.::Figo - zdrajca czy gwiazda?::.

Może trochę się spóźniłem, ale temat jest aktualny, słychać głosy o tym? O czym? Fani Barcy i nie tylko uważają Luisa Figo za zdrajcę, sprzedawczyka. Ja nie ukrywam, że jestem zagorzałym fanem Realu i anty fanem Barcelony, ale to nie znaczy że nie moge racjonalnie myśleć; Jeżeli byłeś, jesteś fanem Barcelony lub Figo kiedy jeszcze tam grał [to Ci wyślę wirusa:-)] i uważasz Figo za zdrajcę to pomyśl, a nie od razu reaguj emocjonalnie: jeżeli tak bardzo lubisz Figo, przecież był i jest światowej klasy piłkarzem to oceń to, co dla klubu zrobił. A zrobił dużo. Nagle pokusa nie do odparcia: (nie pamiętam dokładnie) dostajesz 56 milionów dolców i możesz iść do światowej klasy klubu. Co Ty byś zrobił? Pomyśl: 56000000$... no niestety, ale pieniądze są prawie wszędzie ważniejsze od jakiejś wierności... skoro tak Figo lubisz, to co Ci przeszkadza, że gra nie w Barcy, a w Realu, kibicuj mu bez względu na klub, jeśli jesteś jego wiernym fanem... powies, że sam jestem fanem "wroga" to mi łatwo mówić. Nie. Uwielbiam Raula, to mój ulubiony piłkarz, i nawet gdyby odszedł do znienawidzonej prze ze mnie Barcelony, to nie musiałbym od razu kibicować Barcy, pozostanę wiernym fanem Raula z Barcy i całego Realu. Ale na razie nikt nie kupi Raula, bo Real tak go wycenił, że żaden klub nie ma tyle forsy. A władze Barcy ZGODZIŁY się Figo sprzedać, CHCIAŁY, żeby grał w Realu... to wina też władz Barcy... no pomyśl i kibicuj Fidze, jesli tak go lubisz.

Dansch