Do domu daleka droga...
Kolejna bzdura... Wiecie co, może lepiej już teraz wciśnijcie "wstecz"... Uwielbiam noc. Te chłodne powiewy, nareszcie ściemnione niebo i niezaprzeczalny klimat - do tego żadna gra się nie umywa. Nasuwa się tylko jedno pragnienie - najszybszy na świecie samochód i tylko pęd - naprzeciw światłom i przeznaczeniu...
I nie mówcie, że wypadki się zdarzają... Zapomnijcie na chwilę o trzymających nas przyziemnych prawach, pozwólcie bezkarnie szybować swojej wyobraźni.... Ja wiem, że nie każdy kocha noc...
... potrzebują miłości. Wzajemności. Przyjaciół... Chcą być komuś niezbędni. Stale się sprawdzają i szukają coraz to nowych rozwiązań. Szukają szczęścia, ale rzadko go znajdują, a jeśli nawet, to i tak ich czas wkrótce się kończy... Czy wiecie, o kim mówię?
Ludzie? Ależ tak(...).
Ludzie w nocy czują się szczególnie bezbronni. "Ciemna pora dnia" wydobywa na zewnątrz ich obawy, dziwne, nieuzasadnione lęki, uwidacznia kompleksy. Ja w nocy mogę się schować... stać się chociaż na chwilę, tylko w swym mniemaniu kimś lepszym, potężniejszym, kimś... kim nie jestem. Nie mam prawa mówić o waszych uczuciach. Nikt nie ma prawa prześwietlać drugiego. I nikt nie umie tego dokonać.
W nocy wychodzą demony... zła, zawiści, strachu. Nocą przyszło na świat wiele chorych pomysłów ludzkości, głupich, nieprzydatnych rozwiązań, a czasami epokowych odkryć. Nocne życie od lat zaciekawia. Człowiek, pracujący na tzw. "drugiej zmianie" otrzymuje o wiele bardziej interesujące podejście do rzeczywistości...
Ratunku, mam gorączkę, w głowie mi się kręci i muszę już kończyć... Nie, nie będę tego czytać co i wam radzę... w końcu każdy ma swoje ulubione pory na wykonywanie pewnych czynności:))) a teraz jest szósta rano!!! Dzień!!! Miałam to wczoraj napisać...