Oczywiście, w tym tekście nie zabraknie wielu pochlebstw w kierunku Realu Madryt:-) przecież jestem jego wiernym fanem... fani Realu! Baaaczność! Tooo dla Was tekst obowiązkowy! Fani Barcelony - przeczytajcie, ale miejcie kogoś/coś pod ręką aby się wyżyć... zaaczynamyyy! Najpierw spokojnie... Jak wiecie (i widzicie) dzisiejszy futbol jest zupełnie inny niż kiedyś. Kiedyś (może oprócz Maradony, Pelego itp) kibicom zależało na tym, aby ich ulubieńcy wygrywali jak najwięcej, aby padało dużo goli, bez względu na styl. Po prostu tylko skuteczność. Oczywiście teraz też ma ogromne znaczenie czy pada dużo goli itd. Ale coraz bardziej zwraca się uwagę, nie tylko na skuteczność ale na styl. Ja osobiście, wolę oglądać mecz 2:1, 2:0 ale z naprawdę wirtuozowską grą. Sztuką. I teraz dużo jest zespołów, które są bardzo skuteczne - ale nie grają sztukę. (może dziwne, ale to sztuką)Powoli... Do takich należą (według mnie) Bayern Monachium, Obecna Barca (chociaż coś z tą skutecznością ...). Rozkręcam się... Barcelona - kiedy jeszcze Figo grał tam, to zaliczałem ich grę do sztuki (jestem rozsądnym anty fanem) i nienajgorsza skuteczność (chociaż...), ale teraz? Figi nie ma, jest Saviola, Kluivert i Rivaldo. Skuteczne trio, ale jeśli chodzi o sztukę, to może od czasu do czasu popisy Rivaldo, a Saviola to super talent, na razie bardzo dobrze się spisujący, ale ... Bayern - czuje obecnie większą nienawiść do niego niż do Barcy ale będę trzymał nerwy na wodzy. Jest Elber, jest Scholl, jest Kahn. Ale co z tego? Ba, skuteczni są, ale co ze sztuką? Nie ma mowy! Pamiętacie ligę mistrzów 2001? Bayern - obrońca tytułu - Real Madryt. Jakie do d*** bramki Bayernu! To ma być bramka - sztuka? Kupa ludzi tłoczy się pod bramką Casillasa (który teraz jednak gra gorzej) no i co? Poprzeczka, faulowany bramkarz, Elber się ryje, Kuffour (czy jak temu bambusowi jest) strzela... dno, panowie Niemcy, dno. Ale wygrali. No cóż. A jeszcze mam dowód na to, że to był przypadek, taki: w 2000 czy 1999 Real wygrał 4:2 (albo 2:4), no i ostatnio wygrał Real w ćwierćfinale, a Bayern grał tak do kitu, że cho.. A sztuka? Sztukę prezentuje ... Na maxa! Real Madryt!!! (a jakże!) Te zwody, podania, przyjęcia!!! SZTUKA!!! Zidane - najlepszy (nie tylko najskuteczniejszy, ale też artysta) piłkarz świata, Casillas - bramkarz należący do czołówki golkiperów na świecie, Raul - ach... "Raul jest bardzo inteligentny i nieobliczalny" - słowa Bernda Schneider'a, w pewnej gazecie sportowej B***S*** porównanie jednych z najlepszych (jeśli nie najlepszych) napastników - Owena i Raula, a wyników mu pozazdrościć - warty 700 milionów złotych... około 150 goli dla Realu itd itp moge wyliczać w nieskończoność, Figo - Jeden z najlepszych skrzydłowych świata, cały czas "walczy" z Davidem Beckhamem o ten tytuł. Świetny drybling i strzał, Roberto Carlos - brazylijski obrońca, pewny punkt, jego uderzenie..., też mocnymi punktami Realu są Morientes (tworzy świetny duet z Raulem), Hierro i Heulguera. A oni wszycy tworzą zgraną drużynę, która gra nie tylko skutecznie (może troszkę mniej od Bayernu, ale ...) ale pięknie. Mówię prawdę. I dlatego jestem ich fanem. A nie Bayernu. Przy okazji - kiedyś okropnie nienawidziłem Barcelony i Bayernu, a teraz po prostu nie lubię Barcelony, a bardzo nie lubię Bayernu. Ale przejrzałem na oczy, faktycznie grają też dobry futbol, a Bayern i (nienawiść do niego trwa) ta całująca kamerę małpa Elber faktycznie są skuteczni. Ale cały czas Real jest najlepszym klubem na świecie :-) Przejrzyj na oczy i Ty, kibicu i pogódź się chociaż z tym, że Real gra bardzo dobry i ładny futbol.
Dansch