"Wszystkie dziewczyny to cz. 3, ale nie o tym będzie mowa"
7-MAŁY-7

          Tak, tak. Dobrze czytacie. Pewnie myślicie: "Co za łoś. Że mu się to nigdy nie znudzi". I... macie rację! Jak zawsze zaznaczam, że jest to moja i INNYCH (zapamiętajcie to dobrze), INNYCH mężczyzn opinia, więc jak się z nią nie zgadzasz to już nie mój problem a twój:( Można by rzec, że tekst ten jest w pewnym sensie kontrą na polemikę MetFana "Polemika do wszystkie dziewczyny to cz. 2..." z poprzedniego, lub tego numeru AM, więc na początku odsyłam właśnie tam w celu lepszego zrozumienia zawartych poniżej informacji.
(Normalny kolor - nowy tekst, różowy - mój stary z poprzedniego arta, złoty - MetFana)

          Dziwi mnie jednak czemu... Bo jesteś zachęcony opiniami kilku odmóżdżonych chłoptasiów (najwyraźniej takich jak Ty)?

          Hmmm. A to nie starczy. Przecież każdy pomysł jest dobry i godny zrealizowania. A to, że piszą do mnie "odmóżdżeni" chłopcy to już nie twoja sprawa, więc się nie wtrącaj tym bardziej, że nie wiesz, co przeżyli i ich nie znasz. To są normalni ludzie i wymagają od innych odrobiny zrozumienia, a nie bluźnierstwa i potępienia za to, że im coś w życiu się przykrego wydarzyło.

          Jedno pytanie: Kto Ci dał prawo do wypowiadaniu się w imieniu innych mężczyzn, oprócz Ciebie samego?...

          Hehe. Najwyraźniej musisz się jeszcze dużo nauczyć. Poznajesz? Tak, to twoje słowa. Napisałem: "tekst ten jest tylko moją i innych mężczyzn opinią". Widzisz tam wyraz "innych"? A innych nie oznacza "wszystkich" prawda? Napisałeś, że nie dałeś mi prawa zabierania głosu za ciebie. I racja. Ale gdzie ja to robię?

          ...Oni Ci ślą info, a Ty z tego robisz jak najbardziej swój i nikogo innego tekst i na dodatek wypowiadasz się zapewne w imieniu wszystkich mężczyzn świata. Siąść i płakać

          Hmmm. Ciekawe. W pewnym stopniu odsyłam do powyższego akapitu, ale to, że robię z tego mój art. to bajka. Po pierwsze: do tej pory nie wykorzystywałem wypowiedzi innych ludzi z oczywistych powodów, więc miałem prawo podpisać się pod tymi artami. A po drugie niektóre wypowiedzi i sugestie z ich maili znajdziesz być może tutaj (jeszcze nie wiem). I co! Również podpisałem się pod tym artem! Według twojego toku rozumowania powinno być tak: Jeżeli w obojętnie jakim tekście wspomni się np.: o wypowiedzi prezydenta i oprzesz się o jego słowa to już nie jest twój art, bo jest on również pana Kwaśniewskiego?

          "Chodziła z nim, ale coś mi się w niej nie podobało. Jakoś dziwnie się do mnie przystawiała. Okazało się, że chodziła z nim tylko i wyłącznie dla mnie!!!"

          Hmm, z fajnymi się ludźmi zadajesz. Pozazdrościć.

          Jednego nie rozumie. Czego ty się czepiasz? To moje życie i nie wtrącaj się. Skoro oceniasz tak wszystkich, to ślę współczucia i kilo kwiatów. Poza tym, jakbyś jeszcze nie zauważył piszesz o również o sobie (tylko ty zrozumiesz). I jeszcze jedno, zauważ, że mowa tutaj o dziewczynie, z którą nie miałem praktycznie kontaktu, a ty wysuwasz wnioski na temat wszystkich ludzi, którzy mnie otaczają i, z którymi się zadaję.
          Teraz w tekście MetFana znajduje się kilka tez w obronie kobiet (wierność itd) pisząc, że mężczyźni też tak robią, ale... znów muszę za przykład posłużyć się pewną dziewczyną. Idę z nią bulwarem, wieczorem, fale łagodnie uderzają o falochron. Gdzieś w oddali słychać cicho silnik przepływającego pojazdu wodnego. Nad nami świecą sobie lekko latarnie. Siadamy pod drzewem a ona: Dawno się nie pieprzyłam. Masz ochotę? Inny przypadek na łódce (na plaży) Wiesz, co? Robiłam to kiedyś, ale chłopak miał małego i się nie przebił. Chcę mieć pewność... Kurma wać! Co za pech. I nie mów mi tylko, że facet też tak robi, bo nie uwierzę.

          ...Odbiegając na chwilę od tematu: czemu stawiasz kropki po wykrzyknikach?

          A tak odbiegając od tematu: czemu przed "czemu" nie stawiasz przecinka (taki znaczek: , ) czemu nie stawiasz przecinków przed "dlatego", czemu zamiast większości piszesz "większośi"? Tego to ja nie wiem - może nad ortografią i interpunkcją trzeba popracować?

          "np.: Bartek zobaczy, że mnie dotyka, całuje ird..."

          Skąd wiedziałeś, że to byłem ja??? :D

          To ty nie pamiętasz! Przecież sam do mnie takiego maila wysłałeś :> :) :p :] :D Przepraszam - nie mogłem się powstrzymać. Oczywiście to był tylko i wyłącznie przypadek.

          To tylko trzy argumenty. Więcej na razie nie podaję, bo tekst byłby za długi i nikt by go nie przeczytał."

          I bez tego żałuję, że go przeczytałem (choć dałeś mi tym możliwość polemiki).

          I oto właśnie mi chodzi.

          "Ps. Ohnununun. Avp pvrxnjrtb ghgnw avr zn."

          I z czego się śmiejesz? Że ci się udało kolejne mądre zdanie napisać: 'Nic ciekawego tutaj nie ma'. Zgadzam się z nim w stu procentach, tylko czemu nie zamieściłeś tego zdania na samym początku tego tekstu w uwagach?

          Buahahaha. Nic ciekawego ten MetFan nie napisał. Same brednie i teorie wyjęte z nosa :) (fajnie brzmi), i w ogóle to, co on napisał było jakieś takie... niemrawe. I co? Wiesz, o co mi chodzi? Gust to pojęcie względne! Jednemu się podoba dana rzecz, czy tekst, a drugiemu nie. Poza tym przynajmniej dałeś się nabrać. No wiesz - taki żart, kawał, dowcip, joke na rozluźnienie.
          Na zakończenie mały cytacik:
          ...Naprawdę czasami zastanawiam się, dlaczego? - czy to naprawdę sprawia im przyjemność? Czy może po prostu próbują się przystosować... Bo w końcu jeszcze 200 lat temu miały naprawdę niezbyt ciekawe życie... A teraz przez te wszystkie równouprawnienia próbują jakoś sobie radzić... Ale nie w ten sposób!!!
          Coś w tym musi być.

Ps. Wydaje mi się, że napisałeś ten art. nie dla tego, aby podzielić się swoją opinią z innymi, ale dla tej durnej reklamy.
Ps2. Niedługo podrzucę tobie jakiś tekst do kącika.
Ps3. A oto moja darmowa reklama: Ohnununun. Avp pvrxnjrtb ghgnw avr zn
Ps4. No wiecie taki żart, dowcip....
Ps5. Podziękowania dla: Roy, Kamil C, Dawid D, Davi-D, Elvis, Faramir, 4860xxxxxxx@text.plusgsm.pl Zainteresowani wiedzą o co chodzi.
Ps6. Wiecie, co robiłem pisząc tego arta? Nie, nie. Nie słuchałem Qeena. Oglądałem "Resident Evil".

W razie czego pisz: 7-MAŁY-7