Przemyślenia telewidza

Nie jestem fanką telewizji, u mnie z tych rzeczy na pierwszym miejscu stoi komputer - a telewizor włączam tylko wtedy, kiedy od tego pierwszego mnie wygonią :))), więc ten art jest bardzo powierzchowny i amatorski, ale uważam, że każda opinia jest równa ;))...
Powiem szczerze, że ostatnio w telewizji _nic_ porywającego nie leci. Taki okres, czy co? Stacje TVP1, TVP2 i Polsat - przynajmniej teraz - przeżywają chyba jakieś wewnętrzne załamanie... Na najciekawsze filmy można trafić przypadkiem, jak kiedyś – już nie pamiętam, czy to była Polonia czy RTL7 – natrafiłam na fajny film – "Widmo". Z utęsknieniem czekałam na "Mission: Impossible", ale przyszło tylko rozczarowanie. Poza tym oglądam programy dokumentalne, czasem jakiś serial (ale nie telenowele, wliczając "Klan", "Złotopolskich" i te wszystkie inne, portugalsko-brazylijskie, przeznaczone dla zakompleksionych romantyczek i starych bab), czasem "Idola" - ale też się skończył, będzie co prawda część druga, ale to już nie to samo... Większość tych filmów, które są "fajne/super/cool" itd., jest pokazywana wyłącznie w kinach, nawet ten przez wielu wyklęty "Quo vadis". Interesujące bywają (też sporadycznie) programy samochodowe, niektóre teleturnieje, inne takie tam bzdurstwa.
Chciałabym jeszcze poruszyć sprawę reklam: są wkurzające, denerwujące i w ogóle tylko ich w worek i o słup :))) ale kilka razy uratowały mi życie :))) np. kiedyś musiałam koniecznie nagrać pewien film, a tu nie mam żadnej wolnej kasety... dzięki reklamom zdążyłam jeszcze pobiec do sklepu i wszystko się udało... Nieprawdopodobne? Tak wam się tylko wydaje! Poza tym niektóre bywają naprawdę śmieszne...
Podsumowując – kieruję te słowa do wszystkich maniaków, dla których TV to ukochany sposób spędzania czasu (niekoniecznie wolnego) - niektóre filmy bywają naprawdę świetne (ale jest ich zbyt mało, uuuu!!!). Niestety, w dzisiejszych czasach większość emitowanych programów to po prostu badziewia, które są po to, by zniechęcać niektórych do tak mądrego wynalazku, jakim jest telewizor. I tutaj jedna rada: Ludzie! Nie przejmujcie się niedoborem interesujących filmów czy innych programów na różnych stacjach. To też ma swoje dobre strony - spora część społeczeństwa w tym czasie siedzi przed ekranem i ogląda, co zapobiega wielu dziwnym zdarzeniom i oszczędza nerwy "porządnych" :))) obywateli. A zatem - TV rulez!

Deltree