|
Witam Mam prawdziwą przyjemność przedstawić film który całkowicie zawładną moim ciałem i duszą. Jest to z pewnością produkcja mało znana polskim widzą. Chodzi o film pod tytułem „Shaolin Soccer”. Opowiada on o byłych uczniach kung-fu zakładających drużynę piłki nożnej. Jest on niewątpliwą pożywka duchową, nagle świat staje się piękniejszy i bogatszy. Nawet po zakończeniu on ciągle pozostaje w głowie, tkwi tam, nie daje o sobie zapomnieć. No to tyle kwestii ducha, teraz spójrzmy na ten film od strony technicznej. Najpierw poruszę obsadę aktorska która jest po prostu genialna, aktorzy są tak niesamowicie sympatyczni, że chciało by się ich poznać z wszelką cenę. Grają naprawdę dobrze i jeśli połączyć to z ich wyglądem daje to mieszankę wybuchową. Jak przystało na chińską produkcję, jest to film przesycony świetnym humorem który zazwyczaj przejawia się w najmniej spodziewanym momencie. I to jest świetne, jakaś poważna sytuacja, nastrojowa muzyka w tle, a tu nagle jakieś „głupstwo”. Po prostu siąść i płakać (ze śmiechu oczywiście). Następna kwestia to muzyka. Kolejny majstersztyk, jest po prostu genialna, wspaniale buduje nastrój, wprawia w euforie i niepohamowaną radość. Także efekty dźwiękowe stoją na najwyższym poziomie, odgłosy kopnięć piłki, lub uderzeń jej o mur są niesamowite. Lecimy dalej (zapiąć pasy bo teraz będzie najlepsze): efekty specjalne. Mniam, jeszcze nigdy nie widziałem tak dobrych efektów specjalnych w filmie produkcji chińskiej (zaryzykuję nawet porównanie do „Matrixa”). Chociaż czasem zdarz im się szwankować, to jednak stoją na najwyższym poziomie. A już w ostatniej scenie finałowego meczu przechodzą same siebie (i całą kinematografię chińska zresztą też). No to by było na tyle. Wiem, że moja nieudolna recenzja nie przekazała nawet połowy tego co daje nam film, ale ma nadzieje, że zachęciłem was do niego. Jeśli tylko będziecie mieli okazję dorwać to arcydzieło, to nie wahajcie się ani chwili. No a teraz do wypożyczalni i pytać się o „Shaolin Soccer” i to migiem. Ja tymczasem idę grać w piłkę, trzeba wypróbować „strzał demona”. P.S. Kapitan Tsubasa rządzi! Kamil >>Powrót do AMFILM<< |