Policja

Do napisania tego tekstu skłoniło mnie to co się dzieje w moim kraju zwanym Polską. Długo by można wymieniać co się w tym kraju dzieje, tak więc ograniczę się tylko do jednego tematu - możliwości policji.

Chyba każdy słyszał o tym Przemku z ...(nie pamiętam), którego policjant spałował na śmierć. Wszystkie media trąbiły wszem i wobec, że policjant zabił człowieka. Opinia publiczna była tak zbulwersowana, że "ludzie odpowiedzialni za ich bezpieczeństwo" zabijają ludzi. Rozumiem rodzinę tego Przemka, która jest na pewno ogromnie wciekła na tego policjanta, bo i ma za co. Nie wiem jak dokładnie rozegrała się ta tragedia, ale o ile wiem, to jeszcze tak z polską policją nie jest, żeby pałowała wszystkich, którzy chodzą po ulicach. Ten gościu na pewno coś musiał zrobić, że stróże prawa postanowili mu nabić troszeczkę siniaków (nie piszę "postanowili go zabić", bo tak nie było ). A nawet samo to, że szedł z grupa (pseudo)kibiców przez miasto z krzykiem na ustach, budząc strach wszystkich ludzi zasługuje na potępienie. Według mnie to, że policja pałowała tych ludzi, jest chyba normalne (i zasługujące na pochwałę), bo czy chcesz, czytelniku aby koło twojego domu, w środku nocy "przemaszerowała" banda pseudokibiców? Chyba nie. OK. Policja pałuje ludzi, ludzie biją brawo... Jest dobrze. To znaczy byłoby, gdyby nie to, że zginął człowiek, jeden z pseudokibiców. Robi się afera, kto go zabił? Policjant! Zabił go stróż prawa.

Wiem, to tragedia, ale chciałem zobrazować problem zachowania ludzi, gdy słyszą o przestępstwie popełnionym przez policjanta. Dla przeciętnego człowieka policjant powinien być uosobieniem dobra. Ale, często tak nie jest. Nie wolno nam zapominać, że policjanci to zwykli ludzie, którzy też mają słabości. A poza tym, dziwi mnie stosunek innych ludzi do policjantów, którzy zabili jakichś przestępców. Oglądałem kiedyś program o życiu policjanta - zabójcy gwałciciela (chyba). Wiele ludzi teraz nastawiło się do niego wrogo, bo "to przecież zabójca". Jaki z tego wniosek dla policjantów? Nie zabijajcie nikogo! Nawet gdy jest kolega po fachu Al'Capone'a! Czy o to chodzi ludziom? Chyba nie.

Według mnie policjant powinien mieć więcej możliwości. Teraz obowiązujące prawo każe policjantowi, aby przed oddaniem strzału krzyknął "policja". Absurd, no nie? Ale na pocieszenie powiem wam, że jeszcze na początku marca policjant musiał oddawać strzał ostrzegawczy! Wyobraźcie sobie taką sytuację:

Policjant dostaje wezwanie. W pewnej kawiarni dwóch mężczyzn urządziło sobie strzelaninę. Wsiada do wozu i jedzie. Gdy już jest na miejscu, wchodzi do środka i widzi dwóch gości. Strzelają do niego. Ale on nie może strzelić do nich. Najpierw musi wezwać do zaprzestania ognia. Akurat posłuchają :))) Już może strzelać? Nie! To znaczy może, ale tylko w sufit - strzał ostrzegawczy. Oczywiście też nie pomaga. Dopiero teraz policjant może strzelać. Robi to. Wyciąga broń i.... (to będzie w następnym odcinku :)))))

Gdyby taka sytuacja zdarzyła się naprawdę, wątpię czy stróż prawa by przeżył. Przestępcy przecież nie muszą oddawać strzałów ostrzegawczych. I co? To, że według mnie policja ma za małe możliwości. Przydała by się jaka porządna nowelizacja ustawy o policji i UOP. Policjant powinien mieć możliwość otwierania ognia nawet wtedy, gdy atakuje go inwalida uzbrojony w wałek do ciasta ;))). Przecież to w końcu stróż prawa. Inna sprawa z łapaniem przestępców, ale o tym nie chce mi się pisać.

Teraz dla tych którzy uważają, że policja nic nie robi małe opowiadanie.

Jest 100, budzą mnie jakieś nieludzkie krzyki. Wyglądam przez okno, a tam jakaś banda upitych gnoi łazi po ulicy i wrzeszczy. Myślę sobie (jeeeee!): "przydałoby się ich pogonić". Ale kto to zrobi? W chacie jestem sam, tak więc mój tato odpada. Moja skromna osoba ma dopiero 13 latek, tak więc też odpada (te dziady miały gdzieś ze 20). Cóż, "milcz i cierp", jak powiedział jeden z filozofów (nie pamiętam jaki). Ale co to? Ku tej bandzie zmierza mężczyzna. Kto to? A, poznaję, to pan Czerwiecki, policjant. Podchodzi do nich (było ich 4), bierze pierwszego za fraki i rzuca nim o chodnik. Na to drugi podbiega do niego i wymachuje pięscią, ale dostaje "prawego sierpowego" i upada. Trzeci wraz z czwartym zmywa się. I tak jeden policjant pokonał czterech wariatów.

Być może część z was się ze mną nie zgodzi, ale, jak powiedział Ulpian (prawnik rzymski, żył prawdopodobnie w latach 170-228 r.): "cogitationis poenam nem patitur" (nikt nie ponosi kary za swe myli).

Rothman

P.S. Wiwat policja!

P.S. 2 Słuchałem:

It's my life - Bon Jovi
Save the World - Bon Jovi
Captain Crash & the beauty quenn from mars - Bon Jovi
Autobiografia - Perfect