*** Rammstein - "Herzeleid" ***
"Herzeleid" to pierwszy studyjny album grupy Rammstein. Materiał nagrywano w Sztokholmie. Na
wydaną w 1995 roku płytkę trafiło 11 utworów, które mam zamiar tutaj przedstawić :-). Jeszcze słówko o okładce - motyw dość prosty - Zdjęcie chłopaków na tle... kwiatka :-) (kwiatek to motyw z teledysku "Du riechst so gut 95")
Złośliwi zarzucali im , że na tej fotografi pozują na Herrenmenschen,czyli nadludzi, ale kto by się tam złośliwymi przejmował? ;-)
01. WOLLT IHR DAS BETT IN FLAMMEN SEHEN? (Czy chcecie łoże w płomieniach ujrzeć?)
Hmmm... naprawdę ciekawa kompozycja! Nieszablonowa, szybka, po prostu DOBRA! Cóż jeszcze można napisać o tym utworze? Nie wiem. Po prostu trzeba go przesłuchać! W połowie utworu usłyszymy bardzo ciekawą wstawkę i Tilla śpiewającego (ryczącego?) a'capella. Na końcu coraz częściej powtarzająca się fraza "Rammstein" W sumie to będzie 19 powtórzeń (dlaczego nie 20?)
02. DER MEISTER (Mistrz)
Mocne brzmienie, dobre riffy, nieco katastroficzne przesłanie i... to wszystko :-)
03. WEISSES FLEISCH (Białe ciało)
Również specyficzny utwór. Powiedziałabym, że nieco obłąkany... tak jak jego bohater... koniecznie przesłuchajcie :-)
04. ASCHE ZU ASCHE (Z prochu w proch)
To jeden z moich ulubionych utworów (muszę jednak uczciwie przyznać, że wersji koncertowej jest dużo lepszy). Bardzo dobre, łatwo wpadające w ucho riffy, dobra warstwa wokalna to największe zalety tej piosenki. Ponadto usłyszymy dwie ciekawe solówki- klawiszową i... basową!
05. SEEMANN (Marynarz)
Piękna ballada, z pięknym basowym rozpoczęciem i zakończeniem. I mimo, że tekst jest bardziej metaforyczny niż dosłowny, to nie przeszkadza to we własciwym rozumieniu utworu. Posłuchajcie, jak Till śpiewa! Niestety, riffów w refrenie nie da się słuchać przez słuchawki, ponieważ strasznie męczą uszy (to jednak moje osobiste odczucie).
06. DU RIECHST SO GUT (Pachniesz tak wspaniale)
Prawdziwa perełka :-) Cudowna warstwa muzyczna, niestety z wokalem ciut gorzej. Plus wspaniała (choć krótka :-< ) solówka. [Ciekawostka - do tego utworu powstały dwa teledyski]
07. DAS ALTE LEID (Stara krzywda)
Bardzo dobre riffy, ciekawa kompozycja utworu i dobry podkład klawiszowy. Plus Herr Lindemann wrzeszczący "Ich will ficken!" Wiecie co to znaczy? ;-)
08. HEIRATE MICH (Wyjdź za mnie)
Ten utwór mogliście usłyszeć w filmie Davida Lyncha "Zagubiona autostrada". Mroczny, bardzo klimatyczny, genialny w warstwie tekstowej. [Tak na marginesie- polecam obejrzenie tego utworu na "Live aus Berlin"- Till genialnie odgrywa tam rolę obłąkanego (pozdro Zbłąkany ;-)) tytułowego bohatera. Szkoda tylko, że nie wyśpiewuje ostatniej zwrotki :( ]
09. HERZELEID (Cierpienie serca)
Ten utwór naprawdę ... boli!!! Till w przejmujacy sposób skanduje poszczególne sylaby, a jego krzyk 'Herzeleid!!!' w refrenie naprawdę wyraża ból i cierpienie. Plus dobra gitarowa solówka.
10. LAICHZEIT (Tarło)
Jazda :-) Mimo trudnego temetu jaki podejmuje, utwór jest zaskakująco lekki, szybki, dobrze wpada w ucho. Dużym atutem jest ciekawy klawiszowy podkład.
11. RAMMSTEIN ( Rammstein ;-)
Mimo, że ostatni na płycie, był pierwszą Rammsteinową kompozycją! Podczas jego pisania grupa nie miała jeszcze nazwy (przebąkiwali coś o "Stamping prayer", lecz to właśnie "Rammstein" było ich przeznaczeniem :-)) Prosta piosenka o ofiarach słynnej katastrofy lotniczej w bazie w ... Ramstein.[BTW, wiecie, gdzie zdarzył się ich jedyny wypadek na koncercie? Taaak :-) właśnie w Ramstein!] Utwór jest bardzo dobry zarówno tekstowo jak i muzycznie, to prawdziwy koncertowy killer. (I to nie tylko dlatego, że Till się podpala ;-))
Ocena: 9 [Czyli jak na debiutancki album wcale dobrze :-)]