(panorama przedstawiająca spokojne morze)
Narrator: Jest w morzu coś podniosłego, coś co od wieków poruszało serca i umysły Anglików wszystkich narodowości. Sir Francis Drake, Kapitan Webb, Nelson pod Trafalgarem and Scott na Antarktydzie...
(najazd na piaszczysty brzeg i zbliżenie na biegnącego mężczyznę ubranego w strój sportowy z numerem 172 na koszulce)
Narrator: wszyscy rzucili wezwanie potężnemu oceanowi. Dziś jeszcze jeden Anglik zapisze swoje imię złotymi literami na kartach historii. Pan Ron Oczywistek z Neaps End. Dziś Ron Oczywistek ma nadzieję zostać pierwszym człowiekiem, który przeskoczy kanał La Manche.
(Ron podbiega do grupy osób zgromadzonej pod transparentem z napisem "Start do skoku przez kanał"; na pierwszym planie stoi reporter z mikrofonem w dłoni; trzymając Rona za ramię ustawia go do kamery)
Reporter: Ron, żeby nie było żadnych wątpliwości, zamierzasz przeskoczyć kanał La Manche?
Ron: O tak. Zgadza się. Tak jest.
Reporter: Jaka to odległość?
Ron: Dwadzieścia sześć mil stąd do Calais.
Reporter: Do plaży w Calais?
Ron: No niezupełnie. Jeśli dobrze się odbiję a wiatry będą mi sprzyjać, może wyląduję w samym środku Calais.
(cięcie; grupa Francuzów ubranych w tradycyjne koszule i berety bretońskie pod transparentem z francusko-angielskim napisem "Meta skoku przez kanał"; cięcie)
Reporter: Ron, czy zastosujesz jakąś specjalną technikę, żeby wykonać tak długi skok?
Ron: Och nie. To będzie zwykłe wybicie z obu nóg, skok prosto w powietrze i przez kanał.
Reporter: Rozumiem. Powiedz mi Ron, na jaką odległość udało ci się najdalej skoczyć?
Ron: Jedenaście stóp sześć cali w Motspur Park dwudziestego drugiego lipca. Chociaż nieoficjalnie było to prawie dwanaście stóp.
(wykonuje przysiady)
Reporter: Rozumiem. Ron, Ron...(przerywa Ronowi w robieniu przysiadów) Ron. Nie obawiasz się skakać dwadzieścia sześć mil przez morze?
Ron: Ależ nie, nie. Skądże! Przez morze skacze się łatwiej.
Reporter: Dlaczego?
Ron: Mój manager mi to wyjaśnił. Jeśli przelecisz już pięć mil nad kanałem La Manche a pod tobą jest tylko woda, siła rozpędu utrzyma cię w powietrzu.
Reporter: Rozumiem. Dziękuję Ron i powodzenia.
Ron: Dzięki, dzięki (odbiega poza kadr).
Reporter: (do kamery) Człowiekiem, który nakłonił Rona do skoku przez kanał La Manche jest jego manager Pan Luigi Vercotti.
(odwraca się i podchodzi do mężczyzny stojącego tyłem do kamery a twarzą w kierunku morza; mężczyzna ubrany jest w czarny garnitur i czarne okulary w stylu mafiosa)
Reporter: Panie Vercotti... panie Vercotti ... panie Vercotti...
Vercotti: (wyraźnie spłoszony) O co chodzi? Ja nic nie wiem.
Reporter: Jestem z BBC panie Vercotti.
Vercotti: Skąd?
Reporter: Z BBC.
Vercotti: (z ulgą) Rozumiem. Myślałem, że jest pan... Właściwie lubię policję ale...
Reporter: Panie Vercotti, jest pan managerem Rona. Co było pana głównym zadaniem?
Vercotti: Znaleźć sponsora dla tego skoku.
Reporter: I kto jest sponsorem?
Vercotti: Cegielnia w Chippenham. Zapłacili wszystkie rachunki w zamian za co Ron weźmie ze sobą pięćdziesiąt kilogramów cegieł.
(cięcie; Ron stoi na plaży; oficer służby granicznej zwraca Ronowi paszport)
Reporter: Rozumiem. Wygląda na to, że Ron jest już gotów. Odbył kontrolę paszportową i może startować.
(Ron z paszportem w jednej ręce, bierze do drugiej reklamówkę z cegłami szykuje się do skoku; bierze rozbieg i biegnie)
Reporter: Wystartował do pierwszego w historii skoku przez kanał La Manche.
(cięcie; Ron ląduje w wodzie w odległości mniejszej niż dwa metry od brzegu; cięcie; reporter i Vercotti)