Przeklęte,krwiste i w ogóle...rady na wady.

Przeklęta! To do ciebie! Nie wypisuj więcej bzdur!

      Wkurzyłem się strasznie czytając wynurzenia Bloody - Przeklętej w Action Magu 27. Zawsze mnie wkurzają takie biadolenia. Och,jaka ja gruba,ojejku! Cholera bierze! To weż sie za siebie! Może byś tak pobiegała albo coś? Wiesz jak mało ludzi jest grubych z powodu genów? Bardzo mało. Większość jest gruba z lenistwa. Nic nie robią. Może twoja otyłość bierze się właśnie od tego. A teraz piszesz,że jeszcze palisz,pijesz i bierzesz jakieś gówno. Będziesz jeszcze grubsza. Tak będzie i taka jest prawda. A potem co? Zabij się i daj odpocząc moim oczom. Wiesz,mam wadę wzroku,krótkowidzem jestem i im więcej tekstów w Magu przeczytam tym bardziej mnie oczy bolą,więc nie pisz następnym razem,dobra?
      "Sensem są Nirvana,Metallica..." Weż nie chrzań mi tu głupot. I właśnie całymi dniami po szkole siedzisz,słuchasz muzyki i szprycujesz się tym wszystkim? A może odłóż to wszystko na stół,a jeszcze lepiej do śmietnika,i potańcz przy muzyce?
Zaraz ci kilka kalorii spadnie. Zamiast alkoholu pij colę light albo wodę i po sprawie. Chociaż pamiętaj,że piwo dobrze robi na nerki ;)
      A te koleżanki,co wiedzą co masz w głowie,to chyba,za przeproszeniem,głupie i przyślepe. Ufają ci,wiedzą,że można na tobie polegać,kiedy ty ćpasz jakiś Amizepin albo Prozac,chlejesz na umór? No,nieżle. Ja bym takiej koleżance jak ty dał takiego kopa,że by leciała. A potem bym z nią dopiero pogadał,bym jej taką terapię wstrząsową zafundował,że hoho.
A pomyśl teraz o jednym. Zazdrościsz siostrze chłopaka,czy tam nawet wielu wielbicieli. Wiadomo,że wszyscy patrzą na ciało jako na pierwsze i taka jest prawda. Smutna (?) prawda. Ale pomyśl,że robiąc to co teraz robisz,to już w ogółe nie znajdziesz nikogo bliskiego. Prędzej czy póżniej odwrócą się od ciebie wszyscy. Ze średnią 2.5 nigdzie się raczej nie dostaniesz,na żadne studia,a nawet(jeśli jesteś w gimnazjum)do liceum. Piszesz,że to twoja dusza to za mało,żeby jakiemuś chłopakowi zaimponować. Sory,ale jaka dusza? Jakby ktoś miał choć trochę oleju w głowie,miałby silną wolę to by nie był taki jak ty.
      Dusza w ćpunce i pijaczce? Pewnie tak,ale cholernie brudna i zaśmiecona. Może i jestem trochę brutalny,ale tak to jest.
Nie powiesz mi chyba,ze kształcisz tą swoją duszę czytając książki po pijaku albo na jakiejś psychotropowej fazie? A moze chodzisz do kina i jesz w nim popcorn maczany w siarkofrucie?*
      A jeśli wszędzie się znajdzie ktoś kto musi cię skomentować? No i co z tego? Nie możesz się smiać ze swojej ułomności? Nie potrafisz tego? I ty piszesz,że jesteś silna. Bullshit. Silna,chyba tylko fizycznie,bo i przylać podobno potrafisz.
Siła to nie jest lanie kogoś,za to że cię skrytykował tylko radzenie sobie z samym sobą. Ja mam bardzo małą wadę wzroku,ale możliwe,że ktoś kiedyś wyzywałby mnie od okularników,czy coś takiego(choć okulary zakładam tylko do komputera i spisywania z tablicy). Ale ja bym mu przyznał rację,że mam okulary i wadę i miałbym to gdzieś. Teraz zawsze jak czegoś nie dowidzę,to mówię koledze albo koleżance,obojętnie komu,żeby mi to powiedział. Wkładam w to tylko trochę humoru i już. Jeszcze się ja pośmieję i ta druga osoba.
      Przeklęta poznała chłopaka przez anons,hoho! A żeby się trochę ruszyć ze swojej zaćpanej nory,to nie łaska,co?
Dobra,kończę,bo już się zaczynam uspokajać,a jaki to ma sens pisanie takich rad na spokojnie;)? Powyższy tekst jest też apelem dla wszystkich: Przestańcie chrzanić o swoich wadach,tylko się z nie weżcie! Żegnam.

Piccolo daimaho     pokefil@wp.pl

*siarkofrut - napój wysokooktanowy spożywany nałogowo wprost z siatek reklamówek przez pewną grupę społeczną o pseudonimie "Żury". W tym miejscu chciałbym pozdrowić Giętkiego z Łąkowej i podziękować mu za to,że umożliwił mi zbadanie,jak na niego działa siarkofrut:) Senkju! -_-'