Miszczu pasie brzucha

W Action Magu niedawno natknąłem się na texty ludzi, którym się nie podoba, że niektórzy mówią "nudziło mi się, to napisałem sobie art". Podobnież zniechęca to do czytania. Tak więc, żeby nie zniechęcić was, powiem że ten art powstał z konkretnego powodu. Jaki o to powód? Proste: śmiertelna nuda;)

CO? Niesmaczny żart? Eee tam... Dobra, ladies and gentelmen chciałbym napisać o czymś denerwującym. A raczej może o kimś denerwującym. Poglądy tego człowieka są dla mnie co najmniej dziwne. Ale nie do końca. Otóż pozwolę sobie przytoczyć kilka fragmentów z jego artów, a zrozumiecie o co chodzi. Sorka Eryk, że się "wtrącam" do waszej prywatnej wojny, ale jestem czytelnikiem AM i mam prawo napisać text, czyż nie?

Beginning: "Śpij spokojnie, Darwnie" Cyt. pasibrzucha pogrubiony i podkreślony(dla przejrzystości)

Raz jeszcze podkreślam, że zawsze twierdziłem, iż Bóg stworzył świat przez ewolucję (tak czy inaczej rozumianą) i nie ma w tym sprzeczności. Idea kreacjonizmu, czyli stworzenia świata przez Boga "tak poprostu", jest jednak bliska mojemu sercu i gdy nagle się pojawiła w mym umyśle wprowadziła w nim spore spustoszenie. Dziś mogę powiedzieć, że jestem na etapie odbudowywania swoich poglądów i opinii. Efekt tego będzie zapewne taki, że nadal wierząc w ewolucję dostrzegę w niej znacznie więcej miejsc dla boskiej interwencji a jednocześnie utrzymam zdrową dawkę sceptycyzmu do teorii ewolucji, która dotychczas wydawała mi się monolitem, faktem naukowym a dziś już wiem, że jest teorią, która cały czas ewoluuje (jak na ewolucję przystało! :) i posiada jeszcze pewne słabe punkty.

Taaak. Masz rację, jeśli chodzi o spustoszenie umysłu. Sam wcześniej postepowałeś zgodnie z tokiem nauki i wiedziałeś że była ewolucja, ale trafiłeś chyba w złe towarzycho. Towarzycho, które na siłe próbowało ci wyperswadować, że wszystko stworzył Bóg. Kropka. Widocznie byłeś wtedy w wieku, w którym takie informacje mocno trafiają do głowy (14-15 lat) i daja do myślenia. Ale przecież NIE MUSISZ wierzyć we wszystko, co ktoś powie. I nie zasłaniaj się lukami w teorii Darwina, bo za jego czasów nie było jeszcze takich wielkich możliwości udowodnienia tej teorii. Poza tym mogę ci powiedzieć, że tobie -wierzącemu byle satanista mógłby zacząć wykład o wyższości szatana nad Bogiem, o tym że ta droga jest jedyną słuszną i przedstawi ci wieeele "dowodów"! I co? Uwierzysz mu? Ja na pewno nie, bo jestem ateistą i wierzę tylko w to, co jest udowodnione.

Let's go on... ten sam art

Na moje słowa jakoby istniał Bóg Eryk odpowiedział: "Bo nie ma dowodów na jego istnienie! Biblia? Cóż to jest za dowód?". Jednak dwa akapity wyżej, na moją prośbę o dowody na ewolucję pisał "A przejdź się do biblioteki!". Dziękuję za tą radę, ale stosując taktykę Eryka mógłbym odpowiedzieć, że "książki fantasy" (tak Eryk nazwał Biblię) wielkich biologów nie są dla mnie żadnym dowodem!

Wiesz, jakbym był chamem, to bym napisał w tym miejscu ROTFL, ale podejdę do tego inaczej. Cha... no dobra, nie będę. Pasibrzuchu! Eryk słusznie nazwał Biblię książką fantasy. Czemu? Otóż zawiera ona treści nierzeczywiste, wizjonerskie, wyimaginowane, bohaterowie są fikcyjni, choć wszystko dzieje się w prawdziwym świecie. Zajrzyj do definicji, to zobaczysz, że pasuje to do Biblii jak ulał! Księgi wielkich biologów nie mają tematyki fantastycznej, ponieważ opowiadają o PRAWDZIWYCH zdarzeniach w PRAWDZIWYM czasie i miejscu, a ich źródłem nie są opowieści i wizje, lecz DOWODY, ślady, skamieliny itp. Wiem, że chciałeś mu jakoś zaprzeczyć, ale nie tędy droga. Mogłeś użyć wielu lepszych argumentów.

Ok. To były jego najnowsze arty, które ciut mnie zdenerwowały. Właściwie to po ich przeczytaniu pomyślałem sobie: "nie lubię tego ******, jakiś fanatyk i w ogóle". A tu masz, bach, trach, niespodzianka. Natknąłem się na momenty w których ja i Pasibrzuch się zgadzamy(nie dotyczą one koscioła!)

Faster, please... "Znowu ta polityka"

Z kapitalizmem też jest coś nie tak. O ile kulawy kapitalizm mamy, o tyle wolnego rynku ani widu ani słychu. Pojawił się na kilka lat po '89 a potem przepadł jak kamień w wodę. Mamy dziś dwa razy więcej urzędników niż za komuny, płacimy (wedle różnych szacunków) w okolicach 75-85% podatków a usługi telekomunikacyjne przez lata świadczy nam jedna firma, która od państwa dostała gwarancję, że może nas ze skóry obedrzeć a konkurencja z zagranicy nie zostanie na rynek dopuszczona. Taki to ten nasz kapitalizm...

No patrz pan, prawda! Muszę się zgodzić! Kapitalizm i demokracja jest, ale chyba tylko "oficjalnie", a polega ona na tym, że możesz robić co chcesz, i mówić co chcesz, ale nie wolno ci mimo wszystko tego i tamtego. A jak pan Lepper powiedział niepochlebnie o Cimoszewiczu(całkiem słusznie zresztą), to go od razu chcą zdejmować. Właściwie to tylko ta wolność słowa z kapitalizmu została, ale jak mówiłem jest ona nie do końca taka wielka.

Oh my god... ten sam art

Mamy niby całą tą demokracją (choć dziwną) i kapitalizm (choć kulawy) ale przecież nie można się dziwić ludziom, że czują się jak w poprzedniej epoce. Włączam telewizor a tu Kwaśniewski ściska Millera, aparatczyk partii komunistycznej z ex-sekretarzem PZPR. Czy to jakiś zapis archiwalny? Ależ oczywiście, że nie. To nasz prezydent i premier, mamy rok 2002, proszę pana. A to nie wszystko! Wychodzę na ulicę a tu jakiś marsz. Ani chybi znowu jakieś święto Bratniego Związku SRR. Patrzę: wszyscy więksi politycy ramię przy ramieniu, śpiewają jakieś dziwne cuda, wszyscy wołają o przyjaźni, pokoju, lepszej Europie. Myślę sobie - na pewno idą na chwałę Wujaszka Stalina. A tu niespodzianka - gwiazdki żółte, tło przefarbowali na niebiesko. Teraz już nie ZSRR ale ZSRE.

Niestety. Prawda jest taka, że wszyscy z poprzedniego rządu socjalistycznego przenieśli się do kapitalizmu. I teraz jest im dobrze, bo swoje poprzednie zagrywki wprowadzają do naszego kraju. A tak na marginesie, skąd możemy wiedzieć, czy np. nie fałszuje się wyborów? Przecież niby demokracja, itp., ale kto wie, co ci panowie tam na górze robią z naszą forsą i głosami? Dopóki będziemy żyć w czasach, gdzie każdy polityk jest przekupny (to tylko kwestia ceny), nie bedziemy pewni co oni za naszymi plecami robią.

I'm so boring... ciągniemy dalej

Ależ jakie to ma znaczenie, drogi Eryku, czy wejście do UE na obecnych warunkach jest dla nas mniej czy bardziej korzystne skoro sam napisałeś, że "bez UE nie jest możliwe dalsze istnienie Polski"! Nie ma co się stawiać i wykłócać o warunki, trzeba wchodzić tak jak nas zapraszają, choćby i na kolanach, bo Polska się rozleci, znowu zrobią rozbiory i będzie po wszystkim! Czy nie tak?

No! Uważaj z takimi textami, Pasibrzuch! Oczywiście że NIE. Sam przed chwilą krytykowałeś polski kapitalizm, a teraz chcesz, żeby przyjęli nas "byle szybciej"? Żebyśmy na tym stracili? Nie... trzeba wynegocjować jakieś normalne warunki dla nas, bo jeśli wejdziemy na tych "jakichkolwiek" to skąd wiesz, czy nie będzie gorzej niż teraz? A te fagasy z UE faktycznie trochę przesadzają. Tu przyznaję rację Erykowi. A wiesz, drogi Pasibrzuchu, że nasza Polska, w ramach jakiegośtam programu, straciła na rzecz budżetu Unii ok. 25 mld. zł? Co prawda oni obiecują nam, że po naszym wejściu doń zwrócą tę sumę podwójnie, lecz czy możemy być tacy pewni? Nie... jeśli te warunki mają być "byle jakie" to ja sie przeprowadzam do Czech!

I can't do it... no... Ale nie będzie nawiązania, tylko moja opinia.

Kara śmierci. Artów o tym procederze było już za dużo. Ja po prostu jestem za i nie twierdzę, żebym stosując KS dorównywał mordercy, nie myślę o rodzinie ofiary, bo co mnie to obchodzi!!! Równie dobrze możnaby żołnierzowi na wojnie powiedzieć: nie zabijaj tego i tmtego, bo on ma rodzinę, dzieci i oni będą tęskinić. Ale to traci znaczenie, bo ten sam pan zdążył juz zabić dwoje lub więcej ludzi!!! I przestańcie mi pier**** że to nieywlizowane! On zabija mi syna(przykładowo), a ja mam mu darować, powiedzieć: aaa, wiesz co, fajny z ciebie chłop, nie będę cię zabijać, bo za tobą rodzina płakać będzie. A nie przyszło wam do głowy, że po moim synku ja też będę płakać? Nie obchodzi to was? Nieeee... On strzela do mnie, ja do niego. Takie prawo przetrwania. I nie obchodzi mnie, że jest on chory psychicznie. ZABIĆ I TYLE!!! A w przypadku notorycznych morderców i takich, którzy potrafią to zrobić z zimną krwią: PODPALAĆ I SMAŻYĆ NA WOLNYM OGNIU! A wcześniej niech go skorpiony pogryzą! I tyle! Koniec! Kropka! Dobranoc! Pchły na noc!

MiszCZu

PS. Jeśli kogoś dziwi czemu niektóre moje arty mają białe, a niektóre czarne tło: Te z czarnym pisalem w nocy, a te z białym w dzień. Ten text jest pisany o 23:09, tak więc nic nie mogłem słuchać, poza bzykaniem świerszczy.
PS2.Jeśli Pasibrzuch napisze coś o tym arcie, to podam mu mój mejl. Może powyieniamy poglądy(politycze, nie kościelne!)