KontrMord

DieMON

Versus

Pasibrzuch

 

Mordując, czyli niszcząc życie stajemy się dowodem na to, że człowiek jest zwierzęciem, któremu krzesło elektryczne zastąpiło ostre zęby a strzykawka pazury. Chcesz być zwierzakiem. Decyzja należy do ciebie masz dwa kilo mazi w czaszce wykorzystaj je dobrze.
...
Nie wierz w arkadię jeśli sam chcesz zgotować piekło.


     Pasibrzuch: 1. Bo nauka Kościoła Katolickiego od 2000 lat dopuszcza karę śmierci, przez długi czas Kościół był jej wręcz przychylny. Inaczej mówi jak na razie obecny papież (a papieży było dotąd ćwierć tysiąca), ale i on nie narzuca swego poglądu wiernym, jego wypowiedzi przeciwko karze śmierci nie są wygłaszane ex cathedra.


    DieMON: Z definicji Kościół oznacza wspólnotę ludzką połączoną tą samą wiarą, czyli zgodnie z twoim rozumowaniem wszyscy ludzie- chrześcijanie dopuszczają/opowiadają się za karą śmierci. Ciekawa teza... Następnie nie wiem, co rozumiesz przez słowa "był przychylny"... krucjaty? mordowanie innowierców? Wiem, że się czepiam, ale jak piszesz o tego typu rzeczach, nie powinieneś zostawiać żadnych wątpliwości!

     Pasibrzuch: 2. Bo mamy demokrację, a już od dawna zdecydowana większość społeczeństwa opowiada się za przywróceniem kary głównej. Jeśli większość myliłaby się w tak prostej kwestii, to jak można od niej oczekiwać (a oczekuje się!) rozumienia rzeczy tak skomplikowanych jak stopy procentowe czy konstytucja?


     DieMON: Czyli demokracja ma się stać przepustką do tzw. Niepohamowanej, rozpastwionej wręcz bestialskiej wolności i jak to ładnie ująłeś, ma prowadzić do kary głównej, za którą to społeczeństwo opowiada się, więc zabijmy plugastwo??? Wiesz może za czym najchętniej opowiadają się ludzie oprócz kary śmierci, ano cash, beautiful cars, fast womens, free sex:)) kto w owych ideałach nam zawadza, czytaj zabija je, zabić należy i jego. Każdym rządzą inne wyznaczniki i inne wartości których inny człowiek, zaznaczam całkowicie odmienny nigdy nie zrozumie. Narzędziem niewiedzy staje się więc ukatrupienie idei lub samego człowieka. Pytam się o czym myślał morderca kiedy mordował. Nie wiemy. Może działał na zasadzie urojonych idei...

     Pasibrzuch: 3. Bo zmniejsza przestępczość, mniej jest najcięższych zbrodni, budzi w niedoszłych mordercach lęk odwodząc ich od czynu, sprawia że czujemy się bezpieczniej (i słusznie!).


     DieMON: Nieprawda. Najlepiej pojedź do Hameryki wejdź przypadkiem do nie tej dzielnicy co trzeba, a masz jak w banku, że przywita cię ostry nóż lub baseball. A następnie podobne rzeczy przyjdzie ci wypisywać w 8 kotle po lewej, albo na 3 chmurce po prawej;). Prawda jest taka, że mordercy jest wszystko jedno jaki wyrok dostanie, bo i tak dopuszczając się tego najstraszliwszego czynu jest albo kompletnie świrnięty, działa z powodu jakiejś idei, albo jest kompletnie zdegenerowany. I powiem ci szczerze, że wszystkim trzem zwisa jaki dostaną wyrok. Jeśli chcesz, żeby owe schematy nie ulegały powieleniu w przyszłości, trzeba uniknąć patologii w wychowaniu człowieka, który to właśnie poprzez normalny rozwój psychiczny (czytaj: odpowiednie wychowanie), nie stanie się w przyszłości mordercą.

     Pasibrzuch: 4.  Bo bezpodstawny jest argument, jakoby kara śmierci mogła stać się narzędziem w rękach okrutnego władcy, dlatego już dziś winniśmy ją zlikwidować. Przecież jakikolwiek tyran, dochodząc do władzy, może i tak karę śmierci przywrócić! Nie jest to więc argument przeciw karze śmierci, ale przeciw złemu jej stosowaniu, bezpodstawnemu zabijaniu pod przykrywką prawa.


     DieMON: Chyba jednak jest. Powiem ci szczerze: kara śmierci jest w rękach okrutnych władców, czyli NAS LUDZI, którzy do tego jeszcze nie dorośli. Jeśli chcesz mordować Poproś Boga o pisemne upoważnienie:), bo bez tego zaprawdę nie masz najmniejszego argumentu decydować o tym kto ma, a kto nie ma żyć. Człowieku, nie ma prawa, nie ma czegoś takiego jak sprawiedliwość są jedynie pewne zasady. Mordując, czyli niszcząc życie stajemy się dowodem na to, że człowiek jest zwierzęciem, któremu krzesło elektryczne zastąpiło ostre zęby a strzykawka pazury. Chcesz być zwierzakiem. Decyzja należy do ciebie masz dwa kilo mazi w czaszce wykorzystaj je dobrze.

     Pasibrzuch: 5. Bo odstraszyć od popełnienia przestępstwa można albo nieuchronnością kary albo jej surowością. Nie mogąc zapewnić tej pierwszej - zapewnijmy chociaż drugą.


     DieMON: Ja mam jeszcze trzecią rozpętajmy wojnę atomową, to wszyscy zostaną ukarani za swoje grzechy;)

     Pasibrzuch: 6. Bo po przywróceniu kary śmierci rosną ceny płatnych morderców. Wielu z nich przechodzi na emeryturę.


     DieMON: Na emeryturę;))))), której to wysokość jest uzależniona od liczby trupów. Ciekawe skąd masz takie dokładne źródła, co do opłat za płatnych morderców. Muszę się mieć na baczności, bo jeszcze wpadniesz z Wanią i kałaszem:).

     Pasibrzuch: 7. Bo kara śmierci dla morderców zapewnia bezpieczeństwo sędziemu, prokuratorowi, więziennym strażnikom i kucharzowi oraz współwięźniom, którzy w innym wypadku musieliby być narażeni na niebezpieczeństwo w ciągłych kontaktach z bezwzględnym zbrodniarzem.


      DieMON: A nie oglądasz czasem filmów. Tacy Professional killers to mają odgroma im podobnych, masę kontaktów, całą siatkę, po prostu full wypas. Najczęściej więc ginie ten, co ma najmniej wspólnego z całą sprawą a promotorzy się śmieją, a jeśli skazańca (o ile złapią i skażą właściwego) lubili to nura pod więzienie i dalejże seria w strażnika, seria w zamek i więzień wolny. Po czym wycieczka do sędziego, wycieczka do prokuratora i... o cholera zapomnieliśmy o kucharzu;)))

     Pasibrzuch: 8. Bo trupa nie da się odbić. Terroryści nie porwą samolotu z żądaniem uwolnienia swego kumpla, jeśli ten kumpel wcześniej zawiśnie na stryczku.


     DieMON: Dla nich to żadna różnica czy trup, czy żywy, myślisz, że terrorysta się przestraszy. Nie on będzie szczęśliwy, bo będzie mógł się zemścić, ponieważ będzie miał powód. Zobacz do czego doprowadziła twoja metoda ząb za ząb na Bliskim Wschodzie. Aż boję się pomyśleć, co by się stało jeśliby Amerykanie zaczęli mordować najważniejszych działaczy terroryzmu na świecie.

     Pasibrzuch: 9. Bo nie jest argumentem przeciw niej pomyłka sądowa, która - jeśli już jej istnienie cokolwiek zmienia - powinna być uznana za argument przeciwko karom i wymiarowi sprawiedliwości ogółem! Tak samo, jak można skazać omyłkowo niewinnego na karę śmierci, tak też można go wtrącić przez pomyłkę do więzienia, albo przypadkiem uwolnić zbrodniarza.


     DieMON: Wszystko dobrze i wszystko wspaniale, jeżeli to nie dotyczy mnie. Inaczej byś się zapatrywał na daną sprawę, gdyby cię (czego ci nie życzę) wrobił w morderstwo jakiś spryciarz. Myślisz, że wtedy sędziemu chciało by się dociekać twojej niewinności, nie on widząc wszystkie dowody jak na tacy, skazałby cię bez wahania na karę śmierci. Tak przynajmniej wiem, że żyję w państwie w którym przynajmniej nie zginę jeśli mnie ktoś wrobi w morderstwo.

     Pasibrzuch: 10. Bo kara śmierci daje gwarancję, że morderca nie wyjdzie na wolność w razie trzęsienia ziemi, rewolucji, ucieczki albo amnestii.


     DieMON: Napiszę tak. "Wyjście na wolność" jak mniemam oznacza u ciebie szeroko pojęte opuszczenie więzienia. Pomyśl; kary śmierci nie wykonuje się ze skutkiem natychmiastowym, często morderca oczekuje na karę śmierci przez dobrych kilka miesięcy. W ciągu tych paru 30- sto dniowych okresów, może być trzęsienie ziemi, może:), rewolucja też:), amnestia, wątpię, ale jest to możliwe. Dać nogę owy morderca również może, więc troszkę kuriozalny powód...

     Pasibrzuch 11. Bo brak kary śmierci jest nagrodą dla skutecznych przestępców. Człowiek próbujący zamordować drugiego człowieka, może być zabity w ramach obrony koniecznej. Kiedy jednak jego ofiara zginie, a on zostanie złapany, to policja gwarantuje mu bezpieczeństwo. Wcześniej jego życie było zagrożone, po dokonaniu zbrodni - bezpiecznie siedzi w celi. Brak kary śmierci jest więc nagrodą za jego skuteczność.


     DieMON: A co by było gdybyś nadużył uprawnień z puli obrona koniecznej. Tak na oko w Ameryce byś dostał karę od ćwierćwiecza do półwiecza. Po części masz rację, że u nas przestępca ma często większe prawa od poszkodowanego, ale chyba nie tędy droga.

     Pasibrzuch: 12. Bo nim powstały państwa odwiecznym i naturalnym prawem człowieka było ściganie i zabicie kogoś, kto zamordował jego rodzinę. Tym bardziej winna być dopuszczalna cywilizowana kara śmierci dokonywana po uczciwym procesie, przed legalnym sądem działającym zgodnie z prawem.


     DieMON: Ha Vendetta okryta strojem sędziego. Ława przysięgłych mym karabinem oskarżyciel nożem, prokurator szubienicą, bo jam jest najsprawiedliwszy (JOKE;)). Nie mów mi, że to, co było około 8000 tyś. lat p.n.e. było dobre i właściwe. Nie ma to jak maczugą skurczybyka;)

     Pasibrzuch: 13. Bo istnienie kary śmierci nie determinuje zabijania kogokolwiek, gdyż jeśli nikt nie dopuści się największych zbrodni, to i nikt nie będzie podlegał karze śmierci.


     DieMON: Idealista. Po to jest problem, żeby go rozwiązać, a zabijając mordercę idziemy po linii najmniejszego oporu. Aha i nie wierz w arkadię jeśli sam chcesz zgotować piekło.

     Pasibrzuch: 14. Bo musi istnieć kara ostateczna. Dziś człowiek skazany na dożywocie staje się bezkarny - może poćwiartować i zjeść swego współwięźnia albo strażnika i nie grozi mu już nic więcej. Aby uniknąć bezkarności więźniów musi istnieć kara ostateczna.


     DieMON: Jeżeli jesteś za karą śmierci, no to mam dla ciebie dobrą nowinę, każdy człowiek kiedyś umrze a więc dokona się kara ostateczna. Bezkarny= skazany na dożywocie??? A propos oni tam mają lepsze przysmaki niż żylasty strażnik i gruby więzień;))

     Pasibrzuch: 15.  Bo kara śmierci występuje we wszystkich cywilizacjach i obszarach kulturowych, jest odwieczną tradycją i istniała od zawsze. Bezwzględna walka z ludźmi nie szanującymi życia innych ludzi jest zawarta w fundamentach cywilizacji, w której żyjemy. Wyrzeknięcie się kary głównej jest modą ostatniego półwiecza i sprzeniewierzeniem dorobkowi długich pokoleń.


     DieMON: Czy sprzeniewierzenie równa się wyrzeknięciu??? Człowieku ucz swoje dziecko poszanowania do życia, bo być może kiedyś ono zacznie zabijać i co wtedy tradycjonalisto i człowieku cywilizacji w której żyjemy w której każde tego typu wychowywanie będzie doprowadzać do patologii i degradacji systemu wartości, i co wtedy znowu Vendetta i kółko się zamyka


     Pasibrzuch: 16. Bo kara główna jest oddaniem mordercy tego co mu się należy, czyli - innymi słowy - jest po prostu sprawiedliwa.


     DieMON: Jeżeli chcesz oddać to co mu się należy. To oddaj się modlitwie lub kontemplacji i przemyśl cały nasz ogólnoludzki ponadczasowy opierający się na tradycji, poszanowaniu dla życia i wszelkich jego przejawów system. I zapamiętaj złotą dewizę: "Kto jest bez grzechu niech pierwszy rzuci w nią kamień".

Pasibrzuch: 17. Bo państwo, które wyrzeka się kary śmierci staje się słabsze od przestępców, gangów i mafii, które mogą odbierać życie, a państwo nie może im odpłacić tym samym.

     Dy..ja..de..my by DieMON 2002
(...)Twarz ciekiem krwi rozpromieniona,
Korowodem karabinów niech się świeci...
Sprawiedliwość, to właśnie ten co kona,
Te kule karabinów. co dotykają dzieci.(...)


      Pasibrzuch: 18. Bo sprawiedliwość, która nie jest wymierzana w świetle prawa, bywa czasem wymierzana poza nim (policjanci bywają bardziej skłonni do zabicia przestępców mając świadomość, że ci mogą kiedyś wyjść na wolność; czasem członek rodziny bierze na siebie zemstę zabijając oprawcę swoich bliskich).


    
DieMON:  Jak mniemam owy policjant jest zupełnie niewinny w swoich poczynaniach przeciwko życiu człowieka. Toż to zawsze wredny przestępca winny, który się sam pod lufę wciska.

     Pasibrzuch: 19. Bo w kraju, w którym obowiązuje kara śmierci dla morderców, rodziny ofiar nie muszą spotykać oprawców na ulicy.


     DieMON. Przecież może dostać dożywocie, może się nawrócić naprawdę szczerze żałować, a rodzina, która pragnie, powtarzam pragnie wręcz żąda, CAŁY CZAS śmierci oprawcy jest w pewnym sensie również mordercą.

     Pasibrzuch: 20. Bo jeśli nie zabiłeś nikogo, to kara śmierci i tak cię zupełnie nie dotyczy.


     DieMON: Miejmy nadzieje.

     

DieMON