Krew na twoich rękach, Falka, krew na twej sukience Płoń, płoń, Falka, za twe zbrodnie Spłoń i skonaj w męce!
W tym miesiącu jak widać Prolog conajmniej nietypowy, ale daje przynajmniej pojęcie o czym możecie w większości poczytać w tym wydaniu Przeglądu Kilku Książek. Poza tym wierszyk ten bardzo mi się spodobał, dlatego też go zamieszczam. A teraz jeszcze jeden cytacik:
"A nie mówiłam? Nic, jeno o tym! Mądrze zaczynają, a zawżdy na dupie kończą!"Prolog
Margaret Weis, Tracy Hickman "Dragonlance: Drugie pokolenie"
Późną nocą do gospody, jak i równocześnie domu, Caramona i Tiki Majere puka jakiś gość. Co prawda oboje małżonkowie nie mają zamiaru otwierać, gdyż już dawno zamknęli swój lokal, a chcą jeszcze trochę porozmawiać (mniejsza z tym, że z powodu tych rozmów mają piątkę dzieci ^_^), jednakże podróżnym okazuje się być jakaś kobieta. Caramon jest zaś znany z dobrego serca, więc postanawia wpuścić nieznajomą. Wpada w lekkie przerażenie kiedy pojawia się przed nim kobieta ubrana w zbroję Królowej Mroku - Takhisis, i która jako ozdobę nosi na szyji czarną lilię. Nie wiedzą za bardzo co mają zrobić, ale ich gość przedstawia się jako Sara i mówi, że ma im coś do powiedzenia, coś o czym mogła powiedzieć im już dawno temu, ale tego nie zrobiła. Teraz jednak nadszedł czas, by im to wyjawić, szczególnie Caramonowi, w poszukiwaniu którego tak właściwie zawitała do Solace. Już jej pierwsze słowa szokują mężczynę - okazuje się, że...
A może lepiej nie będę wam mówił. Przeczytacie książkę to sami się dowiecie. Tak właściwie to nie całą książkę, bo tak zaczyna się pierwsze z pięciu opowiadań zamieszczonych w 'Drugim pokoleniu' i ułożonych chronologicznie. Jak sam tytuł wskazuje, głównymi bohaterami tej powieści są dzieci Bohaterów Lancy. Kolejne opowiadanie to: Syn Kitiary, Dziedzictwo, "Założysz się?", Córka Raistlina oraz Poświęcenie. Całość tworzy całkiem spójną powieść, która sama w sobie jest bardzo dobra. Margaret Weis i Tracy Hickman ponownie nie zawiedli, jak zrobili to chociażby autorzy 'Zaginionych opowieści Dragonlance', którzy, prawdę powiedziawszy, przy tej dwójce wypadają bladziutko. No i Prolog oraz Przedmowa. Wypadają wręcz niesamowicie... Musicie to przeczytać...
| M. Weis, T. Hickman - Drugie pokolenie | | Ocena: Super z - |
Andrzej Sapkowski "Tom II sagi o wiedźminie - Czas pogardy"
Czarodzieje pomału tracą łaski u królów, czego dowodem jest to, że nie są już więcej skorzy do powierzania im swoich tajemnic, a tym bardziej wiadomości do innych władców. Do tej pory takie informacje były przekazywane na dużą odległość właśnie przez magów za pomocą telepatii. Od teraz jednak do łask powrócili konni gońce. Jeden z nich, Aplegatt, wyrusza pewnego razu w takąż właśnie misję. W jednym z miast spotyka jakąś dziewczynkę, która najwyraźniej coś bredzi, gdyż jest bardzo wczesny ranek, więc postanawia nie przejmować się jej słowami i wyruszyć w dalszą drogę w celu jak najszybszego przekazania wiadomości od władcy dla władcy. W międzyczasie nasz kochany wiedźmin, Geralt, udaje się do Dorien gdzie znajduje się siedziba firmy "Cordringher i Fenn, konsultacje i usługi prawne", w celu zasiągnięcia jakiś dodatkowych informacji, na których mu zależy. Tym bardziej, że w powietrzu coś wisi, a Nilfgaard jeszcze nie zaatakował...
Nie ma co, świetna książka. Pierwszy tom sagi o wiedźminie nie rozczarował mnie, a drugi tom przygód Geralta jest równie ciekawy i wciągający jak poprzedni. Widać, że Sapkowski umie pisać. Nie pozostaje wam nic innego jak przeczytać 'Czas pogardy'.
| Andrzej Sapkowski - Czas pogardy | | Ocena: Super |
Andrzej Sapkowski "Tom III sagi o wiedźminie - Chrzest ognia"
Milva siedzi w kryjówce i czeka na zwierzynę, którą mogłaby upolować. W oczekiwaniu na tę jedną chwilę rozmyśla. Dużo myśli o swoim bajecznym wręcz łuku, który zakupiła na pewnych targach za bardzo wysoką cenę - czterysta novigardzkich koron. Jest jednak zadowolona z tego zakupu. Łuk jest świetny. Miała szczęście, że się na niego natknęła. Po chwili jej myśli staczają się na inny tor. Zaczyna rozmyślać o wiedźminie. Wracając do Brokilonu wraz z resztkami komanda Scoia'tael dowiedziała się, że driady goszczą u siebie Gwynnbleida - Białego Wilka i leczą go z ran. Geralt prosi ją o przysługę - chce żeby Milva powęszyła trochę dla niego, żeby dowiedziała się co dzieje się w świecie. Czy wojna już się rozpoczęła i gdzie znajduje się Yennefer oraz Ciri. Dziewczyna nie chce się zgodzić, ale w końcu musi podjąć się nowej misji - długi zobowiązują...
Książka jest bardzo dobra. Powiem więcej - jest CHOLERNIE dobra... Nie powiem, że brak mi słów, żeby ją opisać, ale napiszę, że byłoby ogromnym błędem nie zapoznać się z jej treścią (w tym miejscu z rozpędu znowóż napisałem 'błędem'... ^_^), jak i sagą o wiedźminie ogólnie. Krótko mówiąc: polecam bardzo!
| Andrzej Sapkowski - Chrzest ognia | | Ocena: Super |
Joe Haldeman "Wieczna wojna"
William Mandella zostaje powołany do Sił Zbrojnych ONZ. Ma być pierwszą jednostką wysłaną przeciw wrogim Tauryńczykom, którzy to zniszczyli jeden z ziemskich statków. Zostaje wysłany wraz z grupą około 100 ludzi (sami najlepsi - z IQ powyżej 150) na Księżyc gdzie jest szkolony na pierwszego kosmicznego żołnierza. Nie jest łatwo, a wkrótce mają polecieć na Charona - planetę położoną dwa razy dalej od Słońca niż Pluton. A zapowiadał się na całkiem dobrego fizyka...
Ta książka jest C_H_O_L_E_R_N_I_E dobra. Do jej wypożyczenia zachęciły mnie w dużej mierze wypowiedź Davida Brina, którego bardzo lubię: "Joe Haldeman jest jednym z najbardziej proroczych pisarzy naszych czasów." oraz drugiej liczącej się osoby w światku s-f, Rogera Zelaznego - "Ten pisarz zawsze daje czytelnikom znakomite powieści.". Nie wspomnę już o nagrodach Hugo i Nebula, którymi powieść ta została uhonorowana. A i cena jest niezwykle zachęcająca - zaledwie 10 zł, choć wątpię byście ją mogli teraz gdziekolwiek znaleźć. Zdecydowanie polecam bibliotekę, bo na prawdę warto "Wieczną wojnę" przeczytać, między innymi dlatego, że czyta się ją niesamowicie lekko, wręcz niespotykanie jak na realia science-fiction. Kolejny dobry punkt. Blablabla...
| Joe Haldeman - Wieczna wojna | | Ocena: Super |
EpilogTo wydanie PKK wydało mi się bardzo Sapkowskie, dlatego tym razem postanowiłem w Epilogu pobrzdąkać coś o tym właśnie pisarzu i o samym 'Wiedźminie'.
{brzdąk, brzdąk...}
Czytajcie sagę o wiedźminie, bo taka jest moja wola... Przeżyjcie przygody z Geraltem i jego kompanią...
{brzdąk, brzdąk...}
Nie no, drugim Jaskrem to ja chyba nie będę. Wiem za to, że pan Andrzej Sapkowski to zdecydowanie AS polskiej fantastyki. Nie ma co...
|