METAL I ROCK...moje bratnie dusze


Postanowiłam napisać arta do KM, bo chcę się podzielić z Wami moimi przemyśleniami. Przybliżę tu zdarzenie jakie miało miejsce w pewnej internetowej kafejce.

Pewnego dnia musiałam wybrać się do kafe. Wchodzę do środka, patrzę, wszystkie kompy zajęte. Pomyślałam sobie-poczekam te 15min. Nie znoszę chodzić do kafe, ale wtedy koniecznie musiałam wysłać maila. No i tak czekam, czekam... Patrzę, że 3 krzesła w tak zwanej "poczekalni" są wolne. Postanowiłam więc usiąść. (Ubrana byłam wtedy w skórzane spodnie i glany). Po pięciu minutach dosiadło się obok dwóch sk8ów. Był z nimi jeszcze jeden, który stał. Ten co siedział koło mnie tak się spojrzał na mnie, dosłownie zmierzył mnie wzrokiem, po czym powiedział (?)...to był raczej taki przyciszony krzyk: spier*** stąd! Nie chciałam zniżyć się do ich (jego) poziomu więc nic nie odpowiedziałam. Nawet się na niego nie spojrzałam. Kompletnie go zignorowałam. To on po 10 min. znowu: wypier*** stąd! (co za bogate słownictwo...jak długo musiał myśleć nad tym co powie-10min...hehe). W końcu jeden komp się zwolnił i zasiadłam do niego.

Bardzo często zadaję sobie pytanie odnośnie tolerancji wobec sk8ów. Wśród nich nie spotkałam prawie nikogo, który by tolerował nas metali. Natomiast naprawdę niejeden metal nie jest wrogo nastawiony w stosunku do sk8a. Przynajmniej z tego co się sama przekonałam.

Wracając do owego wydarzenia... Wychodząc z kafe dosłownie odetchnęłam z ulgą, ale nie chodzi mi tu teraz o tych skate'ów. Zapewne wiecie jaka to muzyka w kafe leci... Od razu po wyjściu wyjęłam walkmana i mogłam rozkoszować się wokalem Petera Steele'a... Momentalnie zmienił mi się nastrój. To jest coś po prostu pięknego. Zawsze jak coś źle się układa, jak mam jakieś problemy, to włączam sobie płytkę TON lub Nickelback i wtedy w jednej chwili nachodzi mnie myśl: będzie lepiej... Dosłownie.

Wydaje mi się, że na podstawie niektórych wydarzeń zbyt pochopnie mieszam sk8ów z błotem. Jednak zachowanie pojedynczych, że się tak wyrażę jednostek wpłynęło na wyrobienie sobie negatywnej opinii na ich temat.

Do sk8ów: mój art nie ma na celu Was obrazić. Więc jakby coś to się nie oburzajcie (?). Z pewnością nie każdy z Was zachowuje się na widok metala tak jak ci, których przedstawiłam w moim opowiadaniu.

PS: Pozdrowionka dla wszystkich fanów Type O Negative (R.I.P...niestety) oraz Nickelback!

Shallya

Jeśli macie jakieś uwagi to mailujcie