Temat udostępnienia broni palnej społeczeństwu powraca bardzo często- z reguły tuż przed kampanią wyborczą lub po jakimś brutalnym przestępstwie
zakończonym bestialskim mordem. Pojawiają się wówczas chwytliwe hasełka „broni dla mas!!!”, „chleba naszego , shotguna powszedniego daj nam Panie” etc. etc.
Należy jednak postawić pytanie czy takowe rozwiązanie byłoby rozwiązaniem w pełni właściwym...
Oczywiście nośność tego postulatu wśród mas jest niezwykle szeroka. Jest to zrozumiałe. Nic nie zapewnia bowiem większego osobistego poczucia
bezpieczeństwa jak świadomość posiadania środków możliwych do zadania cierpienia bądź śmierci istocie dążącej do zrobienia nam tego samego.
Broń palna jak żadna inna daje właśnie tenże komfort.
Fakt ten starają się, rzecz jasna, wykorzystać różnej maści politycy : zarówno ci z lewej jak i z prawej strony politycznej oraz w szczególności partie liberalne na
czele z Unią Polityki Realnej. Ugrupowanie Korwina-Mikke pogrążone jest bowiem w nieustannym zachwycie nad modelem jaki zastosowano w Stanach
Zjednoczonych. W tym przypadku jednak (mimo, że bardzo cenię niektóre rozwiązania
proponowane przez UPR) partię tę możemy śmiało nazywać Unią Polityki Nierealnej.
Batalia piewców Ameryki (dzień dobry, Pasibrzuchu) zmierza do zalegalizowania powszechnego posiadania broni palnej, opierając się głównie na sloganie „broń
mają tylko przestępcy, normalni obywatele nie”.
Faktycznie – czasem oglądając programy informacyjne odnosi się takie właśnie wrażenie... Przenieśmy się jednak na chwil kilka do Mekki wszelkiej maści
liberałów, ordo-liberałów, libertarian i innych „Niezwykle Oświeconych” – do USA.
Oto więc plastyczna scenka:
„Wiesz...tam nocą nie mam mowy, aby pójść do pewnych dzielnic czy parku. Na rogach stoją bandy szczyli. W tej okolicy gdzie mieszkałem byli to głównie
Portorykańczycy. Większość z nich miała broń. Wyobrażasz sobie?? Takie gnojki chodzą z pistoletami za paskiem...”
Click. Koniec retrospekcji.
Oto opowieść mojego starszego brata, który w USA był już dwa razy. Zadziwiająco pokrywa się również z wnioskami innych moich znajomych, którzy mieli
możliwość odwiedzenia Stanów Zjednoczonych. Co ciekawe mój starszy brat tez był zwolennikiem upowszechnienia broni palnej, ale zaraz po powrocie do kraju
okazało się, że już nie jest. Symptomatyczne, prawda??
Przejdźmy zatem do meritum. Prawda jest taka, że obecnie w naszym kraju wśród przestępców dostęp do broni mają tylko najlepiej rozwinięte i zorganizowane grupy
quasi-mafijne (z wyjątkami oczywiście, ale te, jak wiadomo, potwierdzają tylko regułę). Większość bandytów i potencjalnych przestępców o broni palnej
może tylko pomarzyć. Niech nikt nie próbuje mi udowodnić, że broń można sobie załatwić, bo nie żyjemy w kiepskim serialu (stara, dobra „Ekstradycja”).
Zwykły złodziejaszek ma możliwość zakupienia co najwyżej pistolecika na gumowe strzałki/małe żółte kuleczki/wodę i nic poza tym. Nie muszę chyba nikogo
przekonywać, że taka sytuacja jest cokolwiek korzystna. Zalegalizowanie broni palnej spowodowałoby najpewniej wzrost przestępstw zakończonych śmiercią bądź
rozbojów z użyciem broni palnej. Szczeniaki, które zajmują się drobnymi kradzieżami otrzymałyby niemały „argument” przetargowy w „negocjacjach” z „klientem”.
Ogólnie zrobiłoby się nieciekawie...
Poza tym należy zauważyć, że w Polsce posiadanie broni palnej nie jest wykluczone. Należy tylko udowodnić, że nigdy nie popełniliśmy przestępstwa
(podkreślam w tym momencie różnicę między wykroczeniem a przestępstwem) i przedstawić rzeczowe przesłanki dla posiadania broni. Zapewniam, że jeśli
spełnimy te warunki pozwolenie na broń otrzymamy.
To chyba najlepsze rozwiązanie z możliwych, a już z pewnością korzystniejsze niż pełne, powszechne zalegalizowanie broni palnej.
Niestety Polska to kraj demokratyczny. Boleję nad tym niezwykle (ale to już temat na osobny tekst...). Zdarzyć się więc może zwycięstwo jakiegoś ugrupowania
popierającego legalizację broni, które po uchwyceniu władzy w swoje lepkie łapki pójdzie za „głosem ludu” i da obywatelom postrzelać...
Mam jednak nadzieję, że jak najpóźniej.....
Wszelkie komentarze i uwagi można kierować na ten adres