Dwa Kółka
  »teksty
  »testy
  »download
  »linki
  »Powrót do AM

Jak nauczyć się jeździć bez trzymanki?

Fajny tytuł? Kurcze, może nie powinienem pisać tego arta... Ale postanowiłem że napiszę coś do Dwóch Kółek, jako że jest to kącik świetny i ciągle się rozwija. O czym będę pisać? Ano o tym, jak szybko nauczyć się jeździć na rowerku bez użycia rąk. Wiem, że większość z was to potrafi, ale ten artykuł skierowany jest raczej do początkujących, którzy nie wiedzą jak zacząć. So, let's rock!

Po co nam taka umiejętność? Właściwie to jest ona formą szpanu, ale na niewielką skalę. Pomaga ona również gdy jesteśmy zmęczeni i po przejechaniu 200 km w pozycji zgarbionej, puszczamy kierownicę i prostujemy plecy... jezu, ale to jest przyjemne! Ale miałem wam pokazać jak to zrobić, a więc moje porady brzmią tak:
-Na początku naucz się jeździć na rowerze;).
-Ok, zakładam że umiesz jeździć i potrenowałeś sobie. Najlepiej naszą naukę zacząć na jakiejś w miarę prostej drodze, bez dziur i dołków (można na asfalcie). Trzeba się trochę wczuć.
-Popatrz czy udaje ci się bez trzymania kierownicy jedną ręką jechać prosto, skręcać, zawracać itp.
-To samo powtórz z drugą ręką. To ważne.
-Gdy opanujesz mniej-wiecej jazdę bez jednej ręki, spróbuj tą ręką wykonywać jakieś czynności, np. regulację licznika, złapanie się ramy itp.
-Już? Nieźle. Pamiętaj, żeby trenować długo, jazdę zaczynamy ok. 10:00 a kończymy ok. 15:00(obiad).
-Puszczaj obydwie ręce. Z początku tylko na moment. Spróbuj chwilkę pobalansować, ale gdy poczujesz, że tracisz równowagę, złap się kierownicy. Upadki nie są najlepszą szkołą.
-Dobrze. Puszczaj się na coraz więcej czasu i wytrzymaj ile możesz. Na razie miej ręce nad kierownicą, żeby w razie czego ją złapać.
-W domu możesz potrenować trochę równowagę (jeśli nie potrafisz jej utrzymać). Dobrze jest mieć deskorolkę, bo można stanąć na jej boku i balansować. Ćwicz na czymkolwiek, bylebyś mógł utrzymać się i nie spadać.
-Wsiadamy na rower. Powtarzaj poprzednie czynności, puszczaj kierownicę na coraz większą ilość czasu. Lepiej żebyś wybrał taką drogę, na której kursuje niewiele samochodów. Dobrze jest ćwiczyć w samotności.
-No i co? Jeździmy? Teraz z pewnością umiesz już puszczać kierownicę na długo. Staraj się nie zlecieć, puść ręce i wyprostuj się. Zobacz jakie to uczucie!
-No, nie hulaj tak. Pamiętaj że jeszcze nie jesteś doskonały. Staraj się jechać tak jak najdłużej. Balansuj ciałem, możesz trzymać ręce po bokach (jak podczas jazdy konnej) dla lepszej aerodynamiki.
-Dobrze. Teraz spróbuj wykonywać podczas jazdy czynności, takie, które robiłeś jedną ręką. Próbuj robić malutkie zwroty, skręty itp.
-Niezły jesteś! Teraz pozbieraj te kostki, które ci wyleciały przy zderzeniu z samochodem i włóż je z powrotem.
-Trenuj wszędzie gdzie możesz. Odkryjesz, że możesz jeździć nawet po wybojach! Staraj się robić to na każdym kroku i na każdym terenie.
-Spróbuj zakrętów. Na początek jakichś łagodnych, pamiętaj żeby przenieść ciało na stronę przeciwną kierunkowi skręcania, czyli jak jedziesz np. w prawo to rower przechylasz w prawo, a sam jesteś na środku lub po lewej stronie.
-Wyluzuj się. już jesteś dobry. Zakręty możesz ćwiczyć równie dobrze bez jednej ręki, a potem bez dwóch, ale to dla ciebie za łatwe, nie?
-Taki z ciebie MiszCZu? To teraz potrenujemy zakręty 90 stopni. Ostrożnie... wchodź łagodnie, nie staraj się być żużlowcem, bo ci wszystkie zęby wypadną.
-No, jestem pod wrażeniem! To teraz już możesz sobie poradzić sam;). Trenuj wszędzie, w każdych okolicznościach, na każdym terenie. Zobaczysz, niedługo będziesz tak wymiatał, że lokalni szpanerzy zzielenieją z zazdrości, a dziewczyny będą się na ciebie patrzeć, jak na Copperfielda. Resztę pozostawiam tobie. Możesz podskakiwać, bawić się równowagą, którą jeszcze niedawno tak trudno było ci utrzymać. Ta technika ma wiele możliwości. Jak potrenujesz to może będziesz zawracał o 180 stopni, czego szczerze ci życzę.

A TERAZ COŚ DLA LUDZI, KTÓRYM JESZCZE MAŁO! JEŚLI TO ZROBICIE TO MACIE MOJE BŁOGOSŁAWIEŃSTWO!
Trzeba mieć do tego odpowiedni rower. Polecam taki, w którym rama jest nisko umieszczona i tworzy z innymi trójkąt pośrodku. Wiecie o co mi chodzi. Na takiej ramie można stawać, siedzieć po turecku, itp. Ale ten krok to cos dla magików. Spróbujcie położyć nogę na kierownicy! Trudne? Ale jakie efektowne! A spróbujcie położyć dwie i puścić się rękoma!!! Oczywiście najpierw trzeba się rozpędzić. Polecam zamontować fotelik na siodełko. A jak wam się nie chce uczyć, to można podczepić małe kółka, położyć się wygodnie i poczytać sobie CDA. A dla leniwych: można zamontować na dole silniczek napędzający rower. Porad udzielał człowiek zwany

©MiszCZu