Kropka nad i

Telewizja jest najbardziej opiniotwórczą machiną ze wszystkich istniejących mediów. Ma za zadanie dostarczać nam rozrywki, uczyć i informować. Powinna być obiektywna i przekazywać wiadomości jako sprawdzone fakty. Nie może być stronnicza.
Nie może! Ale czy na pewno stosuje się do tego zalecenia?
Mój przyjaciel zauważył bardzo irytującą rzecz w programie telewizyjnym "Kropka nad i" - mianowicie s t r o n n i c z o ś ć.   Przyjrzawszy się bliżej temu programowi przyznałem mu całkowitą rację.
Program prowadzi M. Olejnik - tak świetnie reklamowana przez stację, w której pracuje, jako obiektywna pani redaktor przedstawiająca najnowsze fakty z dziedziny polityki. Cały program ma strukturę rozmowy z politykami na tematy aktualnych ich poczynań w sejmie. Wystrój studia, w którym owe rozmowy są prowadzone jest podobny do "Faktów". W tle mnóstwo telewizorów, komputery i przyciemnione sylwetki siedzących przy nich dziennikarzy. Cały wygląd pomieszczenia stwarza atmosferę, która zdaje się wskazywać na profesjonalizm prowadzenia programu. Sama pani redaktor, jak przystało na dziennikarza, jest elegancko ubrana. Zakłada nogę na nogę, do rąk bierze jakiś notatki lub długopis. Ona także sprawia wrażenie profesjonalistki. Wydaje się być doskonale obeznana w polityce, używa fachowego słownictwa, pyta o skutki, jakie niosą dane ustawy, zmiany czy reformy. Dokładnie wypytuje o to, czy dane postępowanie rządu przyniesie jakiś pozytywny efekt. Zaprasza do studia - sporadycznie ale jednak - zawodowych ekonomistów, radców prawnych i analityków. Cała formuła programu jest jak najbardziej profesjonalna i sprawia wrażenie obiektywnego spojrzenia na politykę naszego państwa. Wszystko byłoby sielanką, gdyby nie sposób prowadzenia konwersacji z przedstawicielami danych partii.
Oczywiście, jak każdy człowiek również pani Olejnik ma swoje poglądy polityczne. Zauważyłem, że jest skrajnie prawicowa, a nie powinienem był tego odczuć. Powinna być bezstronna i tak samo obiektywna w stosunku do przedstawicieli wszystkich ugrupowań. Niestety pani redaktor nie umie zachować dla siebie swych poglądów ani ukryć urazy do pewnych bloków politycznych. Gdy zaprasza do swojego programu przedstawicieli prawicy jest dla nich łagodna, zadaje pytania spokojnie i ze zrozumieniem dla gościa. Czasami przytakuje głową, mówi: "ach, czyli..." i uśmiecha się serdeczne, gość odpowiada "ma pani rację". Czasem odczuwam, że jej rozmówca znał wcześniej pytania i dobrze się na nie przygotował. Jej stosunek do niego zmienia się diametralnie, gdy gościem jest poseł lewicy. Twarz pani Małgorzaty {Ekhm... Moniki... albo zostańmy przy "pani M" ;)} robi się pochmurna, rysy twarzy ściągają się w agresywnym geście i na stołku przybiera postawę czającego się na antylopę tygrysa w trawie. Czasem splata dłonie w taki sposób, że wszystkie palce przeplatają się między sobą i gestykuluje kciukami. Opiera się przy tym o stół łokciami. Wtedy sprawia wrażenie osoby, która podczas pogawędki w barze przy piwku ze swoim starym kumplem, oskarża go o to, że nie oddał jej dawno zaciągniętego długu. W stronę lewicowca puszcza wiązankę fachowego pradawnego słownictwa z szyderczym uśmieszkiem - ledwo widocznym, a jednak dostrzegalnym. Poseł w takiej sytuacji zmieszany zaczyna mówić: "yyy... ale chciałbym jeszcze dodać, że...", a wtedy pani redaktor oskarża go, że celowo unika odpowiedzi na jej pytanie, bo chyba to temat, którego się obawiał.
W taki oto sposób inteligentna pani redaktor kieruje rozmową ze swymi gośćmi popierając lub krytykując danych polityków. Może robi to nieświadomie, ale jej aprobata i nadzwyczaj życzliwy stosunek do danej osoby, wpływa na opinie widza równie skutecznie jak pranie mózgu lub hipnoza.

===== Pogody na TVN'ie też nie lubię, bo ich skuteczność wynosi 97%, a teren na którym mieszkam mieści się akurat w 3% błędzie :)
===== Przypominam, że kreski copyright by ja.
===== I kolor tła też copyright by ja. :)
{Co wszyscy ostatnio z tymi tłami oszaleli ;). Jeden mi daje jakąś "Świnkę Babe", ten jakąś trudną do opisania zieleń. Istne wariactwo ;).}
===== Takie moje znaki rozpoznawcze :)
{Jesteś już nierozpoznawalny ;)}

Irytującą rzecz zbadał dla Was Andrew.

Andrew
andreandrew555@wp.pl