.::Recenzja gry Skoki Narciarskie 2002: Polskie Złoto::.

 

W grudniu 2001 roku na półki sklepowe trafiła gra Skoki Narciarskie 2002: Polskie Złoto (znana również jako Rtl Skispringen 2002 mit Martin Schmitt). Jest to sequel gry Skoki Narciarskie 2001. Gra była reklamowana już na długo przed premierą. Poprzednia część gry nie powalała na kolana, więc po tej nie oczekiwałem też za wiele. I bardzo się pomyliłem. W tym roku dostaliśmy praktycznie grę całkowicie odmienioną. I jest też coś, czego gierce brakowało w zeszłym roku - komentatorzy. I to nie byle jacy - Włodzimierz Szaranowicz i Dariusz Szpakowski! Innymi ulepszeniami są nowe skocznie. Teraz skaczemy również na obiektach mamucich w Planicy i Harrachowie oraz średniej skoczni w Hakubie. To bardzo urozmaica grę. W trybie kariery oprócz kombinezonu i nart możemy kupić kask, gogle rękawice, buty i wosk, którym smarujemy narty przed każdym konkursem. Grafika w grze również zmieniła się na lepsze. Najważniejsza w każdej grze jest grywalność. Ta jak wiadomo bardzo kulała w poprzedniej wersji. Tu jest inaczej. Ja grę kupiłem w grudniu i bawi mnie ona do teraz! Warto wspomnieć również o licencji. Gra posiada licencję FIS, a mimo to większość nazwisk jest poprzekręcana. To dziwne! Ale można nazwiska zmienić samemu, albo ściągnąć patch z internetu i po kłopocie! Nie wiem jak wam, ale mi ta gierka bardzo się spodobała. Warto ją kupić, bo kosztuje tylko 19,90 zł!

Ziemolini