Ave wszystkim czytajacym, ten art. Będzie dosyc dziwny :), uprzedzam na wstepie aby nie było zadnych niedomowien itp. Pamietajcie jednak ze dziwny nie oznacza niepowazny czy glupi. Jeśli nie przeszkadza wam polemika z 3 tekstami naraz (jeden to art. z dopiskiem i dopiskiem do dopiskow) to zapraszam do lektury....

Po takim nudnym wstepie przejdzmy do sedna sprawy, a mianowicie kary smierci. Wydawalo mi sie ze ten temat przebrzmial juz na stronach AM, a tu niespodzianka. Pasibrzuch wysuwa swoje teorie na temat owej kary. Przypomnial mi sie owy tekst z dopiskami (Qn'ik i Smuggler maczali w tym wypust.. znaczy palce ;), siegnolem wiec do tekstow miesiaca, poczytalem jeszcze raz i naszla mnie refleksja. Cala trojka (Pasibrzuch, Qn'ik i Smuggler) prezentuje inny poglad na sprawe. Wydawac by sie mogla ze kazdy moze wybrac sobie odpowiednia "opcje" jaka mu przypadnie do gustu. Tu jednak pojawia sie problem, nie ma tam opcji dla mnie ;(. Jak sie nie ma co sie lubi.... to trzeba samemu stworzyc to co sie lubi (jejku ale glupoty pisze :). Jeszcze tylko jedno wyjasnienie, zrezygnowalem z dluzszych cytatow na temat pogladow itp., dlaczego? Po prostu oba teksty dostepne sa na biezaco, jeden w dziale teksty miesiaca, drugi w dziale teksty. Zapuszczamy wiec jakas dobra muzyczke (u mnie bedzie to Pink Floyd) i czytamy....
Smg (nie obrazisz sie chyba ze skrotem pisany jestes? ;) wypowiada sie zdecydowanie przeciw owej karze, Qn'ik najchetniej lamalby ludzi kolem tak by krew sikala na 3 metry (hehe czasem tez tak mysle, nie tylko w odniesieniu do przestepcow), a Pasibrzuch.... hmm jak by to ujac, uwaza ze jest ze wszech miar pozadana i nalezy tak eksterminowac bandytow. Jednoczesnie ten sam czlowiek (Smuggler), przyznaje ze nie zgadza sie ze swym pogladem (?!). I tu wlasnie tkwi sedno sprawy, dluzej zastanawialem sie nad ta mysla, podlewalem ja starannie rozwazaniami i takie tam, az.. usnolem ;). Dobra mialo byc powaznie. chodzi mi wlasnie o ta dziwna mysl nachodzaca Smugglera. Niemozliwe jest by ktos kto wyklada swoje tezy z tak silnym przekonaniem czul watpliwosc, ktora okaze sie zludna. Wyewoluowala we mnie wizja innej kary smierci. Kary ktora likwidowalaby tych najgrozniejszych. Popatrzcie na to z tej strony. Boss mafijny, ktorego zlapano, dostanie gora 25 lat, najprawdopodobniej wyjdzie jednak po maks 18 (!!!), nawet nie trzeba czytac tego co napisal Qn (o przedwczesnym wypuszczaniuz kicia) wystarczy wlaczyc TV. Hmmm wiec tak, psychola ktorego skazujemy na kare smierci stawiamy w roli bardziej groznego niz szefa mafii z ogromnymi wplywami. Przecierz to wlasnie oni kieruja ludzmim od mokrej roboty, posluze sie fragmentem polemiki miedzy Qn'ik-iem a Smuggim: "No tak tak, jeśli skażę kogoś na śmierć, to mam czyste ręce? Stalin też własnoręcznie - chyba - nikogo nie zabił. A Hitler? On nawet był wegetarinienm (serio) :). Skazując kogoś na śmierć, zabijasz go - pamiętaj o tym - kat, jest tylko narzędziem, które wykonuje Twą wolę, jest jak rewolwer czy bejsbol." W miejsce skazania na smierc przez sedziego wstawmy rozkaz ubicia "Dziwka nie placi? Brzytwa kurwe!". Na pewno wyglada to inaczej, ale tak wlasnie jest. Zazwyczaj ci stojacy na szczycie trzymaja sie z dala od takich "brzydkich rzeczy". Oni TYLKO kieruja. W tej kwesti Smg ma racje, oni nikogo nie zabili, oni TYLKO (?!) zasugerowali miesniakom jak nalezy postapic w sytuacji niewyplacalnosci owej dziwki.... wiem ze to co teraz nastapi to tylko gdybanie, jednak czasem i ono jest potrzebne. Zmienmy wiec teraz wyrok na owego psychola i bossa. Obydwoje dostali po (teoretycznie) 25 lat (lagodny jestem :). Czy jednak Smuggi jestes pewien ze owe 25 lat bedzie taka sama kara dla obu tych wiezniow? Tu, imho, racja lezy po stronie qn'ika, obie te kary beda zupelnie inne dla tych "lUDZI" (dokladnie taka pisownia, z cudzyslowiem i pierwsza litera mala). Sorry Smuggi ale to co mowisz o 15 metrach kwadratowych i biednym zywocie przystojnych (;)) wiezniow to gowno prawda w stosunku to owego szefa mafii. Jak to mowia, sa rowni i rowniejsi. Szefunia posadza w osobnej celi, najprawdopodobniej TV na poleczce, moze i radio. Owi zli wiezienni chlopcy nie maja do niego dostepu bo w/w przetrzymywany jest w sektorze dla niebezpiecznych przestepcow, posiadana ochrone itp. Jak wyglada zycie psychusia (jakiez ladne zdrobnienie ;)? Raczej nieciekawie, dociekliwych zapraszam do tekstu Qn'ia (bodajze Smg o tym napomina) i wycieczki do wiezienia. Popatrzcie na typowa cele, prawda jakie przyjemne miejsce??? Teoretycznie wydawac by sie moglo ze dozywocie dla szefa zalatwia sprawe, nie oszukujmy sie jednak, korupcja istnieje nie tylko w naszym pieknym kraju, wszedzie znajda sie pomocni chlopcy ktorzy dostarcza komorke albo inne narzedzie do komunikacji. Uwazam iz kara smierci powinna byc narzedziem eliminacji wlasnie tych stojacych na szczycie, taki "zwykly" zabojca dostajacy dozywocie ma przechlapane jak karp w swieta wielkanocne. Byc moze uda mu sie wdrapac na szczyt wieziennej hierrarchi, ale perspektywa zycia w ciaglym strachu czy obudzimy sie jutro, czy ten widelec ktor zwinol "kumpel" ze stolowki nie posluzy do ukatrupienia wlasnie jego itd. itp. Z drugiej strony wiezienny szaraczek tez nie bedzie mial dobrze, szczegolnie jesli jest przystojny :))) (nie moglem sie powstrzymac). Taka kare to ja rozumiem, oni naprawde bede mieli nieciekawe "zycie" (jesli dalej mozna to tak nazywac) ale taka kara w przypadku szefunia to imho parodia. Fakt czlowieczek siedzi, nudzi sie ale jak juz pisalem sila pieniadza......
Podsumowywujac, kara smierci jako metoda likwidacji przywodzcow - tak, dla innych dozywocie wystarcza.

Ekthelion

Ps. Konstruktywna krytyke slac na adres Qn'ika (juz widze jak sie cieszy :))
Ps.2 Uwazam rowniez ze nalezy zlikwidowac wychodzenie z wiezienia za dobre sprawowanie, ale o tym bedzie inny art