|
Nuda i przemyślenia :) |
|
Okropnie się nudzę, więc pomyślałem że coś napiszę. Oto efekt :). Miałem skończyć opowiadanie, jednak los nie pozwolił i zarówno ono jak i ja musimy poczekać :). Ale o czym to ja miałem napisać? Tak właściwie to o niczym. Wiecie jak to jest się tak strasznie, ale to strasznie nudzić? Z pewnością niektórzy tak. Moje wyrazy współczucia. Ale jeśli się nudzisz i z nudy zawędrowałeś aż tutaj to wiesz co? Szkoda czasu :). Tak właściwie to czy wy wiecie co robi człowiek, kiedy się nudzi? Nie? No i dobrze bo nie chce mi się nawet pisać :|. Szkoda czasu, idę pograć w kosza. Właśnie się zbierałem, żeby wyłączyć kompa, jednak zaczął padać deszcz. Zostanę z wami. Albo nie, przejrzę mini bibliotekę z wypożyczalni. Po kolejnych pięciu minutach. Wszystko przeczytane, a na drugi raz nie wezmę tego. Szkoda czasu. O przestało padać! Dzwonię po kolegę i co dalej? Po kolejnych pięciu minutach. Nie ma go. Szkoda mu czasu. To samo reszta paczki. W końcu jeden na jednego to nie gra :(. Obejrzę sobie jakiś program. Po któryś tam pięciu minutach. Nic ciekawego nie ma. Idole i takie inne głupoty. Zresztą szkoda czasu. Na telewizję z pewnością. Wpadłem na pomysł. Porysuję sobie. Znowu pięć minut. :) Krach, nie mam kredek, flamastrów a jedyny sprawny ołówek przed chwilą złamałem. A na ostrzenie? Szkoda czasu. Wiem! Eureka! Skikam do kolegi po "Władcę .."(!). Tak, zaraz wracam. Po kilkunastu minutach (nie piszę po 5 :). Wróciłem! On teraz śmie czytać! No nie! Szkoda czasu. Po co ja żyję? Czy na to też szkoda czasu, czy mi się znudzi? Nie, pójdę sobie do gralni sprawdzić pocztę. Być może jest coś nowego? Czy na to też szkoda czasu? Tak, tak się nudzę, iż normalnie nic mi się aż nie chce. Wiem, na pewno. Nie ma śmierci. Istnieje umieranie, ale nie śmierć. Proste. Zmarł ktoś. Pamiętam go. Czyli istnieje. A skoro on istnieje, nie mógł odejść. Nie ma śmierci. Nie mam zamiaru was przekonywać, poczytajcie książki Karola May'a. On to wam dogłębnie wytłumaczy. Może i ja przeczytam to drugi raz? Chociaż po co? Pójdę na spacer, pooglądam się za pachnącymi drzewa... znaczy dziewczynami :). Zresztą, idę na dwór. Nie ma mnie, wyłączam komputer. Nie mam czasu, nie chce mi się. Czy i więc nie chce ci się czytać książek? Jeśli tak to wiedz, że dla mnie książki to po części życie mojej duszy. Kiedy nie czytasz nie żyjesz. Egzystujesz. splatch@wp.pl |
|