RE: DLACZEGO KARA ŚMIERCI POWINNA ZOSTAĆ PRZYWRÓCONA?

W 27 numerze AM znalazłem ciekawy tekst jednego z moich ulubionych writerów o karze śmierci oczywiście mówię tu o Pasibrzuchu, który jest zwolennikiem kary śmierci, wy już na pewno wiecie, co ja sądzę o karze śmierci, jeżeli oczywiście Q zamieścił mój artykuł. Postanowiłem, więc napisać krótką polemikę do tekstu Pasibrzucha.

1. Bo nauka Kościoła Katolickiego od 2000 lat dopuszcza karę śmierci, przez długi czas Kościół był jej wręcz przychylny. Inaczej mówi jak na razie obecny papież (a papieży było dotąd ćwierć tysiąca), ale i on nie narzuca swego poglądu wiernym, jego wypowiedzi przeciwko karze śmierci nie są wygłaszane ex cathedra.

:-) Kościół też dopuszczał palenie na stosie, chociaż że Bóg uczył by wybaczać drugiemu i to jest właśnie powód, dla którego nie lubię kościoła katolickiego, ponieważ jest zakłamany i dwulicowy. Obecnego papieża bardzo szanuję i uważam go za inteligentnego człowieka to właśnie on przyznał się do wielu błędów kościoła i on przepraszał, żaden papież przed nim (chyba?) nie zdobył się na taki gest, sam piszesz że Jan Paweł II nie narzuca nikomu swego poglądu o karze śmierci jednak jest przeciwnikiem tego wymiaru kary ponieważ jest najbliższy na ziemi Bogu, a Bóg kazał przebaczać.

2. Bo mamy demokrację, a już od dawna zdecydowana większość społeczeństwa opowiada się za przywróceniem kary głównej. Jeśli większość myliłaby się w tak prostej kwestii, to jak można od niej oczekiwać (a oczekuje się!) rozumienia rzeczy tak skomplikowanych jak stopy procentowe czy konstytucja?

Jednak nie zawsze większość ma rację, sam kiedyś pisałeś, że partia Hitlera wygrała wybory (uczciwie) większością głosów i chyba mi się zdaje że sam w punkt numer2 sam nie wierzysz.

3. Bo zmniejsza przestępczość, mniej jest najcięższych zbrodni, budzi w niedoszłych mordercach lęk odwodząc ich od czynu, sprawia, że czujemy się bezpieczniej (i słusznie!).

Wcale, że nie, większość morderców działa pod wpływem chwili i nawet nie myśli co ich będzie czekać po zakończeniu zbrodni, a większości z nich nawet zdaje się że policja ich nie złapie. Czujemy się bezpiecznej, ponieważ żyjemy w kraju, w którym morduje się za mord, a gdybyś się tak znalazł przez przypadek w złym miejscu o złym czasie gdzie właśnie zdarzyła się zbrodnia i ktoś by powiedział, że ty tam byłeś i przez przypadek został byś skazany na karę śmierci.

4. Bo bezpodstawny jest argument, jakoby kara śmierci mogła stać się narzędziem w rękach okrutnego władcy, dlatego już dziś winniśmy ją zlikwidować. Przecież jakikolwiek tyran, dochodząc do władzy, może i tak karę śmierci przywrócić! Nie jest to więc argument przeciw karze śmierci, ale przeciw złemu jej stosowaniu, bezpodstawnemu zabijaniu pod przykrywką prawa.

Tak właśnie tego się obawiam, że kiedyś w imię prawa nawzajem się pozabijamy. I wtedy żadne prawo nas nie uratuje, tak właśnie było za czasów inkwizycji, gdy całe rodziny przychodziły sobie popatrzeć jak pali się inną rodzinę w imię prawa.

5. Bo odstraszyć od popełnienia przestępstwa można albo nieuchronnością kary albo jej surowością. Nie mogąc zapewnić tej pierwszej - zapewnijmy, chociaż drugą.

Już ci mówiłem, że prawie wszyscy mordercy działają pod wpływem chwili i nie myślą o karze, jaka ich może spotkać. Na pewno przeczytałeś mój artykuł o karze śmierci i wiesz, co ja sądzę o polskim więziennictwie i o polskim prawie, jednak kara śmierci nie jest wyjściem.

6. Bo po przywróceniu kary śmierci rosną ceny płatnych morderców. Wielu z nich przechodzi na emeryturę.

Brawo:-) tu mnie zagiąłeś i naprawdę nie wiem, co mogę ci na ten argument odpowiedzieć.

7. Bo kara śmierci dla morderców zapewnia bezpieczeństwo sędziemu, prokuratorowi, więziennym strażnikom i kucharzowi oraz współwięźniom, którzy w innym wypadku musieliby być narażeni na niebezpieczeństwo w ciągłych kontaktach z bezwzględnym zbrodniarzem.

Widzę, że się rozkręcasz, ale ja mam lepszy plan lepiej odciąć mu język, ręce i nogi i pozostawić go przy życiu wtedy już nikogo nie skrzywdzi, a jakie cierpienia będzie przeżywał.

8. Bo trupa nie da się odbić. Terroryści nie porwą samolotu z żądaniem uwolnienia swego kumpla, jeśli ten kumpel wcześniej zawiśnie na stryczku.

Jednak można go pomścić. I jego kumple jeszcze bardziej się wkurzą, gdy go zabijesz.

9. Bo nie jest argumentem przeciw niej pomyłka sądowa, która - jeśli już jej istnienie cokolwiek zmienia - powinna być uznana za argument przeciwko karom i wymiarowi sprawiedliwości ogółem! Tak samo, jak można skazać omyłkowo niewinnego na karę śmierci, tak też można go wtrącić przez pomyłkę do więzienia, albo przypadkiem uwolnić zbrodniarza.

Masz rację jednak lepiej chyba posiedzieć w więzieniu niż umrzeć przez pomyłkę.

10. Bo kara śmierci daje gwarancję, że morderca nie wyjdzie na wolność w razie trzęsienia ziemi, rewolucji, ucieczki albo amnestii.

Tak bracie yeah! zabijajmy przecież kościół katolicki na to zezwala chociaż że papież jest przeciw. W ogóle na samym początku trochę jeszcze tego zbrodniarza poprzypalajmy w kwasie. Dać śmierć jest najlepszą gwarancją i wyjściem w końcu mamy XXI wiek, oko za oko stare, ale jare prawo, bo tak jest łatwiej.

11. Bo brak kary śmierci jest nagrodą dla skutecznych przestępców. Człowiek próbujący zamordować drugiego człowieka, może być zabity w ramach obrony koniecznej. Kiedy jednak jego ofiara zginie, a on zostanie złapany, to policja gwarantuje mu bezpieczeństwo. Wcześniej jego życie było zagrożone, po dokonaniu zbrodni - bezpiecznie siedzi w celi. Brak kary śmierci jest, więc nagrodą za jego skuteczność.

Jednak wiesz jest różnica pomiędzy obroną własną a zamordowaniem nie to złe słowo może nie zamordowaniem a zjaraniem go na krześle elektrycznym. Obrona własna jest potrzebna jednak, gdy już przestępca jest złapany to już jest inna sprawa.

12. Bo nim powstały państwa odwiecznym i naturalnym prawem człowieka było ściganie i zabicie kogoś, kto zamordował jego rodzinę. Tym bardziej winna być dopuszczalna cywilizowana kara śmierci dokonywana po uczciwym procesie, przed legalnym sądem działającym zgodnie z prawem.

Tak niech tak będzie w Polsce, w ogóle to zróbmy z tego jakiś Reality-Show i puśćmy to w telewizji. Fajnie to brzmi cywilizowana kara śmierci.

 

 13. Bo istnienie kary śmierci nie determinuje zabijania kogokolwiek, gdyż jeśli nikt nie dopuści się największych zbrodni, to i nikt nie będzie podlegał karze śmierci.

Właśnie gdzie jest ta linia, kto zasługuje na karę śmierci, morderca dzieci, gwałciciel, no, kto? Jak można skazywać na śmierć mordercę w tym momencie stajesz się taki jak on.

14. Bo musi istnieć kara ostateczna. Dziś człowiek skazany na dożywocie staje się bezkarny - może poćwiartować i zjeść swego współwięźnia albo strażnika i nie grozi mu już nic więcej. Aby uniknąć bezkarności więźniów musi istnieć kara ostateczna.

Tak tylko po zabiciu strażnika raczej lekkiego życia w więzieniu nie będzie miał, tak samo, jeśli zabije kolegę z celi to prawdopodobnie go zamkną samego na parę miesięcy bez możliwości spotykania się z kimkolwiek to już jest kara.

15. Bo kara śmierci występuje we wszystkich cywilizacjach i obszarach kulturowych, jest odwieczną tradycją i istniała od zawsze. Bezwzględna walka z ludźmi nieszanującymi życia innych ludzi jest zawarta w fundamentach cywilizacji, w której żyjemy. Wyrzeknięcie się kary głównej jest modą ostatniego półwiecza i sprzeniewierzeniem dorobkowi długich pokoleń.

Tyle to nasza cywilizacja się dorobiła, jak możemy się jej sprzeciwiać taka piękna tradycja czyż to nie jest wspaniałe. Pasibrzuch jesteś katolikiem wierzysz w Boga i na pewno wierzysz w opowieść o Kainie i Ablu nie wiem który zabił którego, jednak Bóg to widział i jakoś nie ukarał śmiercią tego mordercy. Właśnie kara śmierci istniała od zawsze i czas to zmienić. Ludzie się zmieniają mamy nowe milenium.

16. Bo kara główna jest oddaniem mordercy tego co mu się należy, czyli - innymi słowy - jest po prostu sprawiedliwa.

Tak jest sprawiedliwością, jest zniżeniem się do jego poziomu, jest to pokazanie ludziom, że prawo też potrafi zabijać też potrafi odebrać życie.

17. Bo państwo, które wyrzeka się kary śmierci staje się słabsze od przestępców, gangów i mafii, które mogą odbierać życie, a państwo nie może im odpłacić tym samym

I tym właśnie jest lepsze od mafii, morderców to właśnie prawo, państwo powinno dawać przykład że nie morduje się za karę, jeśli taki mafiozo zostanie złapany to oczywiście powinien zostać oddelegowany gdzieś daleko od i żyć w więzieniu w odosobnieniu jednak nie mordowany.

18. Bo sprawiedliwość, która nie jest wymierzana w świetle prawa, bywa czasem wymierzana poza nim (policjanci bywają bardziej skłonni do zabicia przestępców mając świadomość, że ci mogą kiedyś wyjść na wolność; czasem członek rodziny bierze na siebie zemstę zabijając oprawcę swoich bliskich).

I co jest lepszy od tego mordercy.

19. Bo w kraju, w którym obowiązuje kara śmierci dla morderców, rodziny ofiar nie muszą spotykać oprawców na ulicy.

I nie będą jednak trzeba zmienić nasze prawo, ponieważ kara śmierci nie jest wyjściem.

20. Bo jeśli nie zabiłeś nikogo, to kara śmierci i tak cię zupełnie nie dotyczy.

Problem ten dotyczy wszystkich, czy chcemy być cywilizowanym krajem, a nie krajem gdzie jak parę tysięcy lat obowiązuje prawo oko za oko, musimy pokazać, że jesteśmy lepsi od innych i lepsi od morderców.

Powyższe argumenty powstały w dużej mierze na podstawie wypowiedzi i tekstów Janusza Korwin-Mikke i Grzegorza Świderskiego oraz kilku innych prawicowych polityków i publicystów, których nazwisk nie pamiętam, a którym serdecznie dziękuję.

Ja też im dziękuje szczególnie temu pierwszemu:-) dzięki któremu nie raz uśmiałem się jak głupi, chciałbym też podziękować ks.Rydzykowi najlepszym polskim komikom.

Za przywróceniem kary śmierci opowiadają się w Polsce Unia Polityki Realnej (www.UPR.org.pl) oraz Prawo i Sprawiedliwość (www.PiS.org.pl). Za powrotem do najwyższego wymiaru kary za najcięższe zbrodnie opowiadam się również ja :).

I ty i ty i ty, zapomniałeś jeszcze wspomnieć o Kościele Katolickim i o Bogu, który też popiera karę śmierci. Jednak, aby ktoś nie myślał że ja jestem człowiekiem który by wszystkim mordercom czy gwałcicielom podawał codziennie zupkę do łóżka, wręcz przeciwnie, a chętnych odsyłam do mojego artykułu o karze smierci.

Caleb und Pasibrzuch