Children of Bodom - "Hatebreeder"
Jako że bardzo lubię zespoły, które potrafią grać gitarze, to do gustu przypadł mi zespół Children of Bodom. Zespół ten gra muzykę metalową i to w najlepszym wydaniu, co bardzo ich chwali. Pierwszą ich płytą, z którą się zetknąłem nosiła nazwę „Hatebreeder”
Płytę tą otwiera kawałek, Warheart i według mnie jest to najlepszy kawałek na tej płycie ostro metalowy i łatwo wpada w ucho. Kolejna piosenka nazywa się Silent, Night, Bodom Night kolejny dobry kawałek, który przykuwa uwagę głównie dzięki dobrej grze na gitarze. Trzecim kawałkiem jest utwór Hatebreeder, czyli tytułowy utwór według mnie gorszy od dwóch poprzednich, jednak nie zły:). Czwarta piosenka to Bed of razors, po świetnym początku następuje słaby środek który ciągnie się do samego końca. Towards dead end to piąty utwór na tej płycie i nie powiem bardzo dobry, fajnie pogrywa gitara i piosenka jest lepsza od poprzedniczki. Szósty utwór to Black widow, kolejny fajny kawałek o fajnym początku i środku oraz końcu naprawdę dobra robota. Numer siedem to Wrath within i wcale ten numer nie okazuje się wspaniały, za to jest trochę nudny, chociaż że po chwili się rozkręca jednak nadal to nie to, dla mnie słaby kawałek. Children of Bodom taką nazwę nosi kolejny utwór na płycie, który jest bardzo fajnie zrobiony i bardzo uroizmacany coraz to nowszymi rytmami i dźwiękami. I ostatni kawałek to Downfall kawałek o fajnym początku, nie za ciekawym środku, ale za to fajnym końcu.
Mi płyta ta bardzo się podobała, jest to kawałek naprawdę dobrego metalu, którego powinni posłuchać wszyscy szczególnie tych gitar.
9/10
Caleb