Milionerzy VS Życiowa Szansa

Witam w moim kolejnym arcie dla WT. Tym razem coś ciekawszego, a mianowicie pojedynek dwóch bardzo popularnych teleturniejów: Milionerów i Życiowej Szansy! Ladies & Gentelmans: zapraszam!

Popularność:
Milionerzy są bardzo popularnym programem, doskonale znanym na całym świecie. Kampania reklamowa została przeprowadzona w taki sposób, że przed telewizorami w Polsce zasiadła spora gupa publiczności. Życiowa szansa również jest na zagranicznej licencji. Kampania została jednak źle przeprowadzona, ponieważ ludzie mając znający pojedynek BB-DŚ mieli wrażenie, że to kolejna podróbka TVN-owskego programu.
Stan rywalizacji: 1:0 dla Milionerów.

Prowadzący:
Milionerów prowadzi nikomu wcześniej nieznany Hubert Urbański. Z początku coś nie za bardzo mu wychodziło, jednak z czasem stał się naprawdę bardzo dobry i potrafił przytrzymać w napięciu. Polsat postawił na Krzysztofa Ibisza, którego nie trzeba nikomu dokładniej przedstawiać. Facet naprawdę stworzony do tej roli - potrafi rozbawić publiczność, rozkręcić gracza, podpowiedzieć. Jednym słowem ideał.
Stan rywalizacji: 1:1
{A ja bym dyskutowała - dla mnie Ibisz w "Życiowej szansie" jest zbyt cukierkowy. Ponadto dobry prowadzący nie musi znaczyć "znany". Zresztą... spójrzmy, jak wzrosła popularność Urbańskiego od czasu powstania telturnieju. Chyba nie bez powodu... - Tawananna}

Formuła zabawy:
Milionerzy - do wyboru jedna z czterech odpowiedzi, trzy koła ratunkowe 50:50, pytanie do publiczności, telefon do przyjaciela. Ogólnie atmosfera w programie jest bardzo napięta, gracze nie są rozluźnieni. Życiowa szansa- losujemy pytanie. Każde pytanie ma swoją kategorię, którą możemy dwa razy zmienić. Atmosfera jest bardzo na luzie.
Stan rywalizacji: 2:2

Szanse na wygraną:
Milionerzy - mamy 15 pytań. Co piąte jest kwotą gwarantowaną (jeśli nie odpowiemy na kolejne, nie tracimy dotychczasowej wygranej). Z gry możemy wycofać się w dowolnym momencie (nawet po usłyszeniu pytania).
W Życiowej szansie najpierw dostajemy pytanie na rozgrzewkę (gracz przynosi swoje rachunki do 1500 zł i po odpowiedzeniu na pytanie rachunki zostają zapłacone). Następnie jest pytanie za 200 zł. Wybieramy jaką część tej kwoty chcemy postawić na kolejne pytanie. Drugie tyle dorzuca pan Ibisz i jeżeli dobrze odpowiemy, zgarniamy pulę. I tak do końca. Możemy maksymalnie odpowiedzieć na 10 pytań i wygrać do 1 000 000 (grając cały czas Va Banqe). Warto dodać, że podczas zabawy jest z nami gracz telefoniczny, który nam podpowiada. Po jego pierwszej pomyłce niestety go tracimy, zaś gdy to my popełnimy błąd, natychmiast odpadamy z gry. Grę możemy również zakończyć w każdym momencie, jednak zanim usłyszymy kolejne pytanie. Stan rywalizacji: 3:3

Jak to wygląda jako całość:
W obu programach odpowiadający ma nieograniczony czas na odpowiedź, dlatego nieraz możemy się nieźle zdenerwować, gdy gość zastanawia się przy 1 pytaniu 5 minut. W Życiowej Szansie Ibisz w końcu nie wytrzyma i coś podpowie, natomiast Urbański pozostaje nieugięty :-). W Milionerach wqr...rza mnie jednak jedna rzecz. Gdy mamy zaznaczoną odpowiedź nagle reklama! To już szczyt! I za takie chwyty, chociaż oba programy są spoko, Milionerzy przegrywają :-(.

Stan rywalizacji: 3:4 dla Życiowej Szansy.

Ziemolini