Płytkie refleksje głębokiego człeka zainspirowane "Lewacka nagonka na USA"
Ishqra
Tym txtem chcę przybliżyć niektórym pewne fakty historyczne i nie tylko. W swoim
wywodzie poruszył temat zapaści ekonomicznej Europy i wzrost gospodarczy USA.
Właściwie to wg mnie przesadził trochę, ale nie da się zaprzeczyć, ze USA jest
najbogatszym i najbardziej wpływowym państwem na świecie.
Dlaczego tak się stało? USA jest bardzo młodym państwem, a jednak silniejszym
niż te, których obywatele od wieków chodzą po ziemi (choćby my Polacy). Po
wygraniu wojny o "wolność" z Wielką Brytanią kilkanaście koloni brytyjskich
połaczyło sie w państwo. Według historii amerykańskiej stało sie tak dzięki
bohaterstwu ojców założycieli i innych takich, ale w rzeczywistości Ameryka
nigdy by nie powstała gdyby nie wsparcie państw Europejskich min. Francji i
Hiszpanii pragnących osłabić brytyjczyków. Sporo ludu z Europy rzuciło się
bronić ideałów wolnościowych w walce o "wolność" (wśród nich Tadek Kościuszko i
Kazio Pułaski). Byłoby ok, gdyby nie kilka szczegółów. Zaraz po zdobyciu
niepodległości Amerykanie wykorzystali swoją nowo powstałą armię do
eksterminacji Indian, którzy zostali praktycznie wytępieni, a nieliczne
niedobitki zostały "ucywilizowane" i zamknięte w rezerwatch w których żyją do
dzisiaj. No cóż byli słabsi, szkoda, że im nikt nie pomógł, też walczyli o
wolność, ale nikomu sie nie opłacało im pomóc (no może poza Angolami, ale oni
mieli za dużo roboty na głowie, żeby coś poważniejszego zrobić). Life is brutal.
Kolejny punkt: afrykańczycy sprowadzeni do USA jako niewolnicy. Przez dziesiątki
lat pełnili rolę służcych, praconików, których można było białym bez powodu i
konsekwencji zabić. Teraz też afroamerykanom sie nie przelewa. Możnaby jeszcze
powiedzieć o wojnie z Meksykiem i osadnikami hiszpańskimi, ale skrócę to do paru
słów USA znowu wzbogaciło się o nową ziemię i stłumiło zapędy wolnościowe.
A teraz trochę wcześniejszej historii. Pierwsza i druga wojna światowa. Przed
nimi USA było średnio zamożnym państwem, przechodzącym kłopoty wewnętrzne.
Teoretycznie brało w nich udział, ale na ziemie USA nie przeniosły się działania
wojskowe (nie licząc niezbyt groźnych rajdów U-bootów). Fabryki amerykańskie nie
zostały zniszczone, ginęli tylko żołnierze. Bardzo duży kontrast z tym co działo
się np. w Warszawie po powstaniu. Nie da się zaprzeczyć straty były duże, ale
biorąc pod uwagę wielkość państwa nie tak bardzo odczuwalne jak w Europie. Za to
zyski z wojny USA czerpało zdecydowanie największe. Cała Europa była zapożyczona
w Stanach. Po wojnach państwa których one dotknęły potrzebowały nowych
produktów, które dostarczało im USA. To był niezły interes. Stąd wyrosła potęga
państwa po drugiej stronie oceanu. Dzisiaj USA broni wolności na całym świecie.
Morału nie będzie, sami go sobie wymyślcie...
Szczav szczav@wp.pl (Limp Bizkit, Linkin Park)