Another War - Marmach
Grand Theft Auto 3 - Mojojojo
Another War
Pewnego popołudnia w (?) czerwcu wyciągnąłem ze skarbonki (Świnki) 100 zł. Wyszedłem z domu z jasno nakreślonym planem - zakupić Another War. Nie czekałem na recenzję, bo jestem obłąkanym maniakiem historii II Wojny Światowej. Ponadto do kupna zachęciły mnie też liczne zapowiedzi... Ale do rzeczy.
Gra ta została dosyć surowo oceniona w CDA, podobnie jak Starmageddon w ŚGK (5). [BTW: całkiem niezła gra, tylko te wymagania...]
Oceny w naszej ukochanej gazecie zaczynały się na 4, a kończyły na 7. Głównym zarzutem był system walki, ale o tym później.
Podstawową zaletą gry jest humor. Występuje na każdym kroku - przy opisach broni, przy rozmowach, w fabule. Rozsądne wydaje się porównanie do różnych jakrozpętałIIwojnęświatową i innych polskich komedii. Bohater może na przykład: wejść w posiadanie kury (ta daje co jakiś czas zgniłe jaja :)), maniakalnie mierzyć wysokość studni, palnąć w kalendarz lecząc się zapowietrzoną strzykawką. Gdy poprosimy o opis latarni w niemieckim obozie pracy, dowódca drużyny staje pod nią i mówi... nie powiem! Sami sprawdźcie! Wesprzyjcie polski przemysł rozrywkowy! :)
Rozgrywka rozpoczyna się od stworzenia bohatera; ot, takie tam dodawanie kilku punktów do podstawowych cech i wybranie klasy (3). Większość cRPG oferuje o wiele większe możliwości {np. Fallout :) - OldEnt}, ale tu proces tworzenia przebiega raczej podczas gry. Naciskamy guziczek startu i gramy. Oczy wita grafika. Nie jest piękna, nie jest brzydka.
Jej zaletą jest raczej pewien realizm. Np. wchodząc na przedmieścia Leningradu, widzimy siarczystą zimę, burzę, zamarznięte pomniki, gęsty śnieg. Nie było tego w Icewind Dale. Tam zima wyglądała jak dwuminutowy opad śniegu na jesieni w Polsce, pomimo, że akcja rozgrywała się na krańcu świata...
Jednakże nie znoszę oceniania cRPG-ów po grafice (dlaczego to badziewie Microhardu dostało 10?! {Black Isle! - OldEnt}), powiem więc, że jest ona w AW godna porządnego cRPGa (aha, od!ra!dzam! podziwianie filmików - intro i pre-outro).
Muzyka, której jest w grze stosunkowo mało, prezentuje bardzo wysoki poziom (jeśli chodzi o miasta) i trochę niższy (jeśli mówimy o walce). Podczas podróży po Annecy słyszymy coś w stylu Discworld Noir, w Jugosławii sympatyczne umta-umta na akordeonie, w Niemczech słychać... nie pamiętam, :) a w Leningradzie typowo rosyjską wyciskarkę łez. Podczas starć, których w grze wiele, z głośników łomocze dynamiczna muzyczka, podobna jak w wielu innych cRPGach.
Po krótkiej chwili trafiamy do... no, do kozy. Tu, w zależności od klasy postaci, wychodzimy w jakiś sposób z celi i rozpoczyna się pierwsza walka i pierwszy szok: Matko, kto ten system walki wymyślił!
Bieganie po polu walki odbywa się normalnie. Ale! Aby zaatakować przeciwnika, należy przycisnąć (i trzymać!) [Ctrl] albo "3MyszButton" i kliknąć na niego. Gdy mamy broń do walki wręcz, postać podbiega i tnie. Problem jednak taki, że przeciwnicy cały czas biegają, a postać dociera tylko w miejsce ich ostatniego "postoju". Łatwiej jest strzelać, bo nie trzeba biegać (sic!:)). Gdy dochodzą nowe postacie, robi się łatwiej, bo nie tylko my pudłujemy :). Ale nie taka kremówka papieska straszna, jak ją Osama opisuje.
A w CDA nic, tylko znęcanie się. A ja się zastanawiam, czy recenzenci umieją w ogóle grać?! Jestem kiepski w zręcznościówki (i FPP; udało mi się skończyć tylko RtCW na poziomie 'totalna lama' :)), a szybko przestałem zwracać uwagę na system walki. Naprawdę, to nie boli! Ba, z 5-osobową drużyną narzekałem, że gra jest zbyt łatwa... :P
Z patchem czy bez, dochodzi także kontrola uzbrojenia. Broń należy ciągle czyścić i naprawiać, w przeciwnym wypadku nawet nasz lśniący MG-42 za 4000 dol. się rozleci. Jednocześnie należy zapewnić bandaże, strzykawki i inne bajery drużynie, dzięki czemu podczas walki nie będziemy się wk... denerwować.
W AW zastosowano podobny do Planescape: Tourment wynalazek - po otworzeniu ekwipunku można przeładować broń, władować w siebie 10 kilo bandaży i z powrotem kontynuować walkę. Miodzio. :P
Fabuła jest po prostu chora. Zaczyna się na siakiejś mapie, a kończy na 'aryjskim' bóstwie. Jedziemy przez kolejne kraje, wypełniamy zadania (np. porąbać drewno pewnej kobiecinie...), przyłączamy kolejnych NPCuf (Johann, wiecznie spity Niemiec; Iwo, jugosłowiańska chodząca armia; Manuela Hupała-Prukwa, uwodzicielka... (?); Borys Borysewicz, wielokrotny zdobywca orderu Bohatera ZSRR). Ostateczne wyjaśnienie nastąpi na Islandii.
W grze jest mnóstwo przedmiotów różnego pochodzenia - od nieśmiertelnej Parabelki, przez granaty, miny do sprzętu papy Stalina. Działanie elementów 'pancerza' powoduje nieoczekiwane spadanie z krzesła. Na przykład zaciśnięcie paska w talii zwiększa siłę, a wciśnięcie na głowę baranicy daje premię do inteligencji i charyzmy. O gumowej kaczce słyszeli chyba wszyscy? :Y
Rozwój bohatera przebiega trochę jak w Diablo. Z każdym poziomem dostajemy jeden punkt do rozdzielenia na cechy główne, cechy dodatkowe i zdolności. Trzeba jednak uważać - z tego co pamiętam, dodanie np. jednego punktu do 'mistrza picia śliwowicy' zwiększa charyzmę o 2. Cechy główne zwiększa się raczej przez przedmioty niż przez awans.
Zdolności dodatkowe to świetna rzecz. I znowu komedia. Np. pruski dryl objawia się tym, że bohater wrzeszczy na trupy dotąd, aż wstaną.... Można też nasłać na wroga pociski z jego własnej artylerii. Pomysłowość autorów jest po prostu niesamowita.
Pochwalić Mortyrów muszę też za instrukcje. Ostatnio takie dzieło czytałem przy okazji Homeworlda, StarCrafta i BG. Zaleca się w niej, chociażby, noszenie kaloszy przy korzystaniu z karabinów maszynowych. :P Rzadko się zdarza, żeby instrukcję czytać z ciekawością, czego brakuje w... WarCrafcie 3.
Jestem zawiedziony oceną AW w CDA, dlatego napisałem ten tekst. Gra prezentuje się o wiele lepiej niż ostatnie Pool of Radiance, które to dopiero ma skopany system walki! (Śllimaaaacze teeemmmppppo!). Another War jest zupełnie inne niż wszystkie ostatnie rewelacje cRPG (dlaczego 10?! dlaczego?!), jest pełne humoru i ciekawych pomysłów. Ja tam daje od siebie 8+! Bez żadnego patcha!
© Marmach <marmach@polbox.com>
P.S. :Y - buźka z zajadem. :)
|
|
Wstępniak
Recenzje
Stare, ale jare
Małe Gierki
THPS2&3 Center
SiMs Corner
TNT
Stuff
Gadanie
Listy
Redakcja
Historia
Exit
|