Religie 2002-07-24 18:01:19


Wszystkie religie starają się mieć jak najwięcej członków. Każdy próbuje mieć jak najwięcej wyznawców i to jest normalne, bo każdy wyznawca dla takiego kapłana to chodzący kawałek pieniądza. Jednak, gdy wyznawcy jakiegoś boga zaczynają zabijać się nawzajem, to już nie jest wyznawanie boga, to jest fanatyzm, którego bardzo nie lubię.

Religie nawzajem się zwalczają, katolicy walczą z protestantami, jedni nie przepuszczą drugich przez swoją ulicę, a przecież wszyscy wierzą w tego miłosiernego boga. Świadkowie Jehowy zakazują transfuzji krwi, katolicy wierzą w miłosiernego boga, a sami zachowują się jak skończone chamy. Notabene, religia katolicka jest przykładem tego, jak najlepszą religię mogą ludzie zniszczyć i zmienić do swoich celów. Ponieważ ta religia z założenia nakazuje miłować ludzi i stawiać dobro innych przed swoje, a jak jest nie będę pisał.

Wojny między religiami są na porządku dziennym. Mahomety tłuką się z żydami, katolicy z protestantami, a niby ich bogowie nakazują się miłować. Jehowy mają co drugi dzień koniec świata. Wszyscy czytają te swoje stare księgi i biorą je całkowicie dosłownie. A później jest jak jest. Jakby mi bóg kazał kogoś zabić, najpierw bym mu takiego siarczystego kopa usadził, a potem nauczyłbym go, że ludzi się nie morduje. Gdyby mi bóg zakazywał transfuzji krwi mojemu dziecku, nawet gdyby miało malutką grypę i można by je było wyleczyć jakimiś normalnymi sposobami, ale szybciej by było po przez transfuzję (wiem, że coś takiego jest niemożliwe), to bym wybrał ten drugi wariant. Żaden bóg nie pochwala zabijania, w to mi możecie uwierzyć, a katolicy, których bóg nakazuje miłować drugiego człowieka jakby na przekór robią wszystko na odwrót. Nie będę wymieniał takich przykładów jak inkwizycja, czy inne głupoty, bo wszyscy je znają. Mahomety mają świętą wojnę z szatanem, czyli ze stanami zjednoczonymi i jakieś podejrzane paczuszki z białym proszkiem wysyłają do amerykanów i w ogóle jest spoko. To są te religie, wspaniałe, piękne religie. Ja wysiadam.

Wiem, że moje poglądy mogą się niektórym wydawać kontrowersyjne, i proszę, aby się osoby wierzące od razu nie obrażały. Ja naprawdę piszę to, co myślę, a myślę, że mordowanie dla religii jest złe, nie wolno ludzi mordować dlatego, że są innego wyznania, żaden bóg nie może wam tego nakazać, ponieważ macie wolną wolę i jesteście panami swojego losu.

 

 

Caleb

PS- Jedyna różnica między mną a wariatem jest taka, że ja nie jestem wariatem chyba?

PS2- specjalnie tak krótki ten art. napisałem, bo wiem, że długie czytanie przy komputerze męczy, a chciałem tylko przekazać najważniejsze słowa.

PS3-trzymajcie się.