Prostytucja



Heya
Moja kolejna kontra dotyczy arta jakiegoś gościa (nie znalazłem podpisu) na temat
legalizacji prostytucji. Według mnie, gościu robił sobie jaja, bo gdyby gadał poważnie,
byłbym zmuszony ostro go zjechać za poziom głupoty, jaki zaprezentował swoim rozwiązaniem.
Jedziemy od początku:

Po pierwsze: gejsza nie jest w żadnym razie prostytutką, ani niczym w tym rodzaju!!!!
Nie opowiadaj mi tu takich bredni, bardzo cię proszę. Ta profesja polega na zajmującym
i ciekawym umilaniu czasu mężczyźnie lub grupie mężczyzn rozmową, śpiewem, grą na jakimś
instrumencie (chyba samisen), podawaniem herbaty, a czasem także metodą bardziej erotyczną
(ale w tym przypadku odpada tryb wieloosobowy). Nie porównuj gejszy do jakiejś ulicznicy!

Następne kuriozum polega na podawaniu kolejnych argumentów za legalizacją prostytucji.
Jednym z bardziej rozczulających fragmentów jest:

"pozwoli legalnie zarabiać tysiącom polskich kobiet"

Zgodziłbym się jeszcze, jeżeliby chodziło o pracę w kopalni, czy testera wytrzymałości
samochodow sportowych, ale my tu nie mówimy o NORMALNYM zawodzie, tylko o dawaniu dupy za
pieniadze (mowiac dosadnie)! Wyobrażasz sobie taki obrazek, że ktoś z twojej rodziny
(siostra, matka) znajduje sobie nową, legalną pracę - w domu publicznym? Bo ja nie.
Tzn. wyobrażam sobie, jak wtedy bym się czuł.
albo:
"prostytutki wreszcie będą mogły za pomocą swojego zawodu dorabiać do emerytury"

Już to sobie wyobrażam: tłumy emerytowanych dziwek dorabiają sobie do emerytury pod
blokami...

Według mnie powinno się zamiast tego stworzyć nowe miesjca normalnej pracy. Zapewne
większość zainteresowanych myśli tak samo, ponieważ prostytucja to nie jest zawód, który się
wybiera, tylko taki, który zostaje, gdy nie ma już absolutnie nic innego (takie jest moje
zdanie, ale pewnie są wyjątki). A poza tym, to nie jest sposób na godne życie. A za
argument, że jest na to popyt, to powinienieś się legalnie wstydzić, ponieważ na pornografię
dziecięcą też jest popyt - ją też zechcesz zalegalizować? Może załatasz tym dziurę
budżetową? Na narkotyki też jest popyt. Je też zalegalizujmy! Dalej, na co jeszcze jest
popyt?

Koniec kontry. Dziękuję za uwagę.

Szwinda