973-20xx)
Jak na jednego człowieka,to wymyślił sobie całkiem dużo pseudonimów i nazw.Pierwotnie nazywał się Kristian Vikernes,potem zmienił imię na Varg,potem przyjął pseudonim Count Grishnackh,potem stworzył grupę Burzum,składającą się z samego niego.Przy okazji grał w grupie Mayhem.Obie uznawane były za death/black metal i już za to mógłby być przez księdza Rydzyka spalony na stosie.Jednak najważniejszym wydarzeniem,dla którego go tu umieściłem,jest zabójstwo Euronymousa.Był on liderem Mayhem i dlatego Varg był ciągle w jego cieniu.Obecnie nikt z nich nie jest w niczyim cieniu,bo Euro nie żyje,a Varg siedzi w więzieniu.

4.Johnny Rotten(1956-20xx)
Zaczęło się,że dołączył do grupy Sex Pistols.Z nią wydał najpierw singiel Anarchy In The U.K.,a następnie God Save The Queen.Starano się ich powstrzymać na wiele sposobów:zakazywano puszczania piosenek w radiu,fałszowano wyniki sprzedaży,wytwórnie zrywały kontrakty.Wszystko obróciło się na korzyść Rottena-Never Mind The Bollocks stało się najpopularniejszą płytą punkową,dwa wspomniane wyżej utwory hymnami,zespół stał się ojcami chrzestnymi tego stylu i zarobili na tym krocie.Johnny nieznosił swojej publiczności(dawał wyraz tego opluwając ją)oraz kolegów z grupy.Opuscił ją po wydaniu jednego albumu.Wystarczyło,a nawet lepiej-dzięki temu stał się kultowy.W swoich piosenkach bluzgał na królową,wytwórnie i religie.

3.Frank Zappa(1944-1993)
Jego pierwszym przebojem był Nie Jedzcie Żółtego Śniegu,a wiadomo kiedy śnieg jest żółty.Na początku kariery,jeszcze przed tym,sprzedawał kasety z dźwiękami ze stosunków.W tekstach utworów,bardzo często wulgarnych,jeszcze częściej pojawiał się temat seksu.Nie lubił publiczności,innych muzyków i dziennikarzy.Sławna stała się jego afera z kupą,którą to podobno zjadł po wydaleniu.Potem się tłumaczył,że niby nie,ale nielubiana publiczność,muzycy i dziennikarze wiedzieli swoje.

2.Marylin Manson(1969-20xx)
Dzisiejsze wcielenie diabła.Pseudonim chciał stworzyć z czegoś dobrego i czegoś złego.Wyszło Marylin(od Marylin Monroe)Manson(od Charlesa Mansona).Nie wiadomo,co jest dla niego lepsze:narkotyki,Szatan czy onanizacja.Nie wiadomo także,od czego zacząć wymieniać jego grzeszki.Teksty ma o tym,o czym wyżej.Czasami także strzela opowiadania,takie jak to o śnie,w którym na niebie zamiast chmur była marihuana,Bogiem były narkotyki,a policjanci zrobili mu...Zarówno na scenie,jak i w teledyskach stara się wyglądać jak swój idol-diabeł.Można to zauważyć po jego makijażu,poza tym ma się podobno wcielić właśnie w Szatana w jakimś filmie.Znane są także jego wybryki w trakcie koncertów.Raz podpalił jednego ze swojego zespołu,czasami podpala biblię,a tyłek podciera sobie flagą USA.Były jeszcze ostrzejsze opowieści,jakoby kolega z grupy lizał mu tyłek,a on sam masturbował się na koncercie.I czy to przypadek,że urodził się w roku,w którym Black Sabbath wydał pierwszą płytę z utworem N.I.B.?A nawet,jak to nie ma znaczenia,to Manson sprzedaje się świetnie.

1.Iggy Pop(1947-20xx)
Człowiek,który po takiej ilości ekscesów właściwie nie powinien przeżyć.Zresztą jego wygląd ukazuje,jak namęczył się przez 55 lat życia.Na scenie mógł występować po prostu nago,ale dla niego to było za mało.Gdy już był nagi,ciął swoje ciało,a potem polewał je rozgrzanym woskiem.Potem mógł się bić z publicznością,by następnie wrócić na scenę i nadal śpiewać.Marylin Manson,pozycja niżej,nie ma przy nim szans.Miał za młodu dwa wypadki samochodowe,które u innych byłby śmiertelne,a on wyszedł prawie bez urazów.O wtrzykiwanych,łykanych czy wąchanych narkotykach chyba nie trzeba dodawać.W znanym magazynie na okładce ukazało się jego całkowicie nagie zdjęcie.Przez punków zapewne chrzczony,ale sam jest bardziej znany z opisanych wyżej czynności,bo największy przebój Passenger nie zdobył takiej popularności,jak np.muzycy Pink Floyd czy Led Zeppelin.Tak w skrócie opisując całego Popa można użyć znanego twierdzenia-"seks,narkotyki i rock'n'roll".

Jeśli ktoś czuje się urażony z powodu braku jakichś postaci(King Diamond,Eminem)niech napisze na mój e-mail.

Author:E-mail:
Sundayabsurt@interia.pl