1. Używaj
oprogramowania antywirusowego nawet jeśli przez
pięć lat nie miałeś na swoim komputerze żadnego wirusa, to prędzej
czy później zagości u ciebie taki niemiły szkodnik, demolując całą
twoją żmudną pracę. Programy antywirusowe nie zajmują wiele miejsca
na dysku, a posiadanie choćby tego najsłabszego, da ci już pewną ochronę
własnych danych.
2. Sprawdzaj źródła
załóżmy, że ściągasz demo jakiejś gry. Na jakiej stronie prawdopodobieństwo
wykrycia wirusa jest wyższe: www.darmowestrony.costam.pl/~costam/frania/pliki/demo.zip
czy np. www.gry-online.pl? Dla tych niezorientowanych, podpowiadam:
w pierwszym przypadku :). Przy ściąganiu plików korzystaj z serwisów
znanych i utytułowanych. W wypadku maili, nawet jeśli otrzymałeś
go od osoby ci bliskiej, nie uruchamiaj podejrzanych plików
i załączników, zwłaszcza jeśli są po angielsku i nie spodziewałeś
się ich otrzymania!
3. Rób kopie awaryjne
jeśli pracujesz z dokumentami, codziennie po skończonej pracy, przegrywaj
aktualne kopie na dyskietki zmniejszy to ryzyko ich zainfekowania
i usunięcia, w przypadku gdy wirus dostanie się do systemu. Jeśli
pracujesz z większymi plikami, dobrym pomysłem byłoby zakupienie nagrywarki
i kilku czystych płyt CD-RW. Pamiętaj także, by zawsze mieć w zapasie
przynajmniej jedną dyskietkę systemową.
4. Pamiętaj o aktualizacjach
co z tego, że masz poinstalowane na dysku programy wirusowe, firewalle
i programy do heurystki, skoro ostatnio uaktualniane były kilkanaście
miesięcy temu? Aktualizacje swoich antywirusów powinieneś robić przynajmniej
raz w tygodniu, a w przypadku posiadania stałego łącza nawet codziennie,
oczywiście jeśli istnieje taka możliwość.
5. Zachowaj zimną krew
jeśli nie masz programu antywirusowego, a podejrzewasz obecność
robaka w swoim komputerze, skorzystaj z jednego ze skanerów on-line.
W przypadku wykrycia wirusa, zapoznaj się z jego działaniem oraz sposobami
usunięcia (patrz: dział Linki). Jeśli uruchomiłeś wirusa przez przypadek,
nie zwlekaj wyłącz komputer natychmiast. W takiej sytuacji
nie baw się w Start/Zamknij System, tylko wyłączaj z gwinta! Następnie
uruchom system ze startowej płyty CD lub dyskietki i... módl się o
szczęście :).
Gdy już nic nie pomaga, zawsze pozostaje jeszcze format c:. Pamiętaj
jednak, że stosując się do powyższych pięciu zasad szansa na zainfekowanie
twoich plików spada praktycznie do 0%, Chociaż i tak wciąż trzeba
uważać w dzisiejszych czasach nawet samodzielne stworzenie wirusa
w kilka godzin nie jest wielką sztuką... :(
.::[Jasió]::.
powrót
do tekstów