site build by
...:::PAVIEL:::...
|
| . |
|
Właśnie przeczytałem tekst "Gówniarze Kontratakują " i coś mnie tknęło. Zacząłem myśleć [hehe..:-) ] ...... ...Przecież ja JESZCZE w tym roku skończyłem gimnazjum, przecież PAMIENTAM jak to było... a było dokładnie tak samo jak opisał to Killboy_Powerhead: Gówniarze, gnojki po dziesięć do trzynastu lat, a pysk od ucha do ucha. I jacy bitni!!! Mnie na przykład terroryzowali [to nie są żadne żarty.] Byłem terroryzowany przez grupę około 11 dwunastolatków. A dlaczego? Nie mam pojęcia dlaczego. Może chcieli się wyżyć? Nie mieli gdzie ulokować swoich emocji? Wyobraź sobie taką sytuacje. Do póki jesteś z qmplami nic Ci nie grozi, ale wystarczy, że na chwile będziesz sam, a podbiega do Ciebie taki wianuszek rozwrzeszczanych gówniarzy, szturcha, przezywa i tak dalej. Przez ponad pół roku nie wiedziałem, co mam z tym zrobić. Kiedy próbowałem szukać pomocy u nauczycieli, oni tylko wzruszali ramionami. Tak naprawdę nauczyciele nie mają na nich wpływu!!! Gdy opowiedziałem o tym, co mnie spotyka jednej z nauczycielek, która ich uczyła, ta zamiast mnie pocieszyć i coś z gnojkami zrobić, wypłakała mi się w rękaw!!! Wylewała swoje żale przez dobre 15 minut. Apeluje do uczniów - MIEJCIE CIERPLIWOŚĆ DLA NAUCZYCELI. Szczególnie dla tych, którzy uczą najmłodsze pokolenie. Wy naprawdę nie wiecie, przez co taki nauczyciel przechodzi. Ta pani, bo była to akurat nauczycielka, była na swoich lekcjach ignorowana, obrzucana przezwiskami i papierkami. Teraz zapewne większość osób powie: "To co, nie mogła czegoś zrobić?" Moja odpowiedź brzmi: "Zastanów się, co właściwie jej wolno." Nauczycielowi NIC nie wolno!!! Nie może uderzyć, nie może przezwać. Jedyne co może to wstawić pałę do dziennika lub uwagę. Podkreślam LUB uwagę. Statut uczniowski bowiem zabrania karania dwójnasób za ten sam czyn. Natomiast gdy taka zrozpaczona pani w ostatnim przebłysku świadomości wezwie rodziców to utraci świadomość na zawsze. Po co rodzice idą do szkoły? Ano idą kłócić się z nauczycielami. "Moje dziecko, no co pani, przecież to taki aniołek......." I jak tu ma "normalnego" człowieka szlag nie trafiać. Szkoła nic nie robi bo nie może, rodzice nic nie robią "bo ich to nic nie obchodzi", albo "bo nie mają na to czasu". To kto ma coś zrobić!! Hę.... słucham... Chyba ten pan w ostatnim rzędzie podnosił rękę... Nie... zdawało mi się... No nic jak nikt nie ma żadnych pomysłów to ja przedstawię swój pomysł [skuteczny i sprawdzony] : Tak jak już napisałem byłem zdesperowany, zły i niebezpieczny :-). Zebrałem ze sobą jeszcze trzech qmpli i poszliśmy zlać gnoi. Poskutkowało!!! Już do końca gimnazjum nie miałem z nimi problemów. I nie to żebyśmy ich jakoś strasznie nalali. Widocznie do takich bezmózgowców trzeba siłą. Mimo że problem rozwiązałem, dalej nie czuje ulgi. Co z takich wyrośnie? Kto się nimi zajmie? I jeżeli to około 80% chłopców jest taka to jak będzie wyglądał nasz świat za parę lat? PAVIEL vel ZaKrEnCoNy (paviel@div.pl) |
| . |