Emperor - "In The Nightside Ecilpse"
*************************

Moje uwielbienie dla Emperora rośnie z płyty
na płytę. Muzyka Norwegów zniewoliła mnie i stałem się wiernym wyznawcą
Imperatora, a jednak debiut lekko mnie zaskoczył i rozczarował...
Kiedy słucham tej płyty ciągle przychodzi mi na myśl "Dionizos" Lux Occulty, ale o ile Jaro i spółka skoncentrowali się raczej na śródziemnomorskich klimatach Ihsahn pozostał wierny mroźnej Skandynawii. Podobieństwo tkwi w wokalu obu panów oraz w strukturach utworów. Na tej płycie Ihsahn jako niedoświadczony w sumie jeszcze wokalista używa jeszcze bardzo prymitywnego skrzeku, zamiast swojego tradycyjnego wokalu. A co do struktury utworów to Jaro.slav sam mówi, że na "Dionizosie" podrabiali Emperora. Na płycie znajduje się osiem podstawowych utworów, oraz dwa bonusy, o których później. Właściwie to wszystkie utwory na tej płycie są do siebie podobne, i trzymają równy, wysoki poziom, za wyjątkiem wieńczących płytę, "I am the black wizards" i "Inno a satana", które są genialne. Muzyka tu zawarta stanowi dopiero zalążek stylu, który Emperor rozwinie dopiero na "Anthems...", numery są prostsze, oraz dużo brutalniejsze od późniejszych dokonań Ihsahna i spółki. Także prymitywny wokal może zniechęcić do tej płyty co wrażliwsze osoby. Za duży mankament uważam perkusję obsługiwaną przez Fausta. Ten facet nie dorasta do pięt Trymowi i może za nim co najwyżej talerze nosić. Texty są satanistyczne i jeszcze nie tak poetycki jak na poprzednich plytach, wyjątkiem są texty Mortiisa do "Cosmic keys to my creations and times" i "I am the black wizards", które są bardzo poetyckie. Wspomniałem o bonusach są to: cover Bathory "A fine day to die" oraz "Gypsy" Kinga Diamonda. "A fine..." w wykonaniu Emperora jest lepsze od oryginału, że już nie wspomnę o GENIALNEJ grze Tryma, no i Ihsahn z Samothem udowodnili, że umieją grać fajne solówki. A co do "Gypsy"... to niech się King szanowny schowa bo Ihsahn bije go na łeb.
Podsumowując, "In
The Nightside Eclipse" jest albumem dobrym, ale nie bardzo dobrym jeśli
nie słyszałeś jeszcze Emperora to kup najpierw "Anthems..." albo
"Equilibrium", ale choćby dla samych coverów warto mieć tę płytę.
Ocena: 8
*************************
Fenrir [ tomash3@wp.pl ]