Chamstwo się szerzy



Wbrew pozorom, nie będzie to tekst o tym, jak w pewien poniedziałkowy poranek wybrałem się do
Wrocławia aby zapłacić czesne za szkołę, a jako że szkołę przenieśli, przeszedłem pół miasta
po to aby mi powiedzieli, że administracja jest w innej części miasta, a tam z kolei kazali
iść tam, gdzie pracownie komputerowe, gdyż tam jest dział czesnego i kasa. Kurde...ale długie
zdanie wyszło :) Będzie to teskt dotyczący głębokiej tajemnicy ludzkiego umysłu! Zagłębię się
w głąb waszej psychiki aż znajdziecie się po TAMTEJ STRONIE! TFU! Przygrzało mnie w tym
Wrocku (30 stopni w skali wkurzonego wariata :)). No dobra! Do konkretów.

         Wszystko zaczęło się (patrzcie! Akapit zrobiłem! :)) [Eddie: A ja już widzę radosną minę Qnia :)]
kiedy włączyłem IRCa i wlazłem sobie na kanał baardzo popularnego czasopisma komputerowego.
Zwykle zabawiam tam tylko pół godziny albo mniej, jak mnie wykopią. Może to dziwnie zabrzmi,
ale było tam śmiesznie i jakoś...fajnie. Ale aby nie było aż tak dobrze, pewna osoba
(co uważa się za stałą bywalczynie tegoż kanału) oświadczyła, że wyłączyła wszystkie ignory.
BTW: Ignore, to fajna sprawa. Nie dość, że możesz, jeśli tylko chcesz, uciszyć dla siebie kogoś,
kto cię denerwuje (to tak, jak wyrzucanie Boga ze swojej świadomości. No co? Skojarzyło mi
się! :)), to jeszcze jak ty kogoś denerwujesz i ta osoba da ci ignora, to możesz gadać se dalej
i ten co cię ignoruje nie będzie ci przeszkadzał. W każdym razie wyżej wymieniony osobnik
(co nie czyta tego-jestem 72% pewny!) oświadczył, że niepotrzebnie wszystkich odignorował,
bo 'widzi jaki teraz jest syf'. A na kanale panowała miła atmosfera. Szybko okazało się,
że ja też miałem ignore'a i ten osobnik zaczął najeżdżać na mnie ile wlezie. I tu się
zaczęło.
Przeklinanie. Że też nie wiecie jakie mieszanki można zrobić ze słów k[BEEP!]a, c[BEEP!]j,
pier[BEEP!]nie, j[BEEP!]ć i inne. Powninni nakręcić kolejną część 'psów' na bazie tego :)
'Cyber-psy' :)) Po godzinnej obserwacji i bezsensownej konwersacji (ja nigdy nie przeklinam,
nawet w necie, a jak już to tylko dla jaj i cenzuruje) zauważyłem, że przekleństwa są
używane przez ludzi o ograniczonym słownictwie. Ale nie tylko. Nie mam bogatego zasobu słów,
a nie przeklinam. Mój kumpel stwierdził, że wulgaryzmy (w necie) mają na celu rozładowanie
napięcia seksualnego. To może być prawda, bo tę osobę co klęła rzuciła niedawno sympatia.
Ale zważając na to, że mój kumpel to zbok (chociaż ja mam dziewczynę i nie klnę :)) to
możecie o tym zapomnieć:). A teraz to co ZAWSZE się zdarza i można łatwo zauważyć.
Stwierdzenia, które wręcz mówią 'Ja jestem mądry bo klnę!' Czyli łagodna wersja: 'k[BEEP!]a
ty popie[BEEP!]cu! Jesteś k[BEEP!]a głupi!' :) Nie wiem czemu tak jest według nich.
Znają tyyyyle wulgarnych słów i są przez to mądrzy.
A teraz przykład z real life'a (z tramwaju). Konwersacja między 'mądrą elitą parkową'.

-Jesteś ch[BEEP!]m!
-A ty to nawet nie jesteś ch[BEEP!]m!
-COOOO?! Ja nie jestem ch[BEEP!]m?!

Ale facet obrażony był! :) I jak tu być kulturalnym kiedy nawet w necie można spotkać się z
wukgaryzmami. Wejdzie taki nowy na kanał, tam na niego naklną, to co on zrobi? Też będzie
klął aby się z nimi zaprzyjaźnić! Jeśli jest niepełnoletni (tak jak ten ktoś, kto na mnie
najeżdżał), to będzie używał podobnych zwrotów w rzeczywistości! A to potem przejdzie na
jego dzieci! A później mamy program 'Od przedszkola do Opola' gdzie prowadzący pyta się małą
dziewczynkę:

-Masz jakieś zwierzątka?
-Tak, kotka.
-A jak się kotek wabi?
-...nie wiem
-A jak tatuś na niego mówi?
-je[BEEP!]y sierściuch

Przykład może śmieszny, ale autentyczny :) Ale się ojciec na widowni zaczerwienił! Podałbym
jeszcze jakiś przykład ale ostatnio zwrócono mi uwagę, że za dużo uwagi poświęcam Juzefowi.

        Chcesz to klnij! Oświadcz wszystkim jak bogaty jest twój język! Używaj tych wulagryzmów aby
każdy wiedział, że jesteś na wyższym poziomie! Nich ludzie wiedzą jakie z nich c[BEEP!]e
a ty jesteś zaj[BEEP!]y. Co będą ci jakies popie[BEEEP!]ce podskakiwać?! A jak!
Wypij se winko z Juzefem! I sławny będziesz! Bedą o tobie kawały opowiadać! Po czym poznać
Kowalskiego w USA? Bo w zwrot 'how do you do?' conajmniej 4 razy potrafi wstawić k[BEEP!]a!
Chcesz to klij! Idź klnij i pier[BEEP!]l się! Twój wybór.

ARCHWIMILIMIŁOPOTOPOCZERPACZKIWICZANIN

PS. Dziś bez PSa :) No prawie. Tekst nie miał na celu obrażania kogokolwiek i czegokolwiek.