|
Harry Potter na prezydenta |
|
W numerze 27 Action Maga przeczytałem arta Mithrandir'a, który nazwał go dźwięcznie: "Harry Potter sux!". Sam nie wiem dlaczego próbuję pisać tę kontrę, wypowiadałem się na temat HP setki razy na GOL'u i w dyskusjach z innymi osobami, więc temat już mi się znudził i przejadł. Zwłaszcza, że kolejne osoby nie poinformowane (czyli takie, które nie czytały książek Rowling) wypowiadają się na temat HP z gigantyczną dawką argumentów w stylu: "To jest p*** książka, która nie umywa się do mojego Władcy!". Aż ręce opadają. No tak, ale przecież Mithrandir przeczytał książkę, której jak rzekł: "jest bardzo daleko do ideału". A ja na to: NIE! Każdy ma swoje poglądy na ideał. Jedni lubią Tyskie, drudzy Żywca, inni wolą czystą. Dla ciebie ideałem jest WP, dla pottermaniaków dzieła Rowling. Istnieje coś takiego jak własny, unikalny gust. Cieszę się bardzo, że wypowiadasz się o książce (jak rozumiem przeczytałeś tylko pierwszą część, więc nie znasz całego HP- czyli twoje poglądy są naciągane :-) po przeczytaniu. Znam wiele osób, które nie przeczytały i mówią, że be. Jeśli to czytacie, to radzę przeczytać książki, a potem wypowiadać się na temat ich poziomu i skomercjalizowania (STEK BZDUR!). "Kampania Pottera wymusza na nas miłość do Harry'ego. W sposób bardzo agresywny." Mógłbyś to rozwinąć? Ten sposób agresywny to niby jaki? Pierwsza część jest spokojna jak żółw. Oto Potter dowiaduje się, że jest czarodziejem i opuszcza swoją "agresywną" rodzinkę. Zresztą, ja nie czuję miłości do Harry'ego. Raczej sympatię, a to duża różnica. "I to ze czyta ja tyle osób miałoby świadczyć o jej fenomenie? Przecież np. baśnie braci Grimm też czytały miliony osób. A czy ktoś uznaje je za fenomenalne? " Tak, właśnie to! Tolkiena czyta mnóstwo osób, i co? JEST FENOMENALNY! Sapkowskiego czyta mnóstwo osób (Polaków) i również jest świetny. A Pottera czytają tysiące osób i on także jest wspaniały. Według mnie, te wszystkie osoby, które wypowiadają się na temat HP, to czytelnicy właśnie Tolkiena i Sapka. NIE MOŻECIE znieść, że coś jest popularniejsze od waszej ulubionej lektury. Ok. Jeśli się nie podoba, to po co się wypowiadacie i PRÓBUJECIE NAKŁONIĆ DO NAWROTU?! Tak! Właśnie próbujecie nam, pottermaniakom udowodnić, że jesteśmy w błędzie. To wygląda jak kościół walczący z muzyką satanistyczną (metalem :-)). Sorry za słowa: odczepta się. Czy to, że czytacie Sapka i Tolkiena (którego ja również przeczytałem) daje wam prawo do najeżdżania na HP? A wypowie się taki Mithrandir, którego opinia w Książkach jest wspaniała (sam miałem cię za naprawdę kogoś, ale sorry. No bonus) wypowie się na temat książki i zjedzie ją z góry na dół. Wszyscy ci, którzy nie czytali HP przyjmą jego pogląd i oto Potter zostaje oczerniany przez kolejne osoby, które już nie czytały HP i robi się taki węzeł... Węzeł pustych argumentów... "Swiat Pottera JEST fikcyjny, tak jak wszystkie postacie wystepujace w nim." Jak napisał Phnom Penh, źle zrozumiałeś treść akapitu hmhm'a. Wiadomo, prawie każda książka jest fikcyjna (chodzi mi tu o wydarzenia, świat oraz postacie) ale Potter ma na tyle realizmu, że akcja osadzona jest w naszym świecie tj. Anglii, oraz mniej więcej w naszych czasach tj. gdzieś około 1990. Znajdziemy w książce wszystko to, co jest w naszym (mugolskim) świecie. Wiesz co? Gandalf też był fikcyjny, wstrząs prawda? "Marzenia? Chyba tylko u dzieci. U mnie Potter zadnych marzen nie wzbudzil. Cos takiego mozna znalezc w najpospolitszej ksiazce Fantasy czy chocby w bajce." BIIIK! Błąd. Obecnie fantasy jest atakowane przez nic nie znaczące "hity" z niewidzialnym napisem: "Komercja" (jakże popularne ostatnio słowo). Pokaż mi książkę "pospolitą", która pobudzi wyobraźnię, która pozwoli mi marzyć o lataniu na miotłach i strzelaniu bramek, o siedzeniu przy kominku w pokoju wspólnym, o posiadaniu takiej szkoły, o piciu Kremowego Piwa w Miodowym Królestwie, o codziennym schodzeniu na śniadanie i dostawianiu Sowiej Poczty, o walkach z Sam-Wiesz-Kim, o czarowaniu... Tak, to ostatnie jest w każdej książce fantasy, ale mało kto potrafi pokazać jaka piękna jest magia. A magia istnieje, choć to temat na osobny art. Ta książka porusza wyobraźnię, najwyraźniej ty masz za sztywną. Ja podczas czytania wielokrotnie pragnąłem sam wejść do tego świata. Owszem, podczas lektury WP, chciałem być obrońcą Powiernika, podczas czytania Wiedźmina (Wiedźmaka:-) chciałem być uczniem Geralta, ale nie były to uczucia tak silne jak w HP. Ten świat jest wspaniały, ale i niebezpieczny. TO NIE BAJKA DLA DZIECI, jak twierdzą media. Myślicie, że w trakcie serii nikt nie zginie? No cóż, mylicie się. Znam wiele osób, którzy uronili łzy podczas wydarzeń w 4 tomie (według mnie najlepsza część- gusta) Znam także człowieka, który fascynuje się HP mimo, że ma 30 lat na karku i nie łudźcie się, że zapewne nie czytał wspaniałych książek. Ten Pan czyta: Franka Herberta, Assimowa, Lema, Pratcheta... Fachowa opinia można by rzec. "Tylko ze tu raczej chodzi o jego glupote i niezdarnosc . Zreszta do wiedzmina (przynajmniej w sensie zlozonosci charakteru postaci) to sie Garncarz (Potter) nie umywa." A kto powiedział, że Harry jest podobny do Geralta? :-) Tych postaci nie można porównywać z paru powodów... Po pierwsze: Potter to 11 letnie dziecko (potem 12, 13 itd.) a Geralt to dorosły facet to przejściach (dosłownie i w przenośni :-) Za to można porównać Pottera 12 letnie z Ciri, która na początku była wkurzającym dzieckiem. Kto miał większą głębie charakteru? Nie mówię, Ciri później ma charakterek (i to jaki!) ale porównuję wiekowo... Zresztą Harry i tak jest dorosły psyhicznie jak na swój wiek... Przeczytajcie 4 tomy, a się dowiecie. "Wrecz przeciwnie: Pierwszy tom zauwazyli spece od reklamy, i stwierdzili ze ta ksiazka nadaje sie by wylansowac z niej hit. Gdyby nie miala kampanii reklamowej to nikt by nawet o niej nie uslyszal." Brak informacji... Myślisz, że Rowling przyszła sobie z maszynopisem HP i dała im, a oni rzekli. "Zrobimy z tego hit kasowy!". Nie, Rowling czekała jak każdy inny pisarz na decyzję publikacji. (Książkę wydała w 1999 roku, u nas furorę zrobiła dość niedawno.) Powiedziano jej, że na bajkach nie zrobi pieniędzy. A ona to miała w czwórce. Doczekała się, wydała. Potter ożył. I WTEDY NIE BYŁ REKLAMOWANY. Była to zwykła książka, jak każda inna, która dzięki swej wspaniałości, pobiła inne pozycje. Nie ma tu marketingu (przynajmniej na razie). Później owszem, zaczęły się akcje reklamowe (swoją drogą, wiecie, że te wszystkie rzeczy z Potterem na bazarach do najlegalniejszych nie należą?). Ale czy ty naprawdę myślisz, że by książka została przeczytana to można zrobić jej kampanię reklamową i już jest hit? A co jeśli powiem, że Władca jest sukcesem marketingowych działań? Zabolało, prawda? Książka musi być dobra, by jakaś reklama się nią zainteresowała. A Potter (wiedzą o tym fani) taki jest. "Moze i nie jest to propagowanie okultyzmu, ale jednak troche je przypomina. Zapewne ktos teraz zakrzyknie ze jestem wyslannikiem radia Maryja. Ja osobiscie sam widzialem dzieciaki który wlasnie pod wplywem tej ksiazki (spytalem sie) urzadzily sobie rytual z pentagramem. Wiem ze pentagram oznacza mase innych rzeczy i ze taki gosc to d... a nie satanista, ale kto wie co z niego wyrosnie...." NO NIE! Teraz to mnie człowieku załamałeś! "...trochę je przypomina." Wiesz co? Ja raczej oskarżałbym Sapkowskiego o propagowanie okultyzmu, przemocy i wiary w szatana. (Mimo, że Sapek to mój ulubiony pisarz) Kurde, w Sapku było tyle szatańskich sztuczek, tyle złej magii, tyle śmierci, złych potworów i nawet był "Diaboł", a w HP nie pada słowo szatan. Nie ma też (jak ktoś mi pokaże to go pocałuję) symbolu pentagramu. Wręcz przeciwnie. W książce są chrześcijańskie święta Bożego Narodzenia i Wielkanocne. Dzieci to uprawiają czarnej magii, uczą się białej czyli obronnej. Jeśli HP przypomina okultyzm, to tym bardziej wszystkie Tolkieny, Sapkowskie, Ursule i (nie ograniczajmy się) szatan jest w horoskopach, tarocie i w grach komputerowych o nazwie: "Diablo". Dla mnie posądzanie o satanizm to czysty bezsens. Kiedyś były kapele muzyczne, które lubowały szatana, ale dzisiaj wiara w szatana to tylko znikomy procent (mówię o prawdziwej, a nie tych co rozwalają groby i mówią, że są "szataniści":-) "...Widocznie w dzisiejszych czasach mozna zrobic hit z kazdej, chocby najgorszej pozycji, niestety." Tylko te zdanie mnie wkurzyło w ostatnim akapicie. Co ja na to? W dzisiejszych czasach pisać mogą osoby, które tak naprawdę nie znają się na fantastyce, niestety. Ładnie, prawda? I nawet żadnego argumentu nie ma (przykładem jesteś ty). Zupełnie jak twoja wypowiedź... Ps. Pozdrowienia dla wszystkich odbiorców Sowiej Poczty na www.hp.elisa.pl. Uważajcie na Sami-Wiecie-Kogo. Ostatnio krążą pogłoski, że opuścił Albanię... Reksio Dogi (reksiorulez@wp.pl)www.antyschool.prv.pl
|
|