*** HipHop - temat rzeka ***
Po przeczytaniu w ostatnim kąciku muzycznym artykułów na temat hiphopowcow,skejtów i muzyki hiphop postanowiłam wtrącić swoje trzy grosze to będzie mój pierwszy art.,więc nie wiem czy podołam temu jakże skomplikowanemu zadaniu...Ale do rzeczy naprawdę nie rozumiem niektórych ludzi, którzy obrażają nawzajem siebie, bo słuchają odmiennej muzyki...Zastanówcie się czy to ma sens??Szczególnie osoby słuchające metalu napierają, jaki to hiphop jest okropnym, nie nadający się do słuchania i prymitywny...A tak naprawdę nie maja o tym wszystkim zielonego pojecia,nie wiedzą nic na temat tej muzyki i tej kultury...Nie jestem skejtówą, ale uwielbiam hiphop...Nie ubieram się w szerokie spodnie i bluzy jak niektóre dziewczyny, które słuchają właśnie tej muzyki jedynym przejawem tego ze słucham hiphopu są muszelki i czapka z daszkiem,uważam ze dla chłopaków jest zarezerwony luźny ubiór kojarzący się ze skejtem...Dziewczyna powinna wyglądać jak dziewczyna...Ale chyba odeszłam od tematu...
Chciałabym jeszcze raz podkreślić, że gdy przykładowo chlopak ubierze szerokie spodnie i przydużą bluzę to nie znaczy od razu że jest skejtem i zaraz słucha hiphopu, tak nie jest, osobiście znam ludzi, którzy tak się ubierają, bo jest im wygodnie a nie, dlatego ze słuchają hiphopu...
Uważam, że nie ma większego sensu żeby tłumaczyć ludziom, którzy słuchają innego gatunku muzyki, co znaczy dla mnie hip hop i dlaczego go słucham, bo i tak nic to nie da,tak jak ja nie rozumiem, dlaczego niektórzy słuchają techno czy metalu tak oni nie zrozumieją, co takiego ukryte jest w hiphopie...
Skejci i hiphopowcy postrzegani są jako ludzie którzy ćpają, pija i klna,wlaśnie taką etykietę przyczepiło im społeczeństwo,owszem na pewno istnieją tacy którym się to zdarza notorycznie ale nie można ich wszystkich zaszufladkować,to nie jest w porządku...Tak jak niektórzy ludzie słuchający metalu interesują się satanizmem tak nie znaczy ze wszyscy to robią...
Znam wielu hiphopowcow, ale żaden z nich nie nadużywa narkotyków, alkohol zdarza im się wypić, ale na imprezie, co do klniecia nie używają niecenzuralnych słów jako znaków przestankowych...
Poza tym nie rozumiem też tego, dlaczego to właśnie wszyscy czepiają się hiphopowcow że biorą i pija... A ludzie słuchający metalu? Czy oni są świeci? Przecież tak samo na imprezach nadużywają alkoholu i również pala trawę...Znam wielu metali wiem, co dzieje się na ich imprezach...Wkurza mnie ze hiphop i ludzie, którzy go słuchają kojarzeni są tylko i wyłącznie z tym bagnem, czy taki technomaniak lub metal nie bierze??Nie jara??Otoż jara i bierze, mam przykłady obok siebie, znam gości, którzy słuchają metalu jeżdżą na każdy większy koncert i nie mogą obyć się bez narkotyków,i nie chodzi mi tylko o trawę, ale o kokainę i amfe,indentycznie jest z ludźmi słuchającymi techno, czy ich imprezy mogą się odbyć bez"odpowiedniej oprawy"-nie...ale to o hiphopowcach mówi się jako o ćpunach...
Bywałam na rożnych imprezach ale z utęsknieniem zawsze czekam na hiphop party to właśnie na takiej imprezie człowiek czuje klimat...Tam wszyscy są do siebie pozytywnie nastawieni...Wszystkich łączy hip hop...Nie liczy się skąd jestes,ile masz lat,jak jesteś ubrany...Po prostu słuchasz hiphopu i to jest piękne...Zresztą nie będę się na ten temat rozpisywać, ponieważ to trzeba zobaczyć,przeżyći tam być...Ostatnio miałam okazje pojawić się na koncercie TEDEgo,atmosfera naprawdę była gorąca:)ludzie z tego składu nie uważają się za mega hiper gwiazdy, przed którymi należy składać pokłony...To normalni ludzie którym nie przewróciło sie w glowie,z każdym pogadali a potem razem ze wszytkimi zaczęli sie bawić przy muzyce...Wątpię czy na koncercie innego zespołu np. takich"Ich Troje"(bleeeee)może zaistnieć taka atmosfera i mieć coś takiego miejsce....
Denerwuje mnie tez jeszcze jedna rzecz, dlaczego ludzie czepiają sie że hiphop mówi tylko i wyłącznie o sprawach pesymistycznych???Przecież tak nie jest,...Teksty są zarówno o zabarwieniu negatywnym jak i pozytywnym...A poza tym czy zespoły, które tworzą inna muzykę nie mówią również o sprawach złych i smutnych....?????????Przecież gdyby pisali tylko o samych cudownych rzeczach to stałoby się to w końcu nudne...
Trzeba zachować równowagę w przyrodzie czyż nie:)))))))))?
Zacytuje wiec kilka pozytywnych tekstów hiphopowych:)
Pełna satysfakcja to jedno
Korzyść jest rzeczą tylko pokrewną
Nie pękam, nie stękam
To innych jest udręka
Nie błagam, nie klękam
Mam radość w tych dźwiękach
Swobodnie słowa plątam
Na wszystkich moich frontach
Siedzę, kucam, rozrzucam je po kątach
(PFK: "Priorytety")
Mamy po dwadzieścia lat
Przed sobą cały świat
Przed sobą cały życia szmat
Więc jestem rad
Z każdego poranka i wieczoru
Dawno już dokonałem wyboru
I jestem dyspozytorem własnych torów
Spełniam się w muzyce hard core'u
I wiem, że wspomnienie nigdy nie zginie
Tak jak wspomnienie o pierwszej dziewczynie
(PFK: "Chwile ulotne")
Ile jestem w stanie dać
Dla tego świata
Ile jestem w stanie
Z tego świata wyłapać
Przecież nie będę płakać
Bo los jest zbyt dumny (...)
(O.S.T.R.: "Ile jestem w stanie dać")
Jeśli chodzi o komercje w hiphopie to zgadzam sie ze zarysowała sie ona w ostatnich czasach dość wyraźnie ale mnie osobiście to nie przeszkadza, chyba to jest normalne ze ludzie chcą zarobić na rzeczy którą lubią robić...komercja jest i będzie i nic sie na to nie poradzi...
i tak nie jest jeszcze tak widoczna jak na przykład w USA gdzie raperzy obwieszają sie złotymi łańcuchami jeżdżą najnowszymi modelami aut i robią kawałki odbiegające od stanadardowego,pierworodnego hiphopu ale świat rządzi sie własnymi prawami,polscy hiphopowcy tez nie chcą być gorsi i również próbują sie wybić...uważam że wszystko podlega ewolucji, hiphop tez:))))
jeszcze wiele można by tu pisać o tym co towarzyszy kulturze hiphopowej i w jaki sposób jest postrzegana przez innych ale w sumie nie ma po co,ponieważ ci co nie słuchają hiphopu i go nie trawią na pewno nagle sie nie nawrócą(zresztą nie pisze tego wszystkiego z myślą o tym)a ci co słuchają i kochają hiphop nie potrzebują słów przekonania i zachęcania do tego żeby dalej to robili...chciałam tylko wyrazić swoja opinie i przybliżyć troszkę mój tok myślenia ludziom którzy obrażają kulturę hiphopowa a tak naprawdę sie z nią nie zetkneli,mam nadzieje ze chociaż w jakimś stopniu mój art skłonił niektórych do przemyślenia pewnych spraw i zastanowienia sie nad tym czy jest sens prowadzenia "wojny"między poszczególnymi subkulturami i grupami społecznymi,przecież każdy ma prawo do słuchania czego mu sie żywnie podoba a przekonywanie technomaniakow do tego ze metal jest the best czy tez hiphopowcow ,że techno to jest to, nie ma sensu bo i tak nie prowadzi to do niczego...
PS. Kielce góra!!! :))) pozdrawiam wszytkich z mojego ukochanego miasta gdzie impreza hiphopowa odbywa sie raz na 2 miesiące:((((( Trzeba to zmienić
PS2. Jesli macie ochotę wymienić sie ze mną swoimi opiniami to piszcie do mnie...
PS3. Moj mail:) mariolak@poczta.wp.pl