Dobra muzyka? Hip-hop i cos z lekka innego - Queen [by sahib]

Zaczalem czytac AR i mnostwo artow o muzyce, wiec postanowilem, ze tez dorzuce swoje 3 grosze. Ale najpierw cos blizej o mnie, zebyscie wiedzieli z kim macie do czynienia. Otoz chodze do liceum i jestem sk8 (juz widze jak niektorzy sie krzywia, ale poczekajcie). Kiedy bylem jeszcze maly i niewinny ;) i wlasciwie nie sluchalem zadnej muzy, moj staruszek przyniosl do domu plytke "Classic Queen". Byly to greatest hits wydane w ameryce. Wtedy ta muza mnie porwala. Pamietam jak potrafilem po raz n-ty z rzedu sluchac "bohemian rapsody" albo "radio ga-ga". Troszke uroslem i nastawalem na staruszkow, zeby kupowali mi kolejne plytki. Kazda z nich sluchalem na okraglo i robilo mi sie jakos tak dobrze na duszy.

Ale nadszedl czas ukonczenia podstawowki i zaczal mnie fascynowac hh i sk8ting. Kupilem pierwsze w zyciu szerokie spodenki i przegrywalem mnostwo plyt hip hopowych. Musze przyznac, ze ta muza mnie tez rajcowala. Podobalo mi sie, ze kolesie bez ogrodek pisza o roznych sprawach. Co prawda zdarzaly sie maxymalne chaly, ktore nie warte byly nawet 2 zlotych jakie wydalem na cedeki. Ale byly tez utwory ambitne. Za najlepsza plyte uwazam album Peji "na legalu?". Tutaj nie bylo miejsca na badziewne, plytkie teksty. Kazdy utworek byl przemyslany. Nawet moja matka, ktora za hh nie przepada, uznala, ze "moj rap, moja rzeczywistosc" jest swietny. Ale bylem z kazdej strony zalewany coraz to nowymi "superprodukcjami", ktore w rzeczywistosci byly zwyklym chlamem. Poczulem sie juz troche zmeczony tymi samymi przeslaniami, ulozonymi tylko w inny sposob.

Przyslowiowym gwozdziem do trumny byl utwor mojego kumpla (ktory uwaza, ze o hh wie wszystko i ma wszystko inne w dupie). Otoz zaprosil mnie kiedys do siebie i powiedzial, ze nagral cos fajnego. Myslalem, ze moze bedzie czego posluchac, ale kiedy do moich ushu dotarly skacowane, ledwo slyszalne slowa: "bede miec tyle hajsu, ze w kominku bede palil haszem" (czy jakos tak, dla niewtajemniczonych - hasz, haszysz - taki narkotyk), to po prostu myslalem, ze puszcze mu pawia na bezkrytycznie usmiechnieta twarz. W tym momencie cos we mnie peklo i postanowilem, ze musze posluchac czegos innego.

Jako, ze w tamtej chwili nie mialem pieniedzy na nowe plytki, wiec postanowilem, ze rzuce okiem na to co juz mam. Mij wzrok spoczal na lekko zakurzonym albumie "Made in heaven". Im dluzej sluchalem, tym donosniej jakis glosik w mojej glowie krzyczal, ze bylem slepy (a raczej gluchy :). Poczulem, ze to jest to. Ze zaden, chocby najlepszy hh nie da mi tego co Queen. Za kazdym razem gdy chce sie zrelaksowac, to funduje sobie relaks w najlepszym wydaniu. Ale troszke bylo mi smutno, bo nie mialem zbyt duzo albumow Queen (pieniazkow rowniez), a z jakiegos blizej nieznanego mi, podswiadomego powodu nigdy nie kupie pirata tego zespolu. Po prostu za bardzo kocham ta muzyke, zeby profanowac ja w ten sposob. Ale wtedy z pomoca przyszedl kumpel, od ktorego kupowalem kompa. Otoz bedac u niego w domu na ogledzinach mojego przyszlego nabytku, spostrzeglem walajace sie na ziemi lekko czerwonawe pudelko od cedeka. Mialem juz wychodzic, ale ciekawosc wziela gore i juz podnosilem to pudelko z podlogi. I co? Okazalo sie, ze jet to pierwszy cd jaki wydal Queen. Bosh! Jaki bylem podniecony gdy po kupieniu tej plytki od kumpla za 10 zlotych (SIC!!!) wsadzalem ja do mojego technicsa. I kiedy z kolumn polecialy pierwsze nutki, osiagnalem stan Nirvany. Do dzis ta plytka wywoluje u mnie najwieksze emocje (no, moze poza "Made in Heaven"). Szczegolnie dwa utworki: "My fairy king" i "Doing allright" (kto nie zna, ten niech zaluje).

Nadal slucham od czasu do czasu hh, ale to juz nie to samo. Nic nie urzecze mnie bardziej od glosu Freddiego i muzyki Queen.

Koncze moj lekko przydlugi art i mam nadzieje, ze choc kilka osob dzieki niemu pokusi sie i poslucha tego zespolu. A jesli choc jedna z tych osob sie w nim zakocha, to juz bedzie dobry znak.

Polecam:

------------------------------------------
Ten tekst popelnil [.::sahib::.]
Adres kontaktowy: sahib@interia.pl
#GG: 1019388
------------------------------------------