Ludzka otoczka


Każdy z nas buduje wokół siebie otoczkę, przez którą widzą nas inni ludzie. Nigdy do końca nie wiemy, czy jest ona prawdziwa, czy jest tylko złudzeniem. Człowiek może się o tym dowiedzieć nawet po kilku latach, i czuje się zawiedziony. Wiem że w pewnych przypadkach nie można być obserwatorem obiektywnym, zwłaszcza jeżeli dane sytuacje są może nie bezpośrednio, ale w jakiś sposób z nim związane. I ja tego doświadczyłam, wydawało mi się, że jest tak jak dana osoba mi mówiła, dlaczego nie miałam jej wierzyć, przecież znałam ją od małego, wiele razem przeszliśmy. Uważałam że zachowuje dystans, jestem postronną osobą, ale tak nie było. Znałam tylko jedną stronę medalu. Dopiero, gdy ktoś związany z tą osobą powiedział mi inna wersję wydarzeń, w mojej głowie powstał całkowity mętlik, mocno to mną wstrząsnęło. Nie wiem już co o tym sądzić. Czuję się oszukana, zraniona że ktoś zawiódł moje zaufanie. Dlaczego wcześniej tego nie dostrzegłam, zaczynam analizować wcześniejsze zachowania tej osoby, i nic niezwykłego nie znalazłam. Automatycznie wyrobił się u mnie dystans do tego człowieka, który mnie oszukał. Dopiero teraz zauważyłam u niej pewne cechy, które wcześniej nie dostrzegałam i bardzo mi się one nie podobają. Teraz wszystko się zmieni, choć ona o tym się nie dowie, pewnie nawet tego nie zauważy. Już teraz nie będę tak łatwowierna, nie dam sobą manipulować. Przez to doświadczenie otwarły mi się oczy na pewne sprawy. Nie wierzcie we wszystko co wam powiedzą, ponieważ prawda może się okazać całkowicie inna.

Chimera
chimera113@wp.pl