PKR to skrót od Pobieżnego Klepania Recenzji ;) Dzisiaj pobieżnie (?) sklecę recenzje kilku reklam, które
ostatnio pojawiały się na ekranach naszych szatańskich „radyj” z lufcikiem... Dziś moje trzy hity.
1. And the today winner is... ERA TAK TAK. Otóż ta reklama jest naprawdę pomysłowa i moim zdaniem
ludzie zatrudnieni w głównych rolach sprawdzają się znakomicie. Krótki filmik reklamuje nową promocję Ery,
w której można wypróbować telefon przez 8 tygodni zanim się go kupi. Trafiamy w środek dialogu między
facetem i babką z serwisu. On chce kupić telefon, a ona chce mu go sprzedać, oczywiście dając możliwość
przetestowania komórki przez te 8 tygodni.
Facet: ...
Babka: Nie ma związku bez zobowiązań, ale... mogę zaproponować panu układ bez ryzyka... - tu kobieta
mówi tajemniczo, dwuznacznie i właśnie o to chodzi.
F: O! To coś dla mnie... Wchodzę w to... - świetnym gestem głośno wciąga powietrze nosem jak napalony
amancik ^_^. Kręci na stole kółeczka siemensem i nagle lekko popycha go nie puszczając w stronę kobiety,
ta zgrabnie unika komórki cofając złożone na blacie dłonie.
F, dalej: Ale co potem z nami będzie? - gościu mówi tak, żeby widz pomyślał, że chodzi o uczucie między
nim a tą kobietą, ale jednocześnie w głowie rodzi się podejrzenie, że chodzi mu tylko o telefon.
B: To już od pana zależy...
F: Chyba bym nie zniósł rozstania... - unosi brew.
Akcja przenosi się do salonu. Nasza znajoma wylicza sobie: odda, nie odda, odda. Nagle jej koleżanka
patrząc z uśmiechem na przechodzących za wystawą sklepu ludzi stwierdza, że "oni nigdy nie oddają".
Reklama ma ciekawy scenariusz, doskonale dobranych aktorów i co najważniejsze ciekawy dialog. Dużą reklamę
odgrywa mimika grających główne role. Zawsze uśmiecham się lekko na widok tej pary. Lubię oglądać
reklamówkę Ery - to połączenie dobrego skeczu z interesującą ofertą. Ocena: 6
2. Drugie miejsce przyznaję dzisiaj... napojowi Mountain Dew. Właściwie powinna ta reklama znaleźć się
ex equo z Erą na pierwszym, ale po co wprowadzać zamieszanie ;). Widzimy afrykańską sawannę o zachodzie
słońca. Wzbijając za sobą tumany kurzu pędzi gepard. Zaraz za nim pośpiesza na rowerze jakiś koleś.
Zrównuje się z kotem i skacze na niego z roweru. Powala go, wkłada mu rękę do gardła i wyciąga zieloną
puszkę Mountaina. Potrząsa i słucha, czy coś jeszcze zostało. Grozi gepardowi palcem i mówi: "Niedobry
kotek!" Widzący ten incydent koledzy chłopaka stoją z otwartymi paszczami na jakiejś górce. W końcu
odzywa się jeden z nich - Murzyn z fajnym afro: "Dobrze...że mu łańcuch nie spadł...". Na ekranie pojawia
się puszka, w tle wielki napis Mountain Dew i lektor mówi: "Mountain Dew. Nie pij tego w domu.".
Podobnie jak u poprzednika reklama ma fajny scenariusz i dobrych aktorów, choć praktycznie co tu było
do zagrania? Jedyną dłuższą rolę mówioną dostał wspomniany wyżej Murzyn i brawa dla niego, bo między
"Dobrze" a pozostałą częścią tekstu zrobił ładną pauzę. Przerwa ta doskonale akcentuje jego zdziwienie i
pewne niedowierzanie, w to, co się przed chwilą wydarzyło. Tekst czarnoskórego jest naprawdę zgrabny i
ja sam używam go na co dzień w rozmowach z kumplami na znak podziwu dla czegoś lub zdumienia, chociaż
nadaje się też do wyrażenia ulgi, uspokojenia po jakiejś karkołomnej czynności: "Uufff...dobrze...że mi
łańcuch nie spadł..." - takim samym tonem, jakim mówi to aktor. Autorzy reklamy zapewnili sobie
powodzenie napoju wśród 12-13 latków, których pewnie bardzo podnieci hasło: "Nie pij tego w domu", bo
pomyślą sobie, że jest w tym jakiś alkohol. :D Fajne i całkiem chłodne, jak dla mnie 5+.
3. Zaszczytny brąz zdobyła reklama Plusa GSM. Ciekawa, romantyczna reklama z wielkim przebojem ostatnich
tygodni. Nie będę wam tu śpiewał ;),ale pioseneczka ma naprawdę cudowne słowa i melodię, które wprawiają
mnie w fajny nastrój. Naprawdę lubię tę reklamę i tę piosenkę. Szkoda, że nie wiem kto to zaśpiewał, bo
bym wam powiedział. -_-'
Film ukazuje nam wyrwane z kontekstu (pozornie, bo po bliższym przyjrzeniu i analizie widzimy związek
między nimi) obrazy. Opowiadają one o miłości chłopaka i dziewczyny (doh!;)),która skończyła się przez to,
że nie rozmawiali ze sobą. Jednak piosenka wnosi nadzieję, że jednak nie wszystko stracone... Ach...
rozmarzyłem się...
Piękna to reklama, więc dostaje mocną 5 i moją rekomendację, znak jakości P. Szczególnie to hasło
na koniec: "Przyszłość ma pozytywny znak" jest piękne. Pociesza ono nas, daje nadzieję na lepsze jutro
oraz daje podstawy sądzić, że w miłości tego chłopaka i tej dziewczyny jeszcze się ułoży, tak jak w
uczuciach telewidza...
Piccolo daimaho
pokefil@wp.pl
Ps. Tawannana, nie wiem, dlaczego tylko reklama z polem ci się podoba jeśli chodzi o
telefony komórkowe. Przecież mój zwycięzca tego miesiąca i brązowy medalista są świetni. Polecam Tobie
i wszystkim innym.
{Tawananna: eee, gdzie ja coś takiego pisałam :). Wspomniałam tylko, że nie każda reklama "komórki"
łamie pewną konwencję. A jeśli chodzi o reklamę z polem, to po prostu akurat ta jakoś szczególnie utkwiła
mi w pamięci ;).}