TEXT.:
Gdyby się tak głębiej zastanowić nad życiem meneli, to nic, normalnie nic (nie licząc flaszki:) nie widać. Żyje (wegetuje) taki tylko po to żeby pić, wkurzać ludzi i mieszkać w objazdowym kiblu (pozdrówka dla Juzefa:)). Normalnie doszliśmy (piechtą:) do takiego genyalnego wniosku łażąc sobie z Tołdim po naszym "kochanym" Pewnym Mieście, że MENELI można podzielić na dwa gatunki/ rasy/ odłamy*(patrz na dół strony). Pierwszy gatunek/ rasa/ odłam* to menele z rodzaju lumpus menelus pospolitus włamywaczus. Chodzi takie po mieście, zatrzymuje auta podnosząc rękę i wołając coś w rodzaju "halt" (pierniczone szkopy) i niosąc flagę Wielkiej Brytanii. (to światowy człowiek musiał być :)) (Niemiec, Anglik dwa brat(h)anki do yabola i do Hanki..:) . Wrzeszczy taki na wszystkich, a wszyscy z niego brechtają, jak nie patrzy. Ofcoz, jak wszystkie menele był wiernie zaprzyjaźniony z panami promilami. :)(już chyba z procentami:) Chwiejnym krokiem zbliżał się do nas, lecz zatrzymał się na przystanku (uf...). A w nocy taki włazi do czyichś domów. Do mnie już takie weszły i mi kompa zabrali:( (to jest najsmutniejszy fragment tej historii) (chlip, chlip...). Przestań Tołdi, bo zamiast naukowego wywodu o menelach się nam dramat (Luz Maria) zrobi :)). I tak masz już nowego i lepszego z Dziforsem :). Wracając do meneli, to drugi gatunek/ rasa / odłam* z rodzaju podwórkus menelus bardziej pospolitus pijakus. (Ach te łacińskie nazwy) Tacy to ukrywają się z dala od miejskiej, betonowej dżungli w zaciszu krzaków za spożywczakiem :)), obalają yabole jeden za drugim nie czując przy tym radości płynącej z picia alkoholu. A tak w ogóle taki yabol, to co to za alkohol? Zwykły popsuty sok z jabłek :). Pivko rlz! Ja tam wolę Colę. (Cola też rlz!) Pomyliliśmy się. Są trzy gatunki meneli. Jest jeszcze typ Juzefa i Sierżanta Franka (tego z Dni Pewnego Miasta) z gatunku/ rasy/ odłamu* z rodzaju menelus nieszkodliwus dużo pijus yabolus. Tacy to nie ukrywają, że są menelami. Nie wstydzą się swojej tożsamości, rasy, pochodzenia [w tle podniosła muzyka]. Nie boją się powiedzieć: "Jestem menelem i jestem z tego dumny!".(mówi się trudno) [w tle owacje na stojąco] (no wstawaj) Nie boją się pokazać prawdziwego JA. (Tak TY:) Nie ukrywają się za spożywczakami, chodzą na imprezy kulturalne organizowane w barze i nie tylko. Aż łezka się w oku kręci, kiedy pomyśli się, że na świecie są jeszcze tacy ludzie :). Z reguły są przyjaźnie nastawieni do innych ludzi, którzy raczej pewniej stoją na ziemi :), a kolejne promile tylko poprawiają im humor. Wspaniale tańczą (przeczytaj Dni Pewnego Miasta (Tak właśnie zrób)), śpiewają i zabawiają towarzystwo. Są aktywistami Greenpeace'u, bo przyczyniają się do wzrostu populacji pawi :)). To tylko niektóre zalety tych wspaniałych ludzi. Ach... Jednym słowem są połączeniem, może nie najlepszym, ale jednak, połączeniem dwóch poprzednich ras. Gatunek ten należy do gatunków szybko się rozwijających. Nie jest to może najlepsze zjawisko ale lepsi tacy niż menel z gatunku/ rasy/ odłamu* lumpus menelu pospolitus włamuwaczus, a także lepsi od gatunku/ rasy/odłamu* podwórkus manelus bardziej pospolitus pijakus. (Jakiż to długi monolog:)
Prawdę o menelach wyjawili Wam: YODA i TOŁDI
* NIEPOTRZEBNE SKREŚLIĆ :)