Gdzie się podziała nasza młodość?
Często słyszysz słowa mamy „dopiero co ci zmieniałam pieluchy...”. A teraz co? A teraz nie dość, że nie potrzebujesz pomocy przy zmienianiu pieluch (ewent. wcale ich nie używasz:), to dodatkowo całkowicie dajesz sobie radę sam i za wszelką cenę uciekasz od pomocy z zewnątrz. Prawidłowo...?
Tak niedawno twoje beztroskie życie przebiegało według następującego schematu: śniadanko - kąpiel - drugie śniadanko - ploteczki z kumpelką - obiadek - spacerek - podwieczorek - randka - kolacyjka - odpoczynek - jakaś impresska i spać... I wsio? No bo jak? Po co ci jakieś głupie obowiązki, jesteś przecież młody, twoim jedynym obowiązkiem jest korzystanie z życia, zabawa!Teraz spoważniałeś. Nie w głowie ci takie bzdury, jak ploteczki, czy impresski... Trzeba myśleć przyszłościowo! Zastanawiasz się, co będziesz robił w życiu, z przerażeniem patrzysz na przyszłość i uważnie planujesz każdy dzień. Nie możesz niczego przeoczyć. Każde niedociągnięcie może być brzemienne w skutkach. Ciągle gdzieś biegniesz, nie masz już prawie czasu na sen. Terminy naglą! Trzeba być odpowiedzialnym! Stajesz się szary, podobny do tych wszystkich szarych ludzi, którzy również codziennie się spieszą. Dorosłość... Jesteś dorosły i odpowiedzialny.
Stajesz przed lustrem i nie wierzysz... Jesteś niepodobny do siebie. Rysy spoważniały, fryzura też jakaś "nie twoja", a zamiast koszuli flanelowej i dżinsów stonowany, elegancki strój...
"...Tak tak, ten w lustrze to niestety ja..."
Nagle przed oczami przebiegają różne obrazy. Starzy przyjaciele, kolorowe światła dyskotek, szalony taniec, wieczory przy ogniskach, chwile spędzone w lodziarni, śmiech i zabawa... Pytasz się tej obcej osoby w lustrze: gdzie moja młodość...? Nie uzyskując odpowiedzi po krótkiej refleksji wracasz do nudnej codzienności. Normalny tryb życia. Bo po co coś zmieniać? Lepiej się poddać dorosłości i przestać być dzieckiem. I stąpać twardo po ziemi...
I nie wracać już nigdy do nieszczęsnego konika na biegunach.
"...Spróbuj
choć raz odsłonić twarz i spojrzeć prosto w słońce.
Zachwycić się po prostu tak i wzruszyć jak najmocniej.
Nie bój się bać, gdy chcesz to płacz, idź szukać wiatru w polu.
Pocałuj noc w najwyższą z gwiazd, zapomnij się i tańcz..."
agi
agi.k@wp.pl