|
LISTY |
|
Byt tego działu zależy od Was, więc jeśli macie jakieś uwagi na temat kącika, artykułów w nim się pojawiających lub po prostu macie w sobie nadmiar potencjału twórczego - piszcie. Adres chyba znacie: amksiazki@go2.pl. Mentlik :) Nie ma to jak szczerość... Nie czytając okłamujesz sam siebie, a dodatkowo innych ludzi. Pomyśl drogi czytelniku tego magazynu, uczyłeś się poprawnie czytać prawie cztery lata. Teraz nie czytając zatrzymujesz się na poziomie tej trzeciej-czwartej klasy i wmawiasz sobie iż jesteś dorosły. Dorosły na tyle, że nie rozumiesz sensu czytania. Jeżeli więc nie czytasz to nie śmiej się z tych, którzy to robią. Jeśli tak robisz jesteś poniżej linii zerowej. Ta linia nazywa się honor. Bijesz poniżej pasa. Jeśli nie czytasz szanuj tych, którzy to robią, ponieważ i tak im nie zależy na tym co mówisz.
Czytając Twoją wypowiedź odnosi się jednak trochę inne wrażenie... Poza tym - pomimo że uważam czytanie książek za jeden z najprzyjemniejszych sposobów spędzania wolnego czasu (o innych publicznie mówić nie mogę, cenzura nie przepuści), to jestem świadom tego, że nie każdy musi to lubić. Nie należę też do ludzi, którzy pragną dla nieczytających kary najsurowszej z możliwych: przymusu bezustannego słuchania utworów Britney Spears... Uważam, że - poza pedofilią, nazizmem i disco-polo - można tolerować wszystko. Kiedy czytasz z musu lektury to zachęcam do przeczytania "ponadprogramowo" jakiejś innej książki. Nie musi to być od razu "Władca pierścieni", ale na rozgrzewkę "Hobbit" (fantasty rulez! :). Gwarantuję, że tego co przeczytasz nie zobrazuje +żaden+ film. Więcej na ten temat w artykule "Książka vs film" w tym numerze. EE, moje szanse na całościową publikację maleją :). Teraz o tych mostach co było. Nie pamiętam kto i jak (a sprawdzić nie mogę bo magazyn ma kolega). Współczynniki bezpieczeństwa przyjmuje się dosyć często, zazwyczaj przy konstrukcjach powyżej taczki :). Wiem, ponieważ uczę się jako-tako w tamtym kierunku. To nie prawda, że taki konstruktor dwa razy kliknie i wszystko już ma. Choćby AutoCAD- spróbuj go obsłużyć przy pomocy dwóch kliknięć! Na pewno otworzysz i zamkniesz program, a co dalej, gdzie te gotowe konstrukcje? :P.
Np: mosty zazwyczaj umacnia się przy pomocy kratownic. Aby dowiedzieć się jakie siły występują wewnątrz (i w) kratownicy potrzeba ją rozrysować, po czym [jeżeli pamiętam to dobrze] wykreślenie metodą Cremony otrzymujemy wyniki. Jeśli nie chcesz za dużo rysować rysujesz, a następnie liczysz metodą Rittera. I to na tyle, jeśli chodzi o obliczanie naprężeń wewnątrz i w kratownicy. Nie wspomnę już o takich cudach jak wytrzymałości na naprężenia złożone lub o pozornie prostym zginaniu belki. Piszę króce. Tak. Lepiej. Będzie. :). Tak. :))
A rysunek techniczny? Zapewne część z was zna go z podstawówki. Uwierzcie mi, to pestka z tym co ja zniosłem w drugiej klasie. Projekty wałków, spawy, chropowatości, pasowania i takie tam :). A konstrukcja maszyn w trzeciej to normalnie drugi Wietnam :). Aż łezka się kręci w oku, co to jest w tym technikum :).
Nie ma to jak listy wysyłane do kącika zajmującego się literaturą... Czego się człowiek nie dowie! Ale mi wyszło mailisko! :). Mam już chyba z 3kb i to w pół godziny. Więc mam jakieś minimalne szanse w redakcji hie, hie :).
Przychodzi tak mało listów, że byłbym gotów przepuścić... bo ja wiem... porady dotyczące projektowania mostów!... Zaraz, zaraz... ;P Na koniec. Czytajcie Actionmaga, a w nim kącik Książki. Polecam! Również polecam (to nie reklama :) wszystkim książki napisane przez Robina Cook'a i Karola May'a. Chcesz przeżyć gwałtowną chorobę,
O niczym innym nie marzę, najchętniej biegunka albo antraks ;P... Przepraszam za wtrącenie, nie mogłem się powstrzymać... akcję, niespotykane sytuacje, wypadki? Wybierz pierwszego autora. Jeśli szukasz swojej duszy na drodze życia, ścigasz ducha przyjaciół i łapiesz w ręce puch wspomnień polecam Ci Karola. Jeszcze jedno. Czy ktoś z redakcji czyta/ł książki Mason'a? Wita cię twój stały zapychacz skrzynki! Co wy na to, fani Tolkiena? Jak tam zdrówko? Wyjdź zza książek i popodziwiaj piękny letni
świat. Pewnie jesteś blady jak ściana, a w klacie masz tyle samo
co w bicepsie;). Takie uroki czytania tych małych drani -
literek. :)
Skorzystałem z Twojej rady, a efekt tego taki, że w ostatnim Action Magu "Książki" się nie pojawiły... Ale okazało się, że czytanie książek na plaży to bardzo dobry sposób na zawarcie nowych znajomości (a propos: pozdrawiam Magdę, Anię, Basię, Izę, Kasię, Iwonę, Angelikę, Wiolę, Martę, Agnieszkę, Karolinę, Beatę, Marzenę, Elę, Ewelinę, Patrycję, Paulinę i Kamilę) szacuneczek, pozdrowionka, całuski dla żony, dziewczyny czy
innej... Ja Ci dam całuski!!! A już zaczynałem go lubić... Witam! W 27 AMie napisałeś że "Zdziwiłbyś się, ale są tacy, którzy je uwielbiają,
bo baśnie wbrew pozorom mają zazwyczaj niebanalny przekaz".
Wbrew pozorem wcale mnie to nie dziwi:). Sam jestem bowiem miłośnikiem
wszelkich baśni, legend i przekazów ludowych. Chodzi mi raczej o to że TERAZ
są już raczej wśród młodszych odbiorców (do których, przynajmniej
teoretycznie są przeznaczone) uznawane za głupie i banalne... Sądzę, że przez dzieci zawsze były tak postrzegane, bo większość z nich - z
racji swojego wieku - nie jest w stanie dostrzec tego, ukrytego pod alegorią,
dydaktyzmu czy przesłania. Ja sam jeszcze nie tak dawno miałem podobne
podejście do baśni lub mitów. Na szczęście "człowiek z wiekiem staje się
rozumny" ;) |
|