*** Trochę o prawdziwej tolerancji ***


Witajcie!

Tekst bedzie (mam nadzieje) o tolerancji. Z góry zaznaczam, ze wypowiadam sie jako JA czyli David a nie jako cała subkultura do której należe. A że należe do rodziny skatooff to też nie znaczy, że jestem taki a nie inny. Jeśli czyta to jakiś fan metalu (jeśli wogle ktoś bedzie chciał to przeczytać:) to prosze go o to aby nie skreślał tego tekstu gdyż nie mam zamiaru na nikogo 'jechać'. Dobra a teraz do rzeczy

Pierwsza rzecz, która mnie boli to niedostrzeganie pewnej bardzo ważnej rzeczy - ludzie proszę Was nie mylcie pojęcia Skate z Hip-hopowcem!! Róznic jest wiele i są one ogromne! Po pierwsze skate nie powstał w Polsce! Powstał w ameryce tzw. old school - czyli wszystko co robili przodkowie tego stylu od muzyki przez breakdance, skateboarding i styl ubierania sie powstało u nich. Może niewiele osob bedzie wiedziało o takich nazwiskach jak (celowo użyje świeże nazwiska nie aż tak old schoolowe, gdyż nie to jest celem mojej wypowiedzi a w histori chyba nikt nie lubi grzebać:) Tony Hawk(skbr), Dave Mirra(bmx), Ryan Nyquist(bmx) czy Bucky Lasek(skbr). To są skaci prosze państwa!! Zawodowcy w tym co robią! Nie krytykują innych - robią to co kochają i są chlubą słowa skate. Dodam jeszcze, ze muzyka ktorej słuchają to nie tylko Hip hop a raczej to mało kiedy właśnie jest ten gatunek - widziałem jak największe gwiazdy jeździły przy Deftones, The Offspring albo innej mocnej muzyce!!

Po drugie - jak już wspomniałem - jestem skatem. Nie biore do siebie za bardzo tych wrzut na temat 'inteligencji' skatow i IQ metali, bo mam średnią 5.0 w najlepszym LO w mieście:). Chce dodac jeszcze, ze są w mojej klasie zwani przez was 'metale' - bardzo ich lubie, a co najważniejsze - szanuje. Wiele razy przechadzałem sie po mieście z moim przyjacielem metalem i ani jemu ani mi nie przeszkadzało to, że powinniśmy sie nie lubić. Tak więc teksty w stylu - 'ty $%^@# metalu' nie zawsze padają z ust skate:)

Po trzecie określe jaką muzyke słucham i jak sie ubieram. To drugie można sobie wyobrazić i pewnie Wasze wyobrażenie bedzie słuszne:) No to opisze muze: Staind, Goodsmack, Disturbed, 4lyn,Korn, Deftones, Incubus, Puddle of Mudd, Papa Roach, Linkin Park, pierwszą płytę limp'a, Blink, The offspring. oczywiście też hip hop, głównie polski, bo amerykański wydaje mi sie zbyt plastykowy a niemieckiego nie moge słuchać:) sorki jeśli kogoś uraziłem, ale wracając do muzy to z polskiego sqadu są to : molesta/ewenement, waco, mor w.a., kaliber i paktofonika. I tutaj właśnie jest sedno mojej wypowiedzi : skate to nie osoba, która przesiaduje przed blokiem i czeka na 'ofiary złego spojrzenia', ani nie jest to zaden 'koleś' który posłucha sobie polskiego hiphopu i poczuje, że to jest jego życie - to właśnie jest hipol! Głowa łysa, tona w gaciach i nienawiść do wszystkiego co inne. Skate żyje na luzie, kocha extreme (deska,snowdeska,bmx czy rolki) i słucha tego co dobre a nie tego co powinienen z racji tego, że ma spuszczone spodnie:)

Chciałbym jeszcze dodać, że gram na gitarze. W szerokich spodniach zagrywam sie riffami offspringa albo deftones'ooff. Przyjaciół metali mam więcej niż skatow, bo prawdziwych skatów o których pisałem mało zostało i prosze was, nie dajcie sie nabrać na hipoli!!! Wszystkie poprzednie wojny sk8 vs metal to tak na prawde hipol vs metal.

To chyba wszystko co chciałem przekazać w tym txt. Mam nadzieje, że nikogo nie obraziłem. Przepraszam za mój j.polski, ale 6 lat pisze na klawiatórze bez polskich znaczkooff i ciężko mi tak nagle stawiać wszędzie te krzaczki:) sorki:):)

PS. motywacja do napisania tego tekstu? pokazanie kim może być skate nie obrażając przy tym żadnego fana metalu
PS2. muza w czasie pisania: staind (druga i trzecia płyta), be quiet and drive (acoustic) - deftones
PS3. udanego ostatniego miesiaca wakacji i prosze Was nie jedzcie do Grecji za 600 zł z wyżywieniem:) strzałka!


© dave <d9@wp.pl>